KOSZMARY "BOŻEGO IGRZYSKA" W DRUGIEJ WOJNIE ŚWIATOWEJ

Iwo Cyprian Pogonowski
Grudzień 04, 2002

Zwycięstwo nad Armią Czerwoną w 1920 roku Jan Kochanowski nazywał Polskę Bożym igrzyskiem żeby podkreślić zmienność losów Rzeczypospolitej. Po czterystu latach wyrażenie Kochanowskiego wsławił Norman Davies gdy użył go jako tytuł w swojej książce o historii Polski. Prof. Davies udowodnił, że do wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r. więcej obywateli polskich zostało zabitych przez komunistów niż przez nazistów w latach 1939-1941.
 
Trzeba pamiętać że w dużej mierze terror sowiecki i niemiecki w Polsce był zapłatą za bohaterstwo z jakim Naród Polski oparł się i bolszewikom i nazistom niemieckim.  Niestety prawda historyczna jest niewygodna tak lewicy postkomunistycznej,  jak i przedstawicielom żydowskiego kultu zagłady i związanego z nim ruchowi roszczeniowemu , którego zachłanność nie ma granic.  Ugrupowania te maja tendencje wyciszania zbrodni sowieckich i niemieckich.

Musimy pamiętać, że w 1920 roku polski opór uniemożliwił połączenie się rewolucyjnych sil rosyjskich i niemieckich pod wodza Lenina.  Terror sowiecki groził Polsce od chwili odzyskania niepodległości,  kiedy Polacy toczyli wojny o granice swego Odradzającego się Państwa.  Wtedy, pod dowództwem Józefa Piłsudskiego najważniejszym polskim zwycięstwem było pokonanie inwazji bolszewickiej w 1920 roku.  Lenin usiłował zająć Polskę i rozpętać komunistyczną rewolucję światową w oparciu o Rosję i Niemcy.

Miliony Niemców, komunistów, jak również ludzi rozgoryczonych przegraną
w pierwszej Wojnie Światowej, było gotowych poprzeć rząd komunistyczny w
Berlinie w  zamian za odzyskanie, dzięki Leninowi, zachodnich prowincji polskich byłego zaboru pruskiego, z chwilą kiedy te ziemie byłyby okupowane przez wojska bolszewickie. Polskie zwycięstwo, które zniszczyło plany rozpętania komunistycznej rewolucji światowej pod przywództwem Sowietów w 1920, zostało określone przez Edgara Lorda d'Abernona jako jedno z 16-stu najważniejszych zwycięstw w historii świata.

Plan Hitlera ataku na ZSSR ze wschodu i z zachodu

Od sierpnia 1935 roku Hitler zabiegał usilnie o zawarcie przymierza z Polską i Japonią przeciwko Rosji sowieckiej w ramach Paktu Antykominternowskiego, który Japonia podpisała w 1936 roku. Atak japoński na ZSSR nastąpił w 1938 roku. W rok później w styczniu Polska odmówiła podpisania tego paktu i wykoleiła strategię Hitlera.  Miał on zdominować świat przez zdobycie trzonu kontynentu euroazjatyckiego i kontroli nafty bliskiego wschodu.

Hitler, chory na chorobę Parkinsona śpieszył się żeby dokonać swej misji dziejowej, której uważał że żaden inny Niemiec nie dokonałby. Dlatego tak usilnie starał się on uzyskać udział Polski w ataku na Sowiety zwłaszcza że był ostrzeżony przez swoich generałów że w Niemczech nie ma dosyć żołnierzy do wykonania jego planów. Hitler spodziewał się mieć trzy i pół milionową armię polską po swojej stronie (faktycznie Niemcom brakowało na froncie milion żołnierzy rocznie począwszy od 1941 roku.)

