ZACHĘCAM DO WAŚNI

 Obecny stopień eskalacji waśni materializujący się okresowo w bardziej lub mniej masowe zabijanie się nawzajem "istot podobnych do ludzi", czasem "wstających na tylne łapy", uważam za niezadowalający. Sprawność tego procesu mimo posiadania wszystkich do tego potrzebnych metod i środków jest zbyt wolna i tylko niedołęstwo i nieumiejętność organizacyjna jest przyczyną zbyt wolnych sukcesów. Przyznaję, że w ostatnich latach poczyniono pewne wysiłki w celu uaktywnienia waśni z dobrymi rezultatami zmniejszenia populacji mało wartościowego gatunku "istot podobnych do ludzi" ale ograniczyły się one tylko do małych regionów w Czeczeni, Afganistanie, byłej Jugosławii, Iraku i małych regionów w Afryce.. Jest to jednak  kropla w morzu potrzeb zarysowywanych, miedzy innymi prze "Club of Rome". Być może przyjęta metoda "krok po kroku" jest optymalną w istniejących warunkach, ale wydaje mi się ona zbyt wolna w budowaniu "Bożego Świata".

Nie można pominąć ogromnych zasług i osiągnięć Izraela w oparciu o USA w przykładowo zorganizowanej, przygotowaniej i sprawnie przeprowadzone akcje w Iraku łącznie ze stworzeniem podstaw do dalszych, na większą skale waśni. Mogą one przynieść zadowalające wyniki na tym terenie a być może większym, obejmującym cały bliski wschód. Wszystko to jakże dalekie jest od osiągnięć które pozwoliły na unicestwianie się Goji nawzajem w I i II Waśni Światowej. 

Skala użycia latających i zwykłych bomb z różnymi ładunkami zmasowanego zabijania i niszczenia jest bardzo mała. Zupełnie nie użyto dwudziestojednotonowych bomb. Użyto zaledwie 7 tonowe bomby których promień rażenia jest około 500m a wiec średnica całkowitej dewastacji jest tylko około jednego kilometra.

 Metodę siania waśni pod sztandarem "Demokracja" i akcją wprowadzania demokracji i pokoju tak jak myślą że rozumieją ją  "istoty podobne do ludzi" uważam za dobrą i nie należy tego zmieniać. Mogłaby ona być jeszcze lepsza umieszczając na tym sztandarze jakąś gwiazdę porno, - np. o nazwie "Madonna". Atrakcyjne to dla samców a i kuszący przykład na zarobienie grosza dla samic. Te które nie zupełnie wiedza czy są samicami czy samcami staną pod tym sztandarem ponieważ napisane jest na nim "Demokracja". Czytać potrafią ponieważ wśród tych fe-mistek są tytuły profesorów uniwersyteckich a także profesjonalistki ale inaczej, sądząc po nazwach, nazywające siebie "teatrolożka",  "pedagożka", "etnolożka".  Czym one te nazwy wymyśliły, - zachodzę w głowę, ale to nie ważne. Ważne ze stanęły pod tym sztandarem.

