CZY WRÓCĄ SPLUWACZKI
Wojciech Włażliński. 31.VII. 2009
One są dalej. Zmieniła się tylko ich forma. Od długiego już czasu systematycznie pluje się, `nie tylko w przenośnym tego słowa znaczeniu.
Dla Chrześcijan, szczególnie Katolików jest to trudno rozumiane i przyjmowane z niedowierzaniem. Nawet ilość, częstotliwość, geograficzny obszar kontynentów ukazywania się tych incydentów i rożne formy wagi gatunkowej nie znajdują właściwych reakcji ze strony opluwanych.
Niebawem mający nastąpić występ „Madonny” w Polsce będzie kolejnym testem obojętności jej mieszkańców, sadze że przykry dla Polaków i Katolików,
W tych dniach ( koniec lipca 2009) ukazała się wzmianka o przygotowywanej emisji filmu zatytułowanego Hitler’s Daughter („Córka Hitlera”), odnoszący się do o.Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja. W migawce z tego filmu dokonano porównania o.Rydzyka do córki Hitlera i niemieckiego Ministra Propagandy Joseph Goebbels.
Producentem jest Aro Korol z Wielkiej Brytani.
Możnaby potraktować to jako ironię znając genezę NSDAP i etniczne pochodzenie wielu głównych członków tej organizacji. Także genezę dochodzenia do władzy Hitlera i kto i dlaczego sfinansował jego dojście do władzy. Co bardziej szokujące dla zbyt wielu, szczególnie Żydów, że zamierzone plany z których nie zdawali sobie sprawy i dalej są tego nieświadomi zostały zrealizowane dzięki tym pieniądzom.
"Hitler będzie zapomniany za
kilka lat lecz będzie on miał piękny pomnik w Palestynie...
nadejście Nazistów było mile widziana rzeczą. Tyle naszych
niemieckich Żydów było zawieszonych pomiędzy dwoma
niebezpiecznymi wybrzeżami; tylu z nich płynęło w
niebezpiecznym prądzie pomiędzy Scyllą asymilacji i
Charybdą obojętności dla spraw żydowskich. Tysiące które
zdawały się być zupełnie stracone dla judaizmu zostały
zebrane dzięki Hitlerowi i za to jestem mu osobiście bardzo wdzięczny.”
Emil Ludwig. "America Jewish Times."
Kwiecien 1936.
W czerwcu 2002 upubliczniłem tekst w tej materii ale przypomnę.
Wiara w dobro i w to, że ono zwycięży
jest przekonywującą wśród chrześcijan. Mamy jednak do
czynienia nie tylko z chrześcijanami i to jest zasadnicza rzecz o której
nie wolno zapominać. Przypomnę także, że tury zniknęły
z powierzchni ziemi. Nie były drapieżnikami, były łatwa
ofiara. Nie potrafiły się bronić mimo swojej fizycznej
wielkości. Spotkał je przykry los. Z za grobu tez nie potrafią się
bronić. Jeszcze trochę a będą całkowicie zapomniane łącznie
z miejscem ich "grobów".
Istnieją jednak drapieżnicy którzy nawet nie kryją się ze
swoimi intencjami kiedy tylko poczują się pewniejsi w swojej pozycji.
Wskazują na swoje ofiary, pokazują jak na nich żerować, jak
je niszczyć, zapominając jednak o tym, że nie bardzo będą
mieli z czego żyć jeśli je wyniszcza całkowicie.
Prawdopodobnie zagryza się wtedy nawzajem. Jak do tej pory maja bardzo
rozlegle pastwiska.
Przez długi czas Talmud i jego instrukcje
były znane tylko przez usta rabinów w odpowiednio interpretowanej formie w
zależności od przekroju słuchaczy. Spisano i przetłumaczono
go w końcu na angielski a nawet doczekał się kilku przekładów.
Jak to zwykle bywa, przekład przekładowi nie jest równy. Jeden z
nich, chyba najbardziej uczciwy to przekład znany pod nazwa amsterdamski.
Dlaczego najbardziej uczciwy? Dlatego że jego autor też pominął
tłumaczenie niektórych słów, zdań, i całych sekwencji jak
inni ale był na tyle uczciwy że zaznaczył, że w tym miejscu
istnieje cos co nie zostało przetłumaczone. Dlaczego nie przetłumaczył
tego? Ponieważ uznał to za zbyt ofensywne, obraźliwe i
nieludzkie w stosunku do nie-Żydów, a wiec nie-Żydzi nie maja sobie z
tego zdawać sprawy.
