Otoz ustami pani Ruth E. Gruber donosi ona, iz zgodnie z wynikami
badan opinii publicznej:
- Trzy czwarte polskich obywateli popiera karanie za dzialalnosc antysemicka;
- 26 procent uwaza, ze winno sie karac tych, ktorzy podaja w watpliwosc
aktualnie obowiazujaca wersje na temat Holocaustu;
- 23 procent chcialoby karac osoby rozprowadzajace antysemicka literature;
Jak donosi agencja, Stanislaw Krajewski [piekne, polskie nazwisko - mjw], przywodca zydowskiej spolecznosci w Warszawie oraz warszawski konsultant [eh? - mjw] Komitetu Zydow Amerykanskich czyli American Jewish Committee, stwierdzil, iz "wyniki badan napawaja wzglednym optymizmem".
Mlodsi ankietowani byli bardziej zdecydowani w potepianiu antysemickich zachowan, niz starsi [ktorzy doswiadczyli, czym jest mieszkanie pod wspolnym dachem ze "starszymi bracmi" - mjw].
Ankieta wykazala rowniez, ze 52 procent nie-zydowskich Polakow [w oryginale: non-Jewish Poles, sic! - mjw] zgadza sie, iz Zydzi sa "naszymi starszymi bracmi w wierze". Cztery lata temu tylko 48% ankietowanych wyrazilo na to zgode, zas 39% wyrazilo niezgode. [Jak widac ekumeniczny "dialog" z zydowstwem przynosi wyniki - mjw]
Jak sie wydaje, wyniki badan istotnie napawaja optymizmem.
W momencie, gdy 95% ankietowanych zgodzi sie, ze powinno karac sie
tych, ktorzy pragna, aby rowniez Polakom umozliwic w Polsce dostep do wladzy,
bankowosci i mediow - ankiety takie przestana byc potrzebne...
Miroslaw Wiechowski
mjw@mail.bahnhof.se