Kluczem Hitlera do zdominowania świata miał być podbój Rosji Sowieckiej, głównie przez siły Niemieckie i Polskie atakujące z zachodu oraz siły Japońskie ze wschodu. Zdobycie pól naftowych Rosji i bliskiego wschodu miało zapewnić Hitlerowi dominację nad światem i  dostarczyć paliwa dla jego "zmotoryzowanej maszyny wojennej." Linia Zygfryda miała osłaniać Niemcy z zachodu, skąd uważał że było małe prawdopodobieństwo interwencji po stronie Sowietów.

Hitlera po polskiej odmowie zdradza Japonia

Gdy w styczniu 1939 roku Polska odmówiła przystąpienia do Antykominternowskiego Paktu, było to punktem zwrotnym w historii świata ponieważ niweczyło plan Hitlera jednoczesnego ataku na Rosje na dwu frontach - przez Niemcy i Polskę z zachodu i jednocześnie przez Japonię ze wschodu. Hitlerowskie plany zdobycia przestrzeni życiowej dla Niemiec (t.zw. Lebensraum) były nie do przyjęcia przez Polaków, ponieważ było dla nich oczywiste że w końcu chodziło o ekspansje niemiecka na wschód - na ziemie polskie. Polska decyzja uratowała Sowiety od katastrofalnej wojny na dwa fronty; co więcej, Polska spowodowała że to Niemcy musieli podjąć beznadziejna walkę na dwa fronty.

Polska nie tylko odmówiła paktu z Hitlerem, ale już 25 lipca 1939 r. przekazała rozwiązanie niemieckich kodów Enigmy Wielkiej Brytanii i Francji co według wypowiedzi amerykańskiego specjalisty D. A. Hatch'a w 1999 roku "stało się kamieniem węgielnym zwycięstwa aliantów nad Niemcami." (Center of Cryptic History, Fort Meade, Maryland) Inwazja Normandii nie byłaby możliwa bez posiadania Enigmy przez aliantów.

22go sierpnia Hitler w tajnym przemówieniu do dowództwa niemieckich sił zbrojnych wydał rozkaz roztoczenia morderczego terroru w Polsce i masowego zabijania Polaków, których zaczął nazywać pod-ludzmi na równi z Żydami, których określał jako zabójczy wirus w rasie ludzkiej.

Jak wiadomo Japonia, po zawarciu paktu z Niemcami przeciw Rosji sowieckiej w 1936 roku, zaatakowała Związek Sowiecki już w 1938 roku w przekonaniu że Niemcy wraz z Polską wkrótce zaatakują Rosję Sowiecką z zachodu. Zamiast tego w czasie ciężkiej bitwy o kolej syberyjską pod Kalkhimgol Japończycy nie tylko stracili 25.000 zabitych, ale też dowiedzieli się o zdradzie Hitlera i zawarciu paktu o nieagresji przez Ribbentropa i Molotowa z 22 sierpnia 1939 roku.  Pakt zawierał tajny plan czwartego rozbioru Polski i skoordynowane niszczenie inteligencji polskiej przez Niemcy i ZSSR..

 Koszmarny terror sowiecki - lista Berii

Sowiecka władza odpłaciła się Polakom terrorem za klęskę w 1920 roku i jak to wykazał profesor Davies, w latach 1939-1941 dokonała większego ludobójstwa na obywatelach polskich niż Niemcy w tym samym czasie. Około cztery piąte wszystkich zabitych było aresztowanych wprost przez milicję żydowską albo przez NKWD z donosów miejscowych kolaborantów, głównie żydowskiego pochodzenia.  

Pięć dni po podpisaniu sowiecko-niemieckiego traktatu o granicach i przyjaźni, 3go października 1939 roku, Laurenty Beria, szef NKWD, wydał rozkaz numer 4441/b nakazujący aresztowanie polskich oficerów, jak i członków administracji państwowej. Lista Berii 21.857 obywateli polskich, "kontrrewolucjonistów," została przekazana do Politbiura w celu uzyskania zatwierdzenia wyroku śmierci każdego z wymienionych.