Sprawa ta była podejmowana wielokrotnie w literaturze światowej.(Tej która
nie dociera do ogółu społeczeństwa) Ostatnie wzmianki o tym można
spotkać u Israela Shahaka. (jego książka została przetłumaczona
na polski i jest dostępna.) Shahak jest Żydem a właściwie był
ponieważ niedawno umarł. Był Żydem z Polski któremu, jako
jednemu z niewielu Żydów, należy się nie tylko
"drzewko" pamięci ale cały las.
Pisałem już o tym co oburza i jest powszechnym w tym religijno-ideologiczno-
organizacyjno-prawnym tworze jakim jest Talmud a mianowicie rola modlitwy. Rola
modlitwy która ma przypominać, ugruntować i realizować to co
nakazuje Talmud a wiec wyrabianie przekonania że są nadludźmi a właściwie
że są ludźmi i to jedynymi ludźmi ponieważ wszyscy
inni nie są ludźmi i nazywając ich "goim". Modlą się
i dziękują Bogu że nie stworzył ich gojami w swoich
podstawowych modlitwach. Co ciekawe także, że mężczyźni
dziękują Bogu, także w podstawowych modlitwach, że nie stworzył
ich kobietą. (Curiosum szczególnie ponieważ jedynie kobieta jest
nosicielką Judaizmu.)
Modlą się i rzucają przekleństwa na wszystko co im nie
odpowiada. Każą wypowiadać wielokrotnie przekleństwa nawet
na widok czegoś co im nie odpowiada, krzyża, kościoła, kaplicy,
księdza, łącznie z wielokrotnym splunięciem dla dodania
wagi swojemu przekleństwu. (Ilość splunięć) Tak wiec
nawet modlitwa zaprzęgnięta jest jako środek i metoda wdrażania
tej odrażającej ideologii, wiary, przekonań czy jakkolwiek ktoś
to chce nazwać ale obawiam się że nie ma jednego słowa
chyba w żadnym języku na właściwe określenie tego.
Kiedyś, po wojnie, zastanawiającymi mogły być napisy w
miejscach publicznych, "Nie płuc i nie zanieczyszczać" i
ustawione w widocznych miejscach spluwaczki. Nie widziałem przecież żeby
ktoś pluł. Wytłumaczono mi że to taki zwyczaj jeszcze
sprzed wojny. Zniknęło to po wojnie dosyć prędko. Czy
dlatego że po wojnie było mniej Żydów?. Czy to plucie było
jednym z tych ich wkładów w polska kulturę o czym tak
głośno teraz w ich mediach.
Czy to co piszę to anty-semityzm?... To słowo wbito ludziom już
w głowy mimo jego absurdalności. Teraz już wbija się jego różnicowanie:
paranoidalny, moroński, kołtuński, „wyssany z mlekiem matki”, także
„polski antysemityzm”, „zwierzęcy” ....
Sądząc po ilości oskarżeń o to co nazywają antysemityzmem możnaby uznać antysemityzm za cos zupełnie normalnego, mającego swoje rzeczowe i słuszne uzasadnienie, tak jak anty-nazizm, anty-bolszewizm (teraz nazywa się to komunizm), zaznaczając że nie chodzi o Palestyńczyków którzy w swojej głównej masie są Semitami.
Sadzę że chyba dufność w siłę swojej propagandy ciągłe, systematyczne ataki na Chrześcijan, Katolików, Polskę i Polaków, także Węgrów i nie tylko, pozwala im na szerzenie fałszów licząc także na uzyskaną już nieświadomość swoich ofiar. W wypadku sprzeciwów uznają to jako antysemityzm, a wiec pretekst do zwiększania stopnia swojej agresywności.
Napływ Żydów tym razem także z Rosji poprzez Izrael do Polski , Węgier, szczególnie do USA nie mówiąc już o Europie zachodniej może wróżyć zwiększenie ilości „spluwaczek”, które zniknęły tylko w swojej fizycznej formie.
Dufność w sile swojej propagandy i opanowanie głównych pozycji administracji głównych państw tłumi ich świadomość że jednak społeczeństwa maja mimo wszystko coś do pamiętania i zdawania sobie sprawy.
