"PRAWO"
- NIEWIEDZIEĆ.
Wojciech Właźliński
Brytyjskie służby bezpieczeństwa, MI-5 oraz MI-6, twierdzą, że znają i
nadzorują wszystkie grupy terrorystów w Londynie, ale nie wiedzą
kto dokonał ataków 7go lipca, 2005,
w dniu otwarcia konferencji szczytu grupy G-8 od ok. 9tej do 10tej
rano. (...) (Prof.I.C.Pogonowski.
8.VII.05)
Historia zatacza wielokrotnie kręgi notując ten sam cel, tą samą
strategię i taktykę
destrukcji i te same środki, "a narody śpią" ( z tytułu książki
H.Pająka), - chłoną w tym "śnie" "kłamstwa oświęcimskie"
lecz są zupełnie niebaczne na ogrom światowych katastrof spowodowanych
przekonaniem stosunkowo małej grupy, która jest przeświadczona o
tym, że ma
"misję do spełnienia",(wg. kard.Lustingera, i nie tylko) i jest do
tego "wybrana przez Boga" a więc żadna perfidia ani zbrodnia na
nieograniczoną skalę nie powinna stać na przeszkodzie w realizowaniu
planu podporządkowania
sobie świata nakreślonego najbardziej zwięźle w "Protokółach
Mędrców
Syjonu".
7.VII.2005, Jerusalem Post opublikował
artykuł nawołujący do światowej wojny,
"Rules of conflict for a world war", autorstwa Efraim Halevi. Autor
jest dyrektorem Center for Strategic and Policy Studies at the Hebrew
University in Jerusalem i byłym dytektorem Mosadu.
http://www.jpost.com/servlet/Satellite?pagename=JPost/JPArticle/Printer&cid=1120702711778&p=1074657885918
W związku z tym przytaczam
wycinek a w nim kilka cytatów które opublikowałem w 1999r
świadczących o tym że "narody śpią"
skoro nie potrafiły zauważyć ani ostrzeżeń ani konsekwencji ich
niezauważenia.
"Franklin Roosevelt wygrał wybory w 1937 i zyskiwał popularność dzięki
ciągłemu
powtarzaniu, że młodzi synowie Ameryki nie będą wplatani w następną
wojnę w
Europie wiedząc bardzo dobrze, że działa skrycie w wręcz przeciwnym
kierunku.
Philip Bennett z Missouri powiedział w Kongresie: "Nasi chłopcy
nie będą
wysyłani za granice mówi Prezydent. Nonsens Panie Marszałku
(Mr.Chairman). Już
teraz pulki do spania dla wojska (berths) są budowane na naszych
statkach
transportowych. Już teraz medaliki dla
wojska do identyfikowania zabitych i rannych są produkowane przez firm
William
C.Ballantyne and Co. w Washington." (A.H.M.Ramsey, The Nameless
War. Omni Publications, London, 1952, oraz cytowane w
późniejszych
publikacjach.)
W 1939 r. Senator P.Nye z Północnej Dakoty powiedział, że jest
mu znane
istnienie publikacji pod tytułem "Next War" ("Nastepna
Wojna") wraz z tytułem "Propaganda In The Next War"
("Propaganda w Następnej Wojnie"). Publikacje te pochodzą z Londynu z
okresu międzywojennego. (Congressional Record, 76th Congress, Volume
84, Nr.82
pp.6597-6604)
Znajdują się w nich następujące zdania: "Przekonac ją (Ameryke,
przyp -WW) będzie nam bardzo trudno. Będzie to tak trudne, że prawie
niemożliwe.
Będzie potrzebne zdecydowane zagrożenie dla Ameryki. Co więcej,
zagrożenie,
które będzie wprowadzone do domu każdego Amerykanina przez
propagandę zanim
Amerykanie znowu sięgną po bron w następnej zewnętrznej kłótni."
Inny cytat z tego samego źródła: "...Sytuacja
byłaby
znacznie ułatwiona jeśli Japonia zostałaby zaangażowana i to
najprawdopodobniej
wystarczyłoby do tego żeby spowodować zaangażowanie się Ameryki (to
bring
America in), bez konieczności dalszych zabiegów. W każdym razie
byłby to
naturalny i oczywisty efekt naszych propagandystów, tak jak w I
Wojnie Światowej
(Great War) osiągnęli to,że Ameryka dołączyła do wojny przeciwko
Niemcom."
Może jeszcze jeden cytat dla nie przekonanych:
"Szcześliwie,
z Ameryką nasza propaganda jest na silnym gruncie. My możemy być
całkowicie
szczerzy używając nasza stara zasad stosowania demokracji (plank – cos
w
rodzaju atrapy). Musimy jasno artykułować nasze przekonanie i wiarę w
demokratyczna formę rządu i nie odstępować od starej rutyny - Bogini
Demokracji".
Jaki był efekt tych wytycznych wiemy. W I Wojnie Światowej była
Lutisiana, w II Wojnie był Pearl Harbor - około 2000 ludzi zginęło tam
na początek,
(nie licząc Polski).
Franklim Roosevelt nie wiedział? Miał dokładny cel, plan i mapę,
odpowiednich do
realizowania tego ludzi wokół siebie i wytyczne sterowania
sprawami tak żeby spełnić
zadanie zanim jeszcze przystąpił do wojny.
Oczywiście że wiedział
ale nie wiedziało, dziesiątki milionów ludzi, którzy
poświęcili swoje życie w
walce ale z nie właściwym wrogiem. Przykre, ale zapłacili najwyższą
cenę
najpowszechniej stosowanego "prawa", "prawa"... - nie wiedzieć. Zginęli
w nieświadomości. Co jest jeszcze bardziej przykre i tragiczne, że
nastepne pokolenia dalej tkwią w tym śnie i wielu młodych ginie
bezsęsownie w takiej samej nieswiadomosci. To są przecież masowe
zbrodnie najwyzszego wymiaru. Zbrodnie dokonywane z pełną swiadomością.
Lepiej czytelne i w całości "Impresje współczesne III"
http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/Impresje3.html
Wojciech Właźliński
netpol@interaccess.com
8.VII.2005