12 lutego NKWD zaczęło przygotowywać egzekucję jeńców polskich w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Stalin wraz z Politbiurem podpisał rozkaz egzekucji Polaków wymienionych na liście Berii. NKWD wykonało wyrok śmierci według listy Berii wiosną 1940 roku. (Na liście Berii Zydzi stanowili poniżej pięciu procent całości.)

Masowe łapanki, areszty i deportacje na wschód ludności polskiej objęły blisko dwa miliony ludzi. Jan Karski w swoim raporcie opisał masowy udział miejscowych Żydów w akcjach NKWD. Zwykle ostatnią osobą widzianą przez deportowanych Polaków był milicjant żydowski zamykający drzwi wagonu towarowego, w którym jechali na Sybir.

Kiedy Niemcy uruchomili transporty z get żydowskich do obozów śmierci, policja żydowska ładowała kontyngenty ofiar jak to obrazowo i dokładnie opisał Szpilman w "Pianiście." Na pewno film "Pianista" nie będzie pokazany w Ameryce, ponieważ wpływowe koła żydowskie chcą za wszelka cenę nie dopuścić do pokazania na ekranie roli policji żydowskiej w Holocauscie.

Rozkaz Berii z 24 czerwca 1941 r. dotyczący masowych egzekucji

22go czerwca zaczął się atak wojsk niemieckich przez linie podziału Polski miedzy Hitlera i Stalina. Na terenach polskich okupowanych przez Sowiety w więzieniach NKWD było około 40.000 obywateli polskich, prawie wyłącznie nie-Zydow.

24go czerwca Laurenty Beria wydal rozkaz zabijania więźniów na okupowanych przez ZSSR od 1939 roku terenach polskich. Około 30.000 więzionych obywateli polskich nie-Zydow zostało zamordowanych wkrótce po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, ponieważ NKWD nie miało dla nich transportu. Niemiecki rząd odrazu otrzymał informacje o rozkazie Berii i o masowych egzekucjach, których skutki widzieli i opisywali szybko postępujący na wschód żołnierze niemieccy.

Rozkaz Reinharda Heydrich'a z 29 czerwca 1941 roku  

Pięć dni po rozkazie Berii nakazującym masowe egzekucje "polskich kontrrewolucjonistów" w więzieniach NKWD, rząd niemiecki zorientował się że może wyzyskać propagandowo zbrodnie sowieckie i zradykalizować nimi swoje własne wojsko.  Masowe stosy zwłok zamordowanych obywateli polskich, jak i kilku jeńców niemieckich, dało okazję do robienia propagandowych zdjęć i rozpowszechniania ich w prasie i wśród wojska.  

Haydrich nakazał dokonywania masowych egzekucji Żydów przez oddziały niemieckie, które miały zacierać wszelkie ślady swej obecności przy egzekucjach.  W ten sposób propaganda niemiecka mogła twierdzić, że drugorzędna rola sterroryzowanych ludzi miejscowych, przy egzekucjach Żydów, była rolą główną.  

W rzeczywistości wszystkie egzekucje Żydów odbywały się według planu i pod ścisłą kontrolą Niemców. Miejscowi ludzie musieli wykonywać rozkazy pod groźbą śmierci, nie mieli oni ani broni palnej, ani paliwa by móc dokonywać masowych mordów na ludności żydowskiej w podpalonych budynkach.
Warto pamiętać, że do początku 1942 r. hitlerowcy zamordowali (zwłaszcza poprzez rozstrzelanie) około 1 miliona obywateli polskich.

