Ms. K. Quatrone
Public Broadcasting System
Alexandria, VA
Droga Pani:
Jako Polak i katolik, ktory spedzil trzy i pol roku w obozie koncentracyjnym
Auschwitz, czuje sie zmuszony zaprotestowac przeciwko projekcji filmu SHTETL
w dniu 17 kwietnia br. Ten film jest oszustwem i wstyd, ze PBS bierze w
tym udzial. Poswiecilem wiele lat mego zycia opowiadajac o Zagladzie i
o tym, jak wielka byla ona katastrofa dla Zydow i katolikow w Polsce. Najwazniejsze
dla mnie jest odtwarzanie wspomnien z matematyczna dokladnoscia, nic bowiem
nie jest wazniejsze od prawdy i uczciwosci, gdy opowiadamy tak straszna
historie. Nic nie jest bardziej naganne niz manipulowanie i upiekszanie
faktow historycznych dla osiagniecia zamierzonego efektu. Ten film znieksztalca
i blednie przedstawia wielowiekowe stosunki pomiedzy Zydami i Polakami,
szczegolnie zas w dobie Holocaustu.
Poniewaz w czasie II wojny swiatowej Polska byla poddawana silnemu
dzialaniu nazistowskiej i komunistycznej propagandy, z latwoscia moglem
wylowic w filmie SHTETL te same chwyty stosowane dla falszywego oskarzania
i potepiania spoleczenstwa polskiego. Cel jest zupelnie jasny: zbrukac
nasz wizerunek w jakikolwiek sposob nie tylko dlatego, ze jestesmy Polakami,
ale takze dlatego, ze jestesmy katolikami.
Podobnie jak ja sam i kazdy, kto doznal przesladowan w dobie Holocaustu,
autor filmu SHTETL najwyrazniej nie moze zapanowac nad emocjami. Nikt jednakze
- nawet Zyd - nie ma prawa manipulowac prawda z tej tylko przyczyny, ze
prawda nie przystaje do scenariusza.
Techniki manipulacji sa wyraznie widoczne. Jedna z nich jest zwrocenie
obiektywu na cos, co stanowi rzadki wyjatek, powiekszenie, wyolbrzymienie,
a wreszcie - jezeli uzyteczne - znieksztalcenie. Kazdy kontakt Zyda z Polakiem
poddawany jest dokladnemu badaniu w nadziei wydobycia antysemickich nastrojow
badz dzialan. Dla sportretowania Polakow jako winnych na rowni z Niemcami
Marian Marzynski rozmyslnie przeprowadza wywiady
z niewyksztalconymi, wiekowymi rolnikami, unika natomiast przedstawicieli
inteligencji, ktorzy mogliby rozszyfrowac jego pokretne zamysly. Innego
rodzaju technika, jest wykorzystanie faktu, ze przecietny widz wie o zbrodniach
nazistowskich tyle tylko, ze ofiara ich padali Zydzi, SHTETL zdecydowanie
przemilcza wszystko, co mogloby ukazac, ze jacys katolicy, jak ja, przeszli
przez to samo pieklo. Tym sposobom antypolskie oskarzenia Marzynskiego
stalo sie bardziej przyswajalne.
Film rozpoczyna sie od dedykacji poswieconej ojcu Marzynskiego, ktory
zostal zabity "tylko dlatego, ze byl Zydem", Rozumiem jego glebokie
wzruszenie, bowiem to, co uczynili Niemcy polskim Zydom bylo straszne.
Ale slowo „tylko" jest tu o tyle nie na miejscu, ze przeciez Polacy
takze byli zabijani „tylko dlatego, ze byli Polakami". Oto dlaczego
tak wielu polskich mezczyzn, tak wiele kobiet i dzieci, tak wielu duchownych
i intelektualistow zostalo zamordowanych w obozach koncentracyjnych i poza
nimi. Ja sam, dziwnym trafem, uniknalem komory gazowej Oswiecimia.
SHTETL rozmyslnie zataja podobne informacje. W zamian pragnie wpoic
w widza przekonanie, ze bylismy jedynie obserwatorami nienarazonymi na
niemieckie bestialstwa. Ukazanie polskich katolikow bitych, torturowanych,
rozstrzeliwanych lub gazowanych przez nazistow, mogloby podwazyc kruche
fundamenty antypolskiego scenariusza. Czyz nie mieli racji niemieccy i
sowieccy propagandzisci uwazajac, ze polprawdy moga czasem wiecej zrobic
niz najdoskonalsze klamstwa?
Czy byli Polacy, ktorzy wydawali Zydow? Ich liczba byla relatywnie
bez znaczenia. Ale, jesli zdrada jest glownym celem SHTETL, Marzynski nie
powinien zapominac i o tym, te Zydzi takze wydawali innych Zydow, nie tylko
w Bransku, ale w calej Polsce. Co wiecej, byli i tacy Zydzi, ktorzy wydawali
udzielajacych im schronienia Polakow, w rezultacie i jedni i drudzy ponosili
smierc.
