No i „w koło Macieju” czyli „zamienił stryjek...”jak mówią przysłowia.

 

Ileż to razy to koło musi być przekręcone żeby w końcu narody ocknęły się i zauważyły kto tym kołem kręci i dlaczego. Zguba jednych ale sukces drugich.

Ileż to już razy, choćby tylko w Polsce od czasu zakończenia wojny przekręcono to koło ilekroć zaszła potrzeba zrobienia gruntowniejszej „upgrade”, jak mówią komputerowcy albo „pierestrojki” tam gdzie nie było komputerów.

„Updates”  lub „patches” czyli drobne, często tylko personalne zmiany załatwiano wewnątrz powojennych klanów*. Bardziej gruntowne zmiany, szczególnie dyktowane z zewnątrz z czego nawet wielu z członków tych klanów nie zdawała sobie sprawy a co dopiero zwykły kibic z tytułem magistra czy nawet dr. nie mogły nastąpić bez dodatkowej widocznej siły z którą oponenci zmian musieli liczyć się czyli z bardziej lub mniej zorganizowanym tłumem. Czy to było „Na Bastylię!”, Czy „Na Pałac Zimowy! czy  „Na Komitety!” czy „Pomożecie?”  Gierka, czy „zrobimy z Polski drugą Japonię” Wałęsy

 Teraz jedni i drudzy zabiegają o „Pomożecie”, oczywiście jedni i drudzy w imię i dla dobra Polski i oczywiście, jak nakazano, pod sztandarem, - Demokracja.

 

Polska przeszła przez kilka tych kółek, większych, jeszcze większych łącznie z dużym w postaci Solidarności.  Zawsze i tylko wtedy kiedy pierestrojka trudna była do zrealizowania, zleceniobiorcy tych pierestrojek organizowali społeczeństwo rożnych warstw z poza swojego aparatu faszerując ich swoimi wtyczkami.  Było wielu szlachetnych ludzi łudzących się nadzieją ale nie zdających sobie sprawy z tego że są tylko narzędziem.

Obecny stan w Polsce nie odbiega od tych stereotypów. Historia dalej zatacza te same koła i kółka, ale trudno żeby to zauważali historycy posadzeni na państwowe stołki historyków a co dopiero zwykły oglądacz  tel-avivzji państwowej.

Wywiad i kontr-wywiad, służby specjalne i banki  są zbyt ważne dlatego muszą być „politycznie poprawne” czyli koszer przede wszystkim.

Rosję sowiecką rozmontowano, ale w Polsce tkwił dalej tkwi ten sam (teraz zreformowany) aparat służb specjalnych i wywiadu łącznie z WSI już przez ćwierć wieku po rozmontowaniu sowietów, co oczywiście jest nie do przyjęcia dla „architektów  globalnych” w „globalnych” warunkach w których ma być pod jedną komendą wywiad, kontrwywiad Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i wszelkiego rodzaju Służby Specjalne.  Nie do pomyślenia jest żeby były w nim jakiekolwiek potencjały gojowskie. Ewentualnie, jeśli nie ma lepszego wyjścia może pozostać w rękach całkowicie pewnych szbasgoji. Jeśli trafi się ktoś z poza tych ram to zawsze, w razie potrzeby, może być zignorowany jako antysemita, lub „wróg demokracji”. Absolutnie nie może istnieć coś takiego jak Radio Maryja z „Rozmowami Niedokończonymi” o które bardzo obawiam się, no i od kiedy to goje mogą sądzić Żydów a szczególnie takiego jak aaron bucholtz znany obecnie jako Leszek B-cerowicz,  -koń by się uśmiał nie tylko w Izraelu.

Iskierką jaka może dawać jakieś faktycznie pozytywne światło na Kaczyńskich jest skandaliczny sposób w jaki neo-konska** Ameryka potraktowała przedstawicieli polskiego rządu w czasie ich wizyty w Ameryce.

 

Chciałbym wierzyc w dobre intencje braci Kaczyńskich, ale nie wierzę.

Nigdy nawet nie zbliżono się do dna czyli zarodni tej cuchnącej flory bakteryjno-wirusowej.  Co najwyżej wzmocniono ja młodszym i bardziej odpornym materiałem na niekorzystne trendy w środowisku, które to środowisko jest im konieczne do istnienia i rozmnażania się. W zdrowym, czystym,  naturalnym, nie śmierdzącym środowisku nie maja racji i szansy bytu. Czy mamy takie środowisko? Dać im szansę? 

