Kopie artykulow i zdjec - Nasz Dziennik, 1 sierpien 2000.
http://www.naszdziennik.pl/archiwum/0801/index.html

Slowo - Modlitwa Kapelana Pomordowanych na Wschodzie,

ktorego nie dozwolono wypowiedziec podczas ceremonii otwarcia cmentarza w Katyniu.

Po 60 latach staje tutaj w lesie katynskim i wolam do mojej Ojczyzny i do swiata. To miejsce nie moze byc zapomniane i zlekcewazone - bo tutaj dokonala sie jedna z najstraszliwszych zbrodni w dziejach ludzkosci. Tutaj zabito i wrzucono do dolow smierci 4.556 oficerow polskich, niewinnych ludzi, tylko dlatego ze byli Polakami. Tutaj zabito prawde i sumienie narodow swiata, ktore, zastraszone, przez 50 lat milczaly, chociaz znaly prawde Katynia.

Zbrodnia hitlerowska zostala nazwana po imieniu i osadzona. Holokaust narodu zydowskiego stale jest pietnowany. A ludobojstwo NKWD? A polska Golgota Wschodu?

Zadnego sadu miedzynarodowego, zadnej sprawiedliwosci. Nadal udawanie, ze nic sie nie stalo i lekcewazenie naszej narodowej dumy i naszych praw.

Bracia moi Pomordowani, czy nie zasluzyliscie na obecnosc najwyzszych wladz obu narodow nawet teraz, gdy nadeszla godzina prawdy, czas na zrobienie rachunku sumienia?
Czy nie nalezy sie Wam Polski Wojskowy Cmentarz w najwspanialszym monumentalnym ksztalcie budowany przez caly Narod, z udzialem tysiecy Polakow?

Bracia moi, nie dosc, ze Was zamordowano, nie dosc, ze przez 50 lat Zwiazek Sowiecki klamal na oczach swiata. Do dzisiaj sprawa Katynia jest przedmiotem politycznych przetargow, umniejszania i wyciszania. Jak dlugo mozna zyc w takiej niesprawiedliwosci i pogardzie?

Polsko moja, Polsko!
60 lat oczekiwania, dramatyczne losy rodzin Pomordowanych, smierc najblizszych, deportacje, przesladowanie, moralne dreczenie. Nareszcie otwarcie cmentarza i znowu udreka dla tych, ktorzy pragneli tutaj przybyc. Termin w ostatniej chwili, ograniczona mozliwosc udzialu, brak szacunku dla cierpiacych, dla podstawowych ludzkich praw.

Prawdziwie polska Golgota Wschodu nie skonczyla sie.

Swiety Boze, Swiety mocny, Swiety a niesmiertelny zmiluj sie nad nami!

Dziekujemy Ci za to, ze mozemy tutaj stanac i nazwac po imieniu to dramatyczne doswiadczenie cierpienia i smierci najwspanialszych synow naszego Narodu.

Boze Milosierny, ten wielki bol podnosimy az do przebitego serca Twojego Syna - Jezusa Chrystusa. Cale to dziejowe doswiadczenie nazywamy polska Golgota Wschodu. Przyrzekamy, ze nie zapomnimy o tym apokaliptycznym doswiadczeniu. Uczynimy je czescia naszej narodowej tozsamosci. Stefan Kardynal Wyszynski ostrzegal nas: "Narod bez przeszlosci jest godny wspolczucia. Narod, ktory nie moze nawiazywac do dziejow, ktory nie moze wypowiedziec sie zgodnie ze swoja wlasna duchowoscia - jest narodem niewolniczym. Taki narod skazuje sie dobrowolnie na smierc, podcina korzenie wlasnego istnienia".

Swiety Boze! Przyrzekamy Ci strzec daru wolnosci, za ktory ONI tak drogo zaplacili. Prawdy bedziemy zawsze szukac i godnosci swojej bronic.

Czujemy wielki bol, nie jestesmy slepi, pamietamy, ale nie chcemy zemsty. W imie Pana naszego Jezusa Chrystusa - przebaczamy!

Szczegolne slowa kieruje do Was, bracia ze Wschodu. Do Was wszystkich, ktorzy rowniez strasznie cierpieliscie i byliscie udreczeni zbrodniczym systemem komunistycznym. W Imie Boze przebaczamy!