O roli Hitlera wspomniałem powyżej a raczej zrobił to Emil Ludwig.
. Klaus Polkehn w “The Secret Contacts. Zionism and Nazi Germany, 1939 – 1941” pisze:
"Anty-Semityzm stał się oficjalnym elementem polityki niemieckiego rządu od czasu kiedy Hitler został mianowany Kanclerzem Rzeszy Niemieckiej, 30 stycznia 1933 roku. Wiosna 1933 roku była także świadkiem początku okresu prywatnej kooperacji pomiędzy Syjonistami a niemieckim faszystowskim reżimem w kierunku zwiększenia napływu niemieckich Żydów i kapitału do Palestyny. Sukcesem władz syjonistycznych było utrzymanie tej tajemnicy przez długi czas i dopiero od początku lat sześćdziesiątych ukazały się krytyczne słowa tu i ówdzie. Reakcje Syjonistów zwykle deklarowały, że ich jednorazowy kontakt z nazistowskimi Niemcami ograniczał się wyłącznie do ratowania życia Żydów. Jednak kontakty te są tym bardziej godne zauważenia ponieważ miały miejsce w czasie kiedy wielu Żydów i organizacji żydowskich domagało się bojkotu nazistowskich Niemiec. (...)
"Kiedykolwiek ujawniona jest
kooperacja pomiędzy hitlerowskim faszyzmem a Syjonistami, syjonistyczni
działacze używają gotowa formule, że miało to miejsce
wyłącznie dla ratowania życia Żydów. Nawet jeśli
przedstawione fakty zaprzeczają temu w dalszym ciągu pozostają
dwa pytania:
Czy naprawdę nie było innej drogi ratowania europejskich Żydów?
Czy to był faktyczny motyw dla którego Syjoniści współpracowali
z hitlerowskimi nazistami? "
Kiedy Bryan Rigg wydal książkę
w której zidentyfikował zdumiewającą dla przeciętnych „zjadaczy”
syjonistycznej propagandy liczbę Żydów w wojsku Hitlera a przecież
na wojsku ta sprawa nie ogranicza się ( później to uzupełniał)
spowodowało to zakłopotanie aktualnych „politycznie poprawnych” propagandystów.
Jeśli dodać do tego, także kłopotliwa dla nich sprawę
biednych Żydów we wschodniej Europie zakłopotanie to potęguje się.
Wiadomo że nie mogli być mile widziani w budowanym państwie
Izrael w Palestynie a w miejscach swojego pobytu nie przynosili dumy swojej
nacji i Syjonistom jako wybrani przez Boga do władania światem. Byli
zbyt biedni, było ich zbyt dużo a wiec był to zbyt duży
problem. Jak zwykle duże problemy rozwiązuje się w duży sposób.
Wytłumaczono to tym których nazywają gojami obwiniając ich,
gorzej z tłumaczeniem tego samym Żydom, nie mniej próbowano. Usiłował
to zrobić, miedzy innymi, Apolinari Hartglass, cytowany przez Tom Segew w książce
"Siedem milonow"
"Kogo ocalić... Czy powinniśmy pomódz wszystkim w potrzebie
bez względu na jakość ludzi? Czy nie powinniśmy nadać
tej działalności syjonistyczno-narodowego charakteru i starać się
ocalić przede wszystkim tych którzy będą użyteczni dla
Ziemi Izraela i żydostwa? Ja rozumiem, że stawianie pytania w ten sposób
może wyglądać okrutnie ale musimy stwierdzić, że jeśli
możemy uratować tylko 10 000 ludzi z 50 000 którzy mogą wnieść
pożytek do odbudowania państwa i narodowego ożywienia ludzi w porównaniu
do uratowania miliona Żydów który będzie obciążeniem albo w
najlepszym razie biernym elementem, musimy ograniczyć się do
uratowania 10 000 tych którzy mogą być ocaleni z pośród 50 000 -
mimo oskarżeń i błagań milionów."
Faris Yahya, "Zionist Relation with Nazi Germany", pisze:
"Pełna historia roli Syjonizmu w okresie Hitlera nie jest w dalszym ciągu szeroko znana nie tylko w ogóle ale także wśród społeczności żydowskiej. Efektywność z jaka ona została wyciszona i krążący mit że Syjonizm jest obrońcą Żydostwa jest wskaźnikiem tego do jakiego stopnia ruch syjonistyczny opanował sztukę propagandy."
