List otwarty.
Wyrażam zdecydowany protest w imieniu własnym oraz znanych mi osób przeciwko wykorzystywaniu młodzieży z Jedwabnego do anty-polskiej propagandy i osobiste zaangażowanie się żony Prezydenta R.P. w ten proceder.
Sprawa mordu w Jedwabnem jest nam znana zarówno od strony przedstawionej przez organa rządowe R.P. jak i niezależnych historyków. Znane nam jest także bezprecedensowe wstrzymanie postępowania dowodowego na żądanie przedstawiciela żydowskiej mniejszości narodowej i religijnej oraz oparcie oficjalnych doniesień prasowych rządowych agencji, opartych na zdewiowanym przedstawieniu zajść w Jedwabnem przez Jana Grossa i powielaniu przedstawionej przez niego półprawdy i kłamstw w żydowskiej światowej prasie oraz wynikających z tego konsekwencji.
Jawne szkalowaniu Polski i Polaków przez żydowskie organizacje ma swoja historie tak długą jak ich obecność na polskiej ziemi i historycznie zawsze nasilone jest w chwilach słabości Państwa. Przykrym jest, że Żona Prezydenta R.P. zaangażowana jest w ten proceder i używa terminu "piętno Jedwabnego" w stosunku do młodzieży Jedwabnego która urodziła się 55 lat po tych tragicznych zajściach w tym mieście i zaplanowała użycie jej w anty-polskiej akcji propagandowej na terenie USA.
Termin "Porozumienie bez barier" jest sensowym kuriosum ponieważ podstawową barierą w porozumieniu jest prawda. Drugą jest zwykła przyzwoitość, która w naszej kulturze zwie się moralnością i jest jednolita dla wszystkich. (W przeciwieństwie do kultury żydowskiej w której dominuje moralność podwójna.) Eliminowanie tych barier i posługiwanie się kłamstwem w pracy dydaktycznej z młodzieżą nie może przynieść pozytywnych efektów w dalszej perspektywie. Tego młody umysł nie jest w stanie zrozumieć a dojrzały umysł wyrzuci na śmiecie nonsensów.
Wojciech Właźliński
Chicago.
Czerwiec 25, 2002
netpol@interaccess.com
CC: nieujawniona lista adresatów
Date: Wed, 03 Jul 2002 13:22:48 +0200
Odpowiedz w zalaczniku
[przetransponowano z zalacznika, - ww]
Szanowni Panstwo,
Nawiazujac do korespondencji otrzymanej w sprawie planowanej podrózy do USA grupy dzieci ze szkoly sredniej w Jedwabnem, pragne wyjasnic ewidentne nieporozumienie jakie pojawilo sie wokól tej kwestii
.
Otóz, moja Fundacja „Porozumienie bez barier" realizuje m.in. program promujacy tolerancje wsród mlodziezy. W ub. Roku spotkaly sie w Polsce dzieci z 20 krajów, wsród których najwieksza grupe stanowila mlodziez z krajów balkanskich i innych regionów dotknietych konfliktami na tle narodowosciowym. Spotkanie to dowiodlo, ze ma sens umozliwianie bezposrednich kontaktów, dzieki którym mlodzi ludzie poznaja inne kultury, tradycje i obyczaje, pozbywajac sie w ten sposób stereotypowego i obciazonego uprzedzeniami postrzegania innych narodów.
Kontynuujac ten program, zaproponowalam, aby w roku biezacym objal on dzieci pochodzace z miejscowosci dotknietej w przeszlosci tragedia wynikajaca z nietolerancji i nienawisci. Chcialabym, aby uczestnicy wizyty w USA- kraju wielu kultur, szczycacego sie wolnoscia, demokracja i tolerancja, mieli mozliwosc spotkan z rówiesnikami reprezentujacymi wielobarwny przekrój amerykanskiej spolecznosci.
Mam nadzieje, ze tego rodzaju kontakty przyczynia sie do wiekszej otwartosci na swiat, którego jedna z wartosci jest wlasnie róznorodnosc.
Z powazaniem,
List otwarty
Szanowna Pani.
Dziekuje za list i chec wyjasnienia sytuacji która przedstawilem w moim liscie z 25 czerwca 2002 w której to sprawie, jak Pani twierdzi, nastapilo "ewidentne nieporozumienie".
Tak, jest nieporozumienie. Nieporozumienie dotyczy definicji terminu "tolerancja" oraz okreslenia granic tolerancji. Takze nieporozumienie dotyczy tego co to sa "Wakacje marzen" a co propaganda.