 Podtrzymywanie przyszłościowych ognisk waśni i odpowiednie sterowanie nimi w zależności od potrzeb, także  innej wagi, w Irlandii i kraju Basków w Hiszpanii jest jak na Europę zupełnie niewystarczające. Zaangażowanie Polski i innych małych wasali w napad na Irak było bardzo dobrym posunięciem, dającym podstawy do poszerzenia geograficznie terenu waśni.  Zaniedbuje się  jednak nadarzające się potencjalne możliwości tworzenia bardzo potrzebnych dalszych ognisk, szczególnie na terenie środkowej i wschodniej Europy. Niewykorzystane są możliwości wzniecenia waśni pomiędzy jej małymi krajami lub regionami, na przykład przez stymulowanie separatystycznych tendencji Śląska i wykorzystanie do tego niemieckich pieniędzy i wypracowanych własnych pieniędzy polskich. Zachowanie Polaków na tym bardzo ważnym terenie jest historycznie trudne do przewidzenia bez gruntownego przygotowania a więc istnienie ośrodka zapalnego waśni jest bardzo potrzebne zarówno jako narzędzie kierowania całego tego terenu jak i możliwości wzajemnego zlikwidowania się odradzającego się aktywnego  i świadomego elementu tego regionu. Są oczywiście inne możliwości. Na przykład  sfinansowanie, niewymagającego dużego nakładu, waśni polsko-ukraińskich. Jest także możliwy scenariusz opisany już  w 1993 roku przez Jerry Bonda w książce "Cauldron" (cos w rodzaju dużego kotła. Jest to zdaje się przetłumaczone na j.polski) w celu przeprowadzenia akcji na większą skalę jeśli Unia Europejska wymykałaby się zbyt silnie z pod kontroli.
Podtrzymywanie obecnego statusu okręgu kaliningradzkiego jest strategicznie uzasadnione do wykorzystania w odpowiedniej chwili do ograniczenia populacji na większą skalę oraz zapewnienia prawa eksploatacji bogatych geologicznie terenów w różnych częściach globu.
Daleki wschód ma właściwie dostateczną ilość zalążków. Wystarczy tylko odpowiednio pokierować Północną i Południową Koreą, lub Pakistanem aby wybuchł pożarem cały ten teren. Nie pora jednak na to - jeszcze.

 Wspomniałem o ogromnych zasługach w szerzeniu waśni tych którzy teraz zwą się Izraelem bez względu na to na jakim terenie znajdują się. Dodam jeszcze to, że doświadczenie mają wiekowe a więc efekty znakomite. "Urodzeni rewolucjoniści" nazwał ich Lenin. Jak  ich nazywali wielcy mężowie stanu też nie przytoczę poniewaz byłoby to politycznie niepoprawnym.  Przytoczę jednak Maurice Samuel(a) ponieważ to znany i ceniony przez Żydów myśliciel, pisarz, ideolog.: "My  Żydzi, my, niszczyciele, pozostaniemy niszczycielami na zawsze. Nic co wy zrobicie nie zaspokoi naszych żądań i potrzeb. My zawsze będziemy niszczyć ponieważ potrzebujemy świat jako nasz własny, Boży świat, zbudowanie którego nie leży w waszej naturze." ("You Gentiles" 1924)

Well... jak mówią Amerykanie w takich sytuacjach, jeśli dodać do tego posiadanie broni nuklearnej i tolerowanie tego przez świat,  groźby zrównania z ziemią stolic europejskich, upodobnianie się do wściekłego psa za rada generała i byłego głównodowodzącego armii izraelskiej  - Dayana, to istnienie takiego wściekłego psa który posiada nuklearną broń, przy równoczesnym istnieniu ośrodków waśni i celeu budowanie "Bożego Świata", zwiastuje dobre efekty.

 "Wieczni tułacze", teraz "Ofiary holokaustu", wraz z "Ofiarami terroryzmu."- jest to znane i widoczne.  Kto jednak sypie wielotonowe bomby, sterowane bomby z wymyślnymi ładunkami masowego niszczenia, napalmem i innymi wymysłami techniki destrukcji tego nie widać. O nie, czasem widać ale ten kto na to wskaże jest w więzieniu, płaci sowite kary, zostaje pozbawiony stanowiska pracy, lub po prostu przestaje żyć z powodu nieznanych sprawców lub przypisuje mu się samobójstwo albo nieszczęśliwy wypadek. Kiedy "długie ramię" jest za krótkie wściekłość  zaślepia i uwydatnia się "wyssaną z mlekiem" naturą uznającą się za ludzką a całą resztę za "istoty człekopodobne", które czasem wstają na tylne łapy. Abraham Foxman, dyrektor ADL (Anti-Defamation League) powiedział: "Głowy państw, królowie, potentaci, stanęli na tylnych łapach i dali mu owacje na stojąco." (mowa o premierze Malazji, Mahathir Mohammad który odważył się publicznie wyrazić krytyczną opinię o "Ludziach" i ich postępowaniu.)

Wojciech Wlazlinski 
27. XI.2003


netpol@interaccess.com
PoloniaNet, powrot