Kontrast w traktowaniu ofiar przez IPN i przez Prezydenta RP

Trzydzieści egzekucji ludności żydowskiej na ziemiach polskich w 1941 roku opisywanych przez IPN może być oszacowane na trzy do pięciu tysięcy ofiar.  Ponieważ IPN nie dokonuje gruntownych ekshumacji i szczegółowych badań w oparciu o zasady medycyny sądowej, więc ani liczby ofiar, ani powodu śmierci każdej z nich nie jest można ustalić. W Ameryce specjaliści medycyny sądowej mówią, że pomysł częściowej ekshumacji stosowany przez IPN jest równie nonsensowny jak na przykład koncept częściowej ciąży.

 Ocena wielkości grobów nie wystarcza do ustalenia liczby ofiar.  Tak więc dwa groby w Jedwabnem, jeden mały wewnątrz stodoły i drugi – na zewnątrz mogą zawierać 400 ofiar - jak to podaje IPN, ale też jest zupełnie możliwe że w tych grobach jest pochowanych bez porównania mniej ludzi.  W każdym razie jest rzeczą dziwną, że zbrodnia ludobójstwa popełniona w tym samym czasie głównie na Chrześcijanach, obywatelach polskich zamordowanych przez NKWD, nie jest opracowana na forum publicznym na równi ze zbrodnią dokonaną głównie na Żydach obywatelach polskich też na terenie polskim i to w tym samym czasie ale tym razem po niemieckiej stronie.  Tak więc sześć razy więcej Chrześcijan niż  Żydów zostało zamordowanych w tym samym czasie na okupowanych ziemiach polskich, ale szacunek okazywany Chrześcijanom w porównaniu z Żydami jest odwrotnie proporcjonalny.

Wręcz szokujący jest kontrast zachowania się post-komunistycznego Prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego, wyraźnie niedysponowanego (pijanego ?!) w Charkowie na cmentarzu oficerów polskich zamordowanych przez NKWD w 1940 roku i przy grobach Żydów w Jedwabnem, gdzie występował w jarmułce z dużym szacunkiem dla ofiar żydowskich. Najwyraźniej Polacy-ofiary NKWD o tyle mniej go obchodzili że na ich uroczystość żałobna zjawił się pijany.

Zdrada Polski w Drugiej Wojnie Światowej

Dzisiejsze traktowania polskich ofiar z początku wojny niemiecko-sowieckiej przez post-komunistyczną lewicę w porównaniu z ofiarami tragedii w Jedwabnem przypomina los Polski podczas drugiej wojny światowej. Jak wiemy mimo kluczowego polskiego wkładu w zwycięstwo i kolosalnych ofiar, Polska została zdradzona przez Roosevelta i Churchilla w Teheranie i w Jałcie.  Polacy, nie ostrzeżeni o fakcie sprzedaży ich sprawy, wykrwawili się w beznadziejnym Powstaniu Warszawskim i stracili tam kwiat młodzieży, a ich stolica pozostała w ruinach.  

Polska została oddana Sowietom i po pacyfikacji przez NKWD stała się państwem satelickim, podległym Rosji sowieckiej mimo tego że  Polacy walczyli po bohatersku w armii, lotnictwie i marynarce wojennej, jak również w stworzonym przez nich największym ruchu oporu w Europie i stworzyli Polskie Państwo Podziemne w czasie okupacji. Bohaterski Polski opór zbrojny trwał też przez pierwsze lata powojennej okupacji sowieckiej.

Jednym ze skutków panowania sowieckiego nad Polską przez czterdzieści pięć lat jest omotanie Narodu przez lewicę post-komunistyczną, która nadal rządzi dzięki ordynacji wyborczej przez nią spreparowanej i wpływom agentów służb bezpieczeństwa. Krokiem we właściwym kierunku byłyby jedno mandatowe okręgi wyborcze. Gdy je ostatnio zastosowano rządzące SLD uzyskało tylko dziewięć procent stanowisk burmistrzów. Ostatnie wybory samorządowe są przykładem prawdziwej orientacji większości Polaków, których głosy giną na sztucznych progach i w zakulisowych układach.



POWRÓT

Index tematow historycznych
PoloniaNet, strona glowna

netpol@interaccess.com