Kazdy pedagog powinien wiedziec, ze mlodziez musi znac granice tolerancji. Naturalna mlodziencza ciekawosc jest motorem wzajemnego poznawania sie. Dajmy wiec im szanse wzajemnego poznawania sie ale do tego wcale nie jest potrzebne obarczanie ich "cegla", "Pietno Jedwabnego", "Mlodziez z Jedwabnego" co jest wyraznie elementem propagandowym w zwiazku z kontynuowaniem anty-polskiej propagandy wzmozonej po ukazaniu sie ksiazki Jana Grossa, "Sasiedzi" i przetlumaczonej natychmiast na jezyk angielski. Byl i jest to material który przyjeto za fakty i spotegowano przedstawiony w ksiazce element polskiego "zwierzecego antysemityzmu", "bestialstwa Polaków", "barbarzynstwa Polaków". Przescigano sie w sposobie jak najbardziej negatywnego przedstawiania Polaków - prasa, telewizja, radio, filmy, sympozja, kursy dla nauczycieli, wyklady dla studentów. Wszystko to z szyldem Holokaust z elementem "Jedwabne". Ameryka wiec zna Polske. Podobna wsciekla anty-polska propagande prowadzily organizacje zydowskie poslugujac sie klamstwami w okresie powstawania panstwa polskiego po I Wojnie Swiatowej, zreszta nie tylko.
Czy o takie "Wakacje marzen" Pani chodzilo. Staram sie przypuszczac ze nie. Jednak do tego te "Wakacje marzen" sprowadzaja sie. Jest to kontynuowanie psychologicznego terroru na Narodzie Polskim i co jeszcze gorsze - na polskich dzieciach.
Dolaczam kopie skromnego, krótkiego listu wyslanego do zony Prezydenta USA, Pani Laury Bush z która Pani spotka sie niebawem. Jest to mala organizacja nie mogaca równac sie z ogromnymi organizacjami i instytucjami zydowskimi. Co jest wielkiego w tym liscie to zwykla skromnosc i przyzwoitosc, - "Tak nie mozna". To jest granica, bariera, Stop! - jedna z granic których nie wolno przekraczac.
Wojciech Wlazlinski.
Kopie wyslano do nieokreslonej listy odbiorców.
W zalaczeniu:
Liga Polska, Organizacja Narodu Polskiego
Chicago, June 30, 2002
Do Pani Laury Bush:
Z glebokim szacunkiem,
From: Gosia
Subject: RE: ANTY-POLSKA AKCJA PROPAGANDOWA
To: netpol@interaccess.com
X-Mailer: Microsoft Outlook IMO, Build 9.0.2416 (9.0.2910.0)
Importance: Normal
Jolanta Kwasniewska
FUNDACJA POROZUMIENIE BEZ BARIER
Pani Jolanta Kwasniewska
ul.Krakowskie Przedmiescie 48/50
00-071 Warszawa, Polska
radafundacji@j.kwasniewska.aid.org.pl
Termin "tolerancja" ma jednoznaczna definicje i nie moze byc inaczej interpretowany przez jedna spolecznosc a inaczej przez inna, poza tym ma swoje wyrazne granice sprecyzowane przez prawo, które zostalo okreslone dla calosci danego terenu. Pani intencje, spodziewam sie, ze sa szlachetne. Nie moga jednak byc szlachetnymi jesli zawarty w nich jest element znoszenia granic do których moze posunac sie tolerancja, tym bardziej jesli granice tolerancji nie sa identyczne dla wszystkich grup spolecznych co mialo miejsce nie tylko w Jedwabnem i ma dalej miejsce w zwiazku z Jedwabnem.
Tak wiec - "Przyjechaly dzieci z Jedwabnego", "Dzieci z Jedwabnego w Bialym Domu". Dzieci z Jedwabnego spotkaly sie z Prezydentem Polski i jego Malzonka" ... i tak dalej z krótka chocby wzmianka przypominajaca znana juz sprawe z propagandy o 1600 zamordowanych przez Polaków Zydów, co nie jest prawda.
Nauczyciele szkól zostali specjalnie przeszkoleni w sprawach holokaustu Zydów a wiec slowo "Jedwabne" jest im znane jako uosobienie "dzikiego bestialstwa Polaków". Teraz dzieci amerykanskie beda mogly zobaczyc na wlasne oczy potomków tych których zydowskie media przedstawialy jako polskie bestie.
Chicago.
8 lipiec, 2002
netpol@interaccess.com
1. Kopia listu Ligi Polskiej do Pani Laury Bush
2. List przedmiotowy
.
===========================================
4419 N. Milwaukee Ave., Chicago. IL 60630
Tel. 773-725-5035
Polish League, Organization of Polish Nation
My czlonkinie Klubu Patriotek Polskich im. Marii Sklodowskiej-Curie,
jako matki, zwracamy sie do Ciebie, Zony Prezydenta Stanow Zjednoczonych, z
prosba o interwencje w sprawie krzywdzenia dzieci polskich w szkolach
amerykanskich. Matka lepiej niz politycy rozumie krzywdy dzieci.
Krzywda naszych dzieci wyraza sie w tym, ze wyklady prowadzone w
szkolach amerykanskich falszuja historie, przedstawiajac Polaków jako
morderców Zydów w czasie drugiej wojny swiatowej. Takie klamliwe nauczanie
rodzi w dzieciach innych grup etnicznych wrogosc wobec dzieci polskich i
powoduje w nich poczucie winy, bardzo szkodliwe dla psychiki dziecka i
pózniej doroslego czlowieka.
Proceder ten wystepuje w skali krajowej i dlatego prosimy Cie o pomoc w
tak bolesnej dla nas sprawie.
Marianna Chodan-Grudzinska
Prezes Klubu Patriotek Polskich