Uwaga - SHTETL!
Trybuna czytelnikow,
Dziennik Chicagowski, piatek 3 maja 1996 r.

Refleksje dotyczace filmu Mariana Marzynskiego „Shtetl”
(fragmenty)
dr Feliks Krzan

Ogladajac film „Shtetl” na kanale 11 w Chicago i komentarze po filmie doszedlem do przekonanaia, ze film byl spreparowany, aby osmieszyc Polakow, pomniejszyc role tych, ktorzy broniac Zydow, sami narazali sie na nieuchronna smierc ze strony hitlerowcow. Panel przygotowany po filmie udowodnil nieznajomosc historii i geografii Europy, zwlaszcza Europy Wschodniej i Rosji.
Rezyser filmu „Shtetl” Marian Marzynski od poczatku do konca przedstawil jedynie swoj punkt widzenia, nie liczac sie nawet z opinia p. Zbigniewa Romaniuka, ktory odegral jedna z glownych rol tego nieudanego filmu. Film ten jest krzywdzacy dla Polakow, gdyz nie odzwierciedla prawdy o narodzie polskim i Polakach, ktorzy oddali swe zycie broniac i ukrywajac Zydow przed holokaustem. Rezyser Marian Marzynski potepil calkowicie narod polski za antysemityzm, stwierdzajac, ze Polska na zawsze bedzie antysemicka. (...)
Chyba p. Marzynski slyszal zyjac i mieszkajac w Polsce ilu przedstawicieli rasy zydowskiej gnebilo AK-owcow i wielu z nich bylo odpowiedzialnych za smierc tysiecy patriotow polskich. Bylo to po prostu ludobojstwo, antypolonizm w najszerszym tego slowa znaczeniu. No i co? Do tej pory nikt nie przylozyl reki, by pociagnac do odpowiedzialnosci prawnej osob pochodzenia zydowskiego, ktorzy skazywali Polakow na smierc za to tylko, ze byli dobrymi Polakami i pracowali w podziemiu. (...)


„Shtetl” - kilka uwag na marginesie
(fragmenty)
Stefan Wisniewski - Streamwood, Illinois

Moja znajoma, Amerykanka wloskiego pochodzenia obejrzala tylko fragmenty tego filmu, poniewaz caly nie byl jej w stanie zainteresowac. Nie zapomniala jednak na drugi dzien skomentowac wielokrotnego obcalowywania sie chlopow za 20-dolarowy „gift”. Zwrocila równiez uwage na fatalny stan uzebienia polskich chlopow. Temat martyrologii zydowskiej zupelnie przestal ja interesowac od czasu jej wycieczki do Ziemi Swietej. Jak powiedziala, na jej wlasnych oczach dokonala sie przemiana stereotypu Zyda cierpiacego w Zyda zadajacego bol innym. Uzbrojeni po zeby zolnierze izraelscy zrobili na niej bardzo niekorzystne wrazenie. To bardzo interesujace zjawisko socjologiczne, ze Zydzi mieszkajacy poza granicami wlasnego panstwa Izrael, jakby nie zauwazali jego powstawania. Malo tego, ze zdwojona energia produkuja „dziela” zupelnie nie korespondujace z bolesna rzeczywistoscia wlasnej ojczyzny.
Tak powstawaly ksiazki Jerzego Kosinskiego, ktory „zamiast jechac do ukochanego Izraela, pojechal do zlotej Ameryki” - cytuje tu wypowiedz jednego z bohaterow filmu „Shtetl”. Tak powstal slynny film „Lista Schindlera”, ktory wdowa po tytulowym bohaterze okreslila jako zbior klamstw. Tak powstal film „Shtetl”, ktory zajmuje nasza uwage.
A przeciez fakt istnienia wlasnego panstwa z calym jego bagazem klopotow, ktory Zydzi tak zrecznie eksportuja do Ameryki, powinien zmienic ich stosunek do wlasnej przeszlosci. Jak trudno byc sprawiedliwym i przyjaznym dla innej nacji we wlasnym panstwie, pokazuje dobitnie krotka historia panstwa Izrael.
Jak mozna byc sprawiedliwym sedzia innych konfliktow, a nie potrafic rozwiazac wlasnych?
Tego nie da sie rozdzielic. Jednego dnia ogladamy w telewizji film pana Marzynskiego „Shtetl” opowiadajacy o polskich barbarzyncach mordujacych niewinnych zydowskich mieszkancow miasteczka Bransk. Nazajutrz we wszystkich dziennikach telewizyjnych informuja nas, ze potomkowie ofiar zrownali z ziemia baze ONZ w Libanie, zabijajac setke niewinnych ludzi szukajacych tam schronienia.
W ciagu jednego dnia czlonek tego samego narodu raz jest historyczna ofiara, drugi raz wspolczesnym katem.
To jest wlasnie ten zydowski fenomen ofiara-kat-sedzia w jednej osobie. Jaka role bierze na siebie pan Marzynski? Oczywiscie dla widzow bierze na siebie role ofiary i sedziego, dla mlodego Polaka - Zbyszka, pozostanie katem. (...)
Ale najbardziej boli konstatacja, ktora nasuwa sie nam po obejrzeniu tego filmu. Przeciez obejrzalo go w Stanach kilka milionow osob. Na naszych oczach sprzedaje sie wizje Polski jako nieokrzesanego barbarzyncy, zas z naszymi watpliwosciami zapozna sie kilka tysiecy polonijnych czytelnikow.


Stosunki polsko-zydowskie, Dziennik Chicagowski piatek 3 maja 1996 r.
SHTETL, czyli w PBS bez zmian
(fragmenty)
(rl)

Marzynski przedstawia nam historyka, p. Michaele Steinlaufa. Zaintrygowaly mnie jego poglady na prawo narodu polskiego do wolnej ojczyzny. „A dlaczego Zydzi mieli byc patriotami i chciec wolnej Polski?” - pyta. Romaniuk, polski historyk, przypomina bowiem zywiolowy sprzeciw Zydow (zamieszkalych na polskich terenach) wobec prob tworzenia panstwa polskiego po I wojnie swiatowej. Pan Steinlauf pracuje w Filadelfii, w Gratz College i prowadzi kurs. „Shtetl” Marzynskiego bedzie sluzyc jako „pomoc naukowa” w lekcjach historii o Holocauscie w licznych amerykanskich szkolach. Jakie to obudzi emocje tych „polonijno-amerykanskich” rodzicow i dziadkow, ktorzy beda musieli tlumaczyc swoim dzieciom i wnukom, kto jest winien smierci 6 milionow Zydow zamordowanych przez nazistow niemieckich? Bowiem ich pociechy na zajeciach szkolnych z Holocaustu beda omawialy „Shtetl” w wybranych fragmentach. Gotowe sa lekcyjne konspekty. Sa juz doskonale opracowania metodyczne, pytania, wyznaczone problemy. Nauczyciel nie musi niczego sam przygotowywac. Wszystko podano mu w Internecie. Starannie, metodycznie, na najwyzszym profesjonalnym poziomie.
W owym konspekcie (Frontline/WBGH Educational Foundation) czytamy: „Podstawowymi zasadami obowiazyjacymi podczas dyskusji powinny byc: zgoda i respektowanie odmiennych opinii i wartosci”. Kierujac sie ta zasada zabieram glos na temat filmu sponsorowanego przez Fundacje S. Spielberga. Warto pamietac, iz podobnie jak muzea Holocaustu w Waszyngtonie i w Los Angeles - PBS, ktora nadala ten film - jest subsydiowana z naszych podatkow firma telewizyjna „Public Broadcasting System”.