W Polsce za pomoc udzielana Zydom zamordowano wiecej ludzi, niz w jakimkolwiek
kraju okupowanej Europy. Wiecej ludzi tez podejmowalo takie ryzyko, choc
Polska byla jedynym krajem europejpejskim, w ktorym za udzielanie jakiejkolwiek
pomocy Zydom grozila kara gmierci. Marzynski uznaje fakt, ze piec tysiecy
z jedenastu tysiecy drzew w Yad Vashem honoruje Polakow. A przeciez liczba
ta to jedynie ulamek tych wszystkich, ktorzy zgineli wraz z ukrywanymi
przez siebie Zydami.
Pomimo usilnych staran zmierzajacych do zbrukania Polakow i przemilczenia
ich ofiar, SHTETL nie przynosi zadnych znaczqcych dowodow ich winy. Wiele
zdjed ukazujacych przedwojenna, zydowska, spolecznosc daje pojecie o swobodach
i mozliwosciach, jakie Polska dawala Zydom na przestrzeni 800 lat. Kraj
nasz dawal im schronienie, gdy wypedzono ich skad inad. Jestem dumny, te
moj kraj rodzinny przyjmowal ich goscinnie i pozwalal na prezny rozwoj
bogatej kultury zydowskiej. Tak bardzo - warto dodac - ze poziom zycia,
wyksztalcenia i stan majatkowy Zydow czesto przekraczal srednia krajowa.
Najmocniej zaniepokoila i zasmucila mnie ta scena SHTETL, w ktorej
jestesmy swiadkami spotkania glownej polskiej postaci z filmu - Romaniuka
- z izraelskimi studentami. Bylem zaszokowany ich jadowita antypolskoscia
i widoczna nienawigcia. Zetknolem sie z nienawiscia juz wczesniej, przede
wszystkim w czasie mego pobytu w Auschwitz, ale teraz dopiero rozumiem,
dlaczego moja wlasna corka, gdy powiedziala swoim zydowskim kolegom w szkole,
ze jej ojciec przezyl kacet, nazwana zostala kiamca. „To niemozliwe",
powiedzieli jej, „w Auschwitz nie bylo zadnych chrzescijan!”.
Zal mi tych miodych ludzi. Oni sa rowniez ofiarami. Ofiarami takich
jak Marzynski, ktory swoje wlasne uprzedzenia i nienawisc stara sie wpoic
innym. Dla ktorego prawosc znaczy mniej niz wlasny interes. Ktory mowi
izraelskim studentom, ze jego ojciec zginal w warszawskim getcie, zas w
innej sekwencji tego samego filmu opowiada, jak to ojciec wyrwal deske
w dnie wagonu, wyskoczyl i dolaczyl do partyzantow, by potem zginac w bitwie.
Wydaje sie, ze PBS powinno wskazac owe niezgodnosci
podczas projekcji.
Zal mi ich rowniet dlatego, te zostali celowo wprowadzeni w blad przez
falszywych swiadkow, jakich Marzynski uzywa dla oczerniania Polakow, podczas
gdy z przedstawionej sytuacji mozna wnioskowac, iz byla podejmowana jakas
akcja partyzancka przeciwko rosyjskim komunistom i ich wspolpracownikom,
nie zas bynajmniej przeciwko Zydom, jako takim.
Reasumujac, film potwierdza moje dawne podejrzenia, ze wszystkie falszywe
przedstawienia sytuacji Zydow w Polsce biora sie z faktu, ze kraj jest
tak mocno katolicki. Nie trzeba wiele, by dostrzec, co szczegolnie interesuje
tworce filmu. Te zdjecia Chrystusa, krzyzy i krucyfiksow, ksiezy i ceremonii
religijnych przekazuje nam cicha wiadomosc. Ma ona w delikatny sposob skierowac
widza na Kosciol jako glowne zrodlo wyrezyserowanego przez Marzynskiego
antysemityzmu. Zatrwazajace, ze ktos taki jak Marzynski, ktorego ocalili
polscy katolicy, moze zywic tak nieprzyjazne uczucia wobec religii tych,
ktorym zawdziecza zycie.
Jako ktos, kto osobiscie odczul tragedie Polakow i Zydow, musze zapytac,
dlaczego wciaz robi sie tak wiele antypolskich filmow, ktore nic dobrego
do stosunkow polsko-zydowskich nie wniosa? Mielismy dobre stosunki w przeszlosci,
ktore dzis zdaja sie byc zapomniane. Pamieci tych wszystkich Zydow i Chrzescijan,
ktorzy zgineli w czasie wojny, winnismy raczej szukanie tego, co nas laczy,
niz tego, co dzieli. To nasz dlug wobec nich.
Michael Preisler,
Auschwitz #22213
Kongres Polonii Amerykanskiej
Komitet Dokumentacji Holocaustu
Nowy Jork, 15 kwietnia 1996
Tlum.: Piotr Domaradzki