 

Społeczeństwo polskie przeszło już przykro przez wiele takich „szans” początkowo nie zdając sobie sprawy z tego, że na takim poziomie nic nie dzieje się bez scenariusza, producenta, reżysera, aktorów. Statystów nigdy nie brakowało i nie brakuje.

Pozostaje mi wspomnienie Pasternaka jakim kończy „Doktora Żiwago” , że może jednak, mimo tragicznej, beznadziejnej sytuacji cos pozytywnego jednak zaistnieje.

Jeśli pokładam w czymś nadzieje to w społeczeństwie, które może w końcu, a są tego pewne symptomy, po tylu doświadczeniach, zacznie nie głosować lecz faktycznie wybierać i nie aktorów lecz działaczy z prawdziwego, polskiego zdarzenia.

Ale:
Znana jest niektórym notatka z jakiegoś szkolenia na temat kultury żydowskiej na które spędzono nauczycieli, prowadzone przez jakiegoś Żyda z tego znanego już towarzystwa "dialogu". Był to jeden stek perfidnych kłamstw, przeinaczeń,  ćwierć prawdy i szkalowania Polski. Tylko jedna osoba wyszła na znak protestu. To przecież byli nauczyciele!! Polscy nauczyciele!!
Popatrzcie na D.Ratajczaka. Nikt z Polaków nie chce przyjąć go do pracy, nawet do szkoły podstawowej, ale wystarczyło przypiąć sobie przez Włęsę Matkę Boską w klapę marynarki lub usłyszeć kilka patriotycznych jego sloganów żeby to "środowisko" podskakiwało z radości i dumy.

 

"W koło Macieju" lub, "zamienił stryjek..." a co i na co to Naród musi się przekonać, ale za późno tak jak niewielka ilość „środowiska” przekonała się za późno co to PZPR, AWS, SLD, i PO.

 
 Każdy ma wolną wolę do wyrażania swojej opinii ale rzecz w tym czy jest do wydawania opinii dostatecznie przygotowany. Jeśli nie to nie będzie to opinia lecz "widzi mi się."
Możecie więc przyjąć to o czym pisze jako moje "widzi mi się".



*  Artykuł w New York Times (październik 1940) "New Word Order Pledged to Jewes" Po raz pierwszy od wybuchu wojny w publicznej deklaracji odnośnie kwestii żydowskiej, Arthur Greenwood, member without portfolio in the British War Cabinet, zapewnił Żydów w Stanach Zjednoczonych, że po zwycięstwie zostanie zrobione wszystko aby nowy porządek świata był oparty na ideałach "sprawiedliwości i pokoju." Dodał także, że po wojnie, Żydom, gdziekolwiek zamieszkałym, zostanie przyznana możliwość "szczególnego i konstruktywnego wkładu" w przebudowę świata. ("distinctive and constructive contribution") Wiadomość to została przekazana Dr.Stephen S.Wise, przewodniczącemu Światowego Kongresu Żydów, przez Rabina Maurice L.Perizweig, przewodniczącego brytyjskiej sekcji kongresu.

Więcej -  http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/Impresje3.html


**  neo-kon, (neo-con, english) - skrót,  neokonserwatysta;  nazwa polityków amerykańskich zgrupowanych pod flagą Izraela.

 

P/S
Prof. Robert Faurisson został wczoraj (3.X.06) skazany w Paryżu na 3 miesiące wiezienia w zawieszeniu i 7500.00 euro kary pieniężnej. Dodatkowo musi on zapłacić każdej z 3 stron wnoszących oskarżenie 1500.00euro. Faurisson jest znany jako "rewizjonista" ponieważ stwierdził że nie ma żadnych dowodów na to że w komorach gazowych w zabijano Żydów. Zapytany przez dziennikarzy dlaczego stwierdził że jest to łagodna kara odpowiedział, że w porównaniu do tego na co jest skazana jego żona i dzieci w wieloletniej 25-letniej nagonce na niego oraz w porównaniu do wyroków podobnego charakteru na innych we Francji i innych krajach  jest to stosunkowo łagodny wyrok ale i tak odwoła się  do wyższej instancji i jeszcze bardziej zdecydowanie potwierdzi swoje zdanie.

 

Wojciech Właźliński

4.X.2006

 


netpol@interaccess.com
PoloniaNet, powrot