Święta Bożego Narodzenia.
Świętość jeszcze do tej pory nie dla wszystkich na tej
ziemi. Świętość znienawidzona, bezczeszczona
wszystkimi sposobami na które mogą sobie pozwolić w określonych
warunkach ci którzy najgłośniej nawołują do tolerancji,
lecz stworzyli dla swoich niecnych celów inną definicję tolerancji
narzucaną innym, dla swoich perfidnych potrzeb i na swój wyłączny
użytek. Dołączam kolędę “Mędrcy
Świata”. Jej słowa tylko uaktualniłem. Mędrcy Świata, Monarchowie ... z
Zachodu
Niech więc, życzę wszystkim w tym Dniu Wielkiego Święta
Bożego Narodzenia, żeby świadomość tego sięgnęła
głębiej w Wasze i innych serca i pozostała tam tak długo
jak będzie to konieczne dla przekonania ich, że tkwią w błędach
na które Jezus Chrystus im wskazał.
Niech symboliczny i rzeczywisty but na który zdobył się Muzułmanin stanie się
dla kłamcow przestrogą, że „tuby” przez które przemawiają i oddziaływują
na tych których obraźliwie nazywają gojami i tak ich traktują, mogą
być potraktowane takim butem .... lub, tak jak to bardzo dobitnie pokazano w jednej
ze scen filmu Pasja, Gibsona, jadowity wąż może być zmiażdżony gołą stopą.
Niech świadomość tego, że obłudne wpięcie sobie
w klapę marynarki wizerunku Matki Boskiej i rozpoczynanie swoich wywodów
cuchnących kłamstwem, obłudą, z charakterystycznym
sobie tupetem , może być
także podobnie potraktowane gołą stopą jeśli zabraknie butów.
Judaszowskie srebrniki prędzej czy pózniej będą parzyć.
Przekażcie, proszę, te życzenia innym, według Waszego
uznania, z którymi nie mam bezpośredniego i internetowego kontaktu.
Mędrcy świata, monarchowie,
gdzie spiesznie dążycie?
Powiedzcież nam Trzej Królowie,
chcecie widzieć Dziecię?
Ono w żłobie nie ma tronu,
i berła nie dzierży,
a proroctwo jego zgonu,
już się w świecie szerzy.
Mędrcy świata - złość okrutna,
Dziecię prześladuje,
wieść okropna, wieść to smutna,
Herod spiski tak jak knuł tak dalej knuje.
Nic monarchów nie odstrasza,
do Betlejem spieszą,
gwiazda sukces im ogłasza,
nadzieją się cieszą.
Przed Maryją stoją społem,
Herodowi niosą dary.
Przed Jezusem biją czołem,
Herodowi składają ofiary.
Wojciech Właźliński
Boże Narodzenie, 20011