Matko Boza Katynska, ktora stalas pod krzyzem swojego Syna, niewinnego Zbawcy, badz nam Oredowniczka, Pociecha i Nadzieja. Wypros nam moc i prawosc, abysmy byli godni ofiary tych, ktorzy na tej ziemi spoczywaja. Katyn, 28 lipca 2000 r.

ks. Zdzislaw Peszkowski


Cmentarz polskich oficerow w Katyniu - spelnienie czy zawod?

Dlugo - bardzo dlugo czekano. Najpierw na odkrycie prawdy o bestialskim mordzie, potem na pozwolenie ekshumacji zwlok, chrzescijanski pochowek i wreszcie godne meczennikow narodowej sprawy - cmentarze.
I jak na ironie - wobec tylu lat oczekiwan - pospieszne tempo przed wyjazdem na uroczystosci otwarcia cmentarza w Katyniu. Dlaczego?
Przez zaledwie kilka dni rodziny pomordowanych musialy przygotowac sie, by zdazyc z Polski i calego swiata na pociag w Warszawie i nareszcie pojechac "na pogrzeb" - jak mowili niektorzy - do Katynia. Nie wszystkim sie to udalo. Zamiast obiecanych dwoch pociagow, pojechal jeden. Wiele osob pozostalo w domu z nadzieja, ze przeciez beda mogly uczestniczyc w tych nadzwyczajnych uroczystosciach poprzez ogladanie transmisji telewizji z katynskiego lasu.
Za wiele sobie obiecywano - transmisji nie bylo. Podobno byly przeszkody techniczne, zabraklo tez czasu na ich pokonanie. Pewnie gdyby przyjechal jakis obcojezyczny oryginal - gwiazdor, transmisja trwalaby moze cala dobe. Takoz, gdyby o mecz chodzilo.
Ale Katyn...? Coz to jest "Katyn"?, "wolna" Polsko! - Telewizjo "polska"?!
"Czatowali" wiec pozostajacy w domu na migawki telewizyjne ukazujace sie w dziennikach. "Biegali" oczyma po ekranach, niczym koty za uciekajaca, zwinna myszka, ktora ukazala sie na moment, by ustapic miejsca innym, wazniejszym dla TV sprawom. I tak mijal im ow niezwykly, swiety dla nich dzien.
Ktos sie z tego cieszyl? Jesli - watpliwa radosc.
Dopiero wieczorem pokazano obszerniejszy material.
Popatrzylam na cmentarz. Wydal mi sie obcy. Jakas "sciana placzu", napisy wykonane nienaturalnymi literami, malo czytelne. Polski cmentarz wojskowy to w mojej wizji rzedy mogil i krzyze... Krzyze... Bylam ciekawa, kto projektowal i kto zatwierdzil projekt tego niby polskiego cmentarza, ktorego obraz pokazywano w telwizji. Bylam tez zdziwiona, gdy jedna z kobiet ze lzami w oczach wyznawala przez kamera, ze cieszy sie, iz nareszcie w Katyniu jest troche Polski.
Mysle, ze za tyle przelanej krwi najlepszych Polakow w Katyniu powinna byc cala Polska wyrazona chocby poprzez krajobraz tradycyjnego polskiego cmentarza wojskowego. Twarde i obce oblicze cmentarza moze jak zdeprawowane serca oprawcow...?

W czasie uroczystosci rozlegl sie huk salw honorowych - nie strzelano w tyl glowy. Ale byl jeden smiertelny, niemy strzal. On roztrzaskal serce czlowieka, jenca z Kozielska, swiadka i przyjaciela tych wszystkich, ktorzy spoczeli na wieki w dolach katynskiego lasu. Nikt go nie zauwazyl. Nie poproszono go o wypowiedz, nie zaproszono do poswiecenia cmentarza, na ktorym przeciez pierwszy sprawowal Msze sw. w warunkach polowych, na stoliczku postawionym w sniegu. On konsekrowal czaszki pomordowanych wydobywane z dolow smierci. Dotykal je rozancem otrzymanym od Ojca Swietego. Nikt go nie zauwazyl, choc tam byl.
Joanna Sledziewska



Na polskim cmentarzu w Katyniu zabraklo krzyzy. Zamiast nich stanela "sciana placzu"




netpol@interaccess.com
PoloniaNet, powrot