„Polska uleglosc wobec Zydow”


Polacy w Ameryce dosc maja oczerniania, falszerstw historycznych, bezpodstawnych oskarzen o antysemityzm i terroryzowania ze strony wplywowego swiatowego zydostwa, zarowno w USA, jak i w Polsce. Oczywiscie w imie dobrych stosunkow trzeba szukac kompromisow, czasem mozna nawet w pewnych sprawach ustapic. Ale czy mozna ustepowac na kazdym kroku, bezustannie bic sie w piers za cudze grzechy i mimo to nadal znosic coraz ostrzejsze obelgi i coraz bardziej bezczelne zadania?
Slowa prezesa Moskala w liscie skierowanym do prezydenta Kwasniewskiego wyrazily uczucia bardzo podobne do tych, jakie maja Polacy w Polsce. Srodowiska, ktore zapoznaly sie z trescia listu, byly zadowolone i wdzieczne, ze ktos wreszcie te sprawe podniosl. Czytajac jednak odpowiedz Kwasniewskiego mozna bylo odczyc niesmak. Odwolywal sie on do hasel ogolnoludzkich, do czlowieczenstwa, podczas, gdy w tym wszystkim chodzi o konkretne interesy. Dlatego tez trzeba bylo wypowiedziec sie jezykiem polityki, a nie okraglych frazesow. Najkrocej rzecz ujmujac: Zydzi chca wrobic Polakow w Holocaust, aby tym latwiej wymusic na nich zwrot majatku zydowskiego. To jest nieuczciwe, gdyz juz otrzymali odszkodowania. Szef niemieckiej dyplomacji Klaus Kinkel powiedzial, ze Niemcy juz wyplacili Zydom ponad 60 miliardow dolarow za wszelkie krzywdy i szkody wyrzadzone narodowi zydowskiemu, takze na terenie okupowanej Polski.
Skad wiec tendencja do ustepowania i podlizywania sie Zydom? Sedno sprawy tkwi w tym, z e Polska rzadza eks-komunisci. Oni zrobia wszystko, by zdobyc wiarygodnosc, stad ich s erwilizm wobec Zydow. Nie moga zdobyc poparcia wsrod Polonii, wiec szukaja go u Zydow.
Prezes Stowarzyszenia Wspolnota Polska Andrzej Stelmachowski stwierdzil, ze polemika Kwasniewskiego nieco minela sie z celem. Powiedzial: Dialog polsko-zydowski sie odbywa i jest bardzo potrzebny. Moze jednak powstac zasadnicze pytanie, czy temu dialogowi sluzy z jednej strony eskalacja jednostronnych pretensji i zadan, a z drugiej strony polityka jednostronnych wymuszonych ustepstw? Taki byl najglebszy sens przeslania prezesa KPA i szkoda, ze nie zostal on zrozumiany.
Odmiennego zdania byl Rafal Zakrzewski, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, ktory w komentarzu opowiedzial sie po stronie Kwasniewskiego. Juz sam tytul komentarza „Agresja, czy pojednanie?” dal do zrozumienia, ze wypowiedz prezesa Edwarda Moskala potraktowal jako przejaw agresji, stanowisko zas eks-komunistycznego przydenta jako podejscie pojednawcze.
Zakrzewski nazwal wypowiedz Moskala budzaca sprzeciw „skrajna opinia, czy awantura” i postawil w jednym rzedzie ekscesy oslawionego nowojorskiego rabina Weissa, ktory przed paru laty na czele grupy swoich uczniow wtargnal na teren klasztoru karmelitanek w Oswiecimiu i urzadzil tam gorszaca demonstracje nienawisci, z raczej spokojnym i wywazonym listem prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej.
W rzeczywistosci list prezesa KPA byl niezwykle powsciagliwy i zasygnalizowal zaledwie kilka spraw, ktore gleboko niepokoja Polakow w Polsce i w Ameryce. Przykladow jest znacznie wiecej. Zarowno na poparcie tezy, ze Zydzi nadal niesprawiedliwie oczerniaja Polakow i wywieraja na Polsce niebywala presje graniczaca z szantazem, oraz ze wladze RP sa niezwykle ulegle wobec tych naciskow. Oto kilka przykladow:


Nikt jdnak nie pamieta, aby Zydzi kiedykolwiek i gdziekolwiek, za cokolwiek przepraszali. Ani za rzez niewinnych uchodzcow, w tym dzieci i kobiet, na Bliskim Wschodzie, ani za dosc pokazny udzial w sowieckich zbrodniach przeciwko ludzkosci. Malo naglosniony w swiecie jest fakt, ze polscy Zydzi masowo kolaborowali z sowieckimi silami okupacyjnymi, ochoczo wstepowali do NKWD i innych zbrodniczych struktur stalinowskiego imperium. Przylozyli swa reke do Katynia, zsylek niewinnych Polakow w glab Azji sowieckiej i na Sybir, do ich wiezienia, glodzenia i torturowania.
Za ratowanie Zydow w czasie II wojny swiatowej izraelski instytut Yad Vashem uhonorowal ok. 4500 Polakow medalami „Sprawiedliwego wsrod Narodow Swiata”, co stanowi jedna trzecia z dotychczas przyznanych. Czy znany jest choc jeden przypadek porzadnego Zyda-stalinowca, ktory narazil wlasne zycie, by uratowac Polaka?
Opracowano na podstawie fragmentow korespondencji wlasnej Dziennika Zwiazkowego „Polska uleglosc wobec Zydow” Roberta Strybla z Warszawy, jaka ukazala sie na lamach gazety 24-27 maja 1996 roku.