Maurice Samuel, "You Gentiles" (1924) wcale nie utajniał swoich przekonań:.
"My Żydzi, my, niszczyciele, pozostaniemy niszczycielami na zawsze. Nic co wy zrobicie nie spełni naszych potrzeb i żądań . My zawsze będziemy niszczyć ponieważ my chcemy świat dla siebie, Boży-świat, którego zbudowanie nie leży w waszej naturze."
Karol Marks w liście do Baruch Levy,
cytowanym w Review de Paris, 1 styczen, 1928. także był szczery.
"Żydzi w całości będą swoim
własnym Mesjaszem. Będzie to osiągniecie
światowej dominacji poprzez zlikwidowanie (dissolution) innych ras... oraz
ustanowienie światowej republiki w której wszędzie Żydzi
będą posiadać
przywilej obywatelstwa. W Nowym Światowym Porządku dzieci Izraela...
zajmą
pozycje wszystkich liderów bez napotkania sprzeciwu."
Christopher Dawson, "The judgement of the Nations." Sheed & Ward, London, 1943.
"W nowych państwach nie tylko ludzka własność i jego praca lecz jego rodzina, jego przyjemności, jego myśli są kierowane przez ogromna i złożoną maszynerię partii, policji, i propagandy, które stopniowo przekształcają społeczności ze wspólnoty wolnych obywateli w ul lub kopiec mrowiska. W nowej tyranii nie jest to sprawa całkowitego podporządkowania obywateli władcy przez siłę, jak to miało miejsce w przeszłości, lecz stosowana jest nowa technika psychologii używająca wiedze o ludzkim zachowaniu w celu kształtowania osobowości i mentalności nagiętej do potrzeb tyrana. Przez nieustanne represje i stymulowanie, przez sugerowanie i terroryzowanie, osobowość jest przedmiotem metodycznego psychologicznego ataku aż do momentu poddania się, zrezygnowania z wolności i stania się marionetka, która wykrzykuje, maszeruje, nienawidzi i umiera na zawołanie władcy lub w rezultacie nierozpoznanej i niewidzianej stymulacji. W takiej sytuacji nie może byc miejsca na religie chyba, że religia zrezygnuje ze swojej duchowej wolności i pozwoli używać się przez nowe siły jako narzędzie do warunkowania i kontroli psychicznego życia mas. Jest to jednak niemożliwe dla chrześcijanina ponieważ byłby to grzech przeciwko Duchowi Świętemu w pełnym tego słowa znaczeniu. Dlatego Kościół znowu musi podjąć swój profetyczny obowiązek i być świadkiem dla Słowa nawet jeśli znaczyłoby to otwarta wojnę z mocarstwami świata.”
Minęły dziesiątki lat od czasu kiedy dla Dawsona było to ewidentne. To prawie ľ wieku usprawnień w sprawach o których przestrzegał Dawson, wprowadzanych bez „...bez napotkania sprzeciwu."(K.Marks, powyżej)
Sprawy te sięgnęły do daleko wyższego poziomu bezwzględności, i środków i sposobów na „trudności”.
Nie rzadko spotyka się wypowiedzi na temat przeludnienia kuli ziemskiej. Nie tylko spotyka się wypowiedzi lecz obserwuje działania zmierzające do „odludnienia” i to nie tylko w Palestynie. Nie słyszy się jednak jawnego różnicowania, poza żydowskimi oficjałami, jak u Apolinari Hartglass, wspomnianego powyżej, na „ użyteczni dla Ziemi Izraela i żydostwa”, a wiec tym samym są tez inni nieużyteczni i to przeludnieni.
Statystyki wskaźników przyrostu naturalnego rożnych nacji i w rożnych regionów mogą w dużym stopniu zorientować w aktualnej sytuacji, szczególnie w porównaniu do przyrostu naturalnego ortodoksyjnych Żydów.
Jesli o. Tadeusz .Rydzyk to „siostra Hitlera”, ale nie tego który będzie miał piękny pomnik w Izraelu to czyimi „siostrami” są „My Żydzi...”, Także ci realizujący to:
"Przyrost urodzeń nie-Żydów musi być ograniczony na ogromna skalę" Zohar II, 4b
Istnieją jednak inne wyrafinowane czynniki, sposoby, metody, środki, techniki, mające zastosowanie w tej materii. Przytoczę przykład z dawnych czasów zastosowania jednego ze sposobów.
Franklin Roosevelt wygrał wybory w 1937 i zyskiwał popularność dzięki ciągłemu powtarzaniu, że młodzi synowie Ameryki nie będą wplątani w następna wojnę w Europie wiedząc bardzo dobrze, że działa skrycie w wręcz przeciwnym kierunku. Philip Bennett z Missouri powiedział w Kongresie: "Nasi chłopcy nie będą wysyłani za granicę mówi Prezydent. Nonsens Panie Marszalku (Mr.Chairman). Już teraz pułki do spania dla wojska (berths) są budowane na naszych statkach transportowych. Już teraz medaliki dla wojska do identyfikowania zabitych i rannych są produkowane przez firmę William C.Ballantyne and Co. w Washington." (A.H.M.Ramsey, The Nameless War. Omni Publications, London, 1952, oraz cytowane w późniejszych publikacjach.)
Historia zatacza kręgi, wiele kręgów, coraz szersze kręgi. Nie jest to wcale banał. Jedni wykorzystują to inni nie zauważają tego. O ile katastrofalna sytuacja finansowa a co za tym idzie gospodarcza zapaść głównych państw (kwestia czasu) jest już nieco nieśmiało zauważana na poziomie Kongresu US jako efekt działania instytucji będących poza jakąkolwiek społeczną kontrolą czy jurysdykcją państwową, o tyle jeszcze bardziej poważną i zatrważającą sprawa niewspółmiernie przekraczającą sprawę medalików do identyfikowania zabitych żołnierzy na wojnie jest sprawa przygotowanych plastikowych trumien i przygotowanych i unowocześnionych obozów koncentracyjnych na terenie USA. Ilość przygotowanych trumien skonstruowana z przeznaczeniem do masowego, sprawnego użycia, wielkość, przepustowość i ilość nowoczesnych obozów koncentracyjnych budzi wielka grozę a mimo to nie znalazł się współczesny „Philip Bennett” na poziomie Kongresu żeby na to zwrócić uwagę.
Tego nie da się skwitować akcjami terrorystycznymi, grypami, powodziami, epidemiami i czy pandemiami. Owszem, pandemia ale zupełnie inny rodzaj, zupełnie niewyobrażalny w normalnych umysłach i bez precedensu. Czy to będzie „pandemia szczepien” czy „zaszczepień” jeszcze tak całkiem nie wiemy, choć dzięki pracy Jane Burgermeister z Austrii wiele dowiedzieliśmy się o możliwościach w tym kierunku:
http://grypa666.wordpress.com/
Przesłuchanie video: Dr Piotr Bein o szczepionkach, cz. 2 – rozwój sytuacji
oprócz zapoznania się z innymi materiałami w tych adresach (URL) może być bardzo pomocne w zorientowaniu się w aktualnej sytuacji związanej ze szczepieniami czego nie znajdzie się w „politycznie poprawnych” mediach.
Są jeszcze inne sposoby „odludnienia” pod pretekstem przeludnienia z równoczesnym przyspieszeniem budowy piramidy zadłużenia. Zadłużenia tego rzeczywistego choć de fakto jest ono abstrakcją tak jak pożyczane pieniądze( cos w rodzaju „virtual reality” ) i tego symbolicznego także potrzebnego do ustanowienia „Bożego-świata, którego zbudowanie nie leży w waszej naturze." , którego dopiero zwiastunem będzie rozmontowanie tego co do tej pory nazywało się USA.
Uważam, na podstawie historii faktów
że bez tak zwanych wrzeń społecznych które łatwo prowokować
i sterować nimi i zużycia przygotowanych trumien rozmontowanie USA i
wprowadzenie „nowego ładu” jest niemożliwe. Tego samego zdania był
Dawid Rockefeller, o czym już wspominałem, z tym
że nie wspomniał on o przygotowanych trumnach i obozach
koncentracyjnych ale wiadomo, że „odpowiednio wielki kryzys” jakiego
potrzebuje to właśnie te „wrzenia społeczne”
„Wszystko co
potrzebujemy to odpowiedni wielki kryzys i wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek
Świata"
Wojciech Właźliński
31. VII. 2009
http://www.abc.net.au/news/stories/2009/07/06/2617502.htm?section=world
(Demonstracja nienawiści) Reporter feels mob's hate in the Holy City
.