5 - 9 sierpnia 1996
- Sad Rejonowy w Gdansku oglosil upadlosc Stoczni Gdanskiej. Na syndyka masy upadlosciowej wyznaczony zostal Michal Lachert adwokat z Warszawy. Sad wezwal wierzycieli spolki, aby w ciagu dwoch miesiecy od daty obwieszczenia upadlosci zglosili swoje wierzytelnosci wobec upadlego przedsiebiorstwa. Zarzad stoczni nie bedzie sie odwolywal od decyzji sadu, poniewaz zobowiazania stoczni sa wyzsze od wartosci jej majatku - powiedzial prezes zarzadu stoczni Ryszard Goluch.Prezes poinformowal, ze zadluzenie zakladu wynosi ok. 415 mln zlotych, a wartosc majatku - 350 mln. 550 pracownikow Stoczni Gdanskiej otrzymalo po 50 zlotych zapomogi. Rozdano ja robotnikom, ktorzy w czerwcu odebrali najnizsze wynagrodzenie. Wyplata byla mozliwa, gdyz Stocznia Gdynia przelala na konto Stoczni Gdanskiej zalegle 400 tysiecy zlotych. Reszcie zalogi obiecano, ze otrzyma po 50 zlotych zapomogi w najblizszych dniach.
- Ruch Odbudowy Polski powolal Przymierze Gospodarcze, ktore ma zrzeszac drobnych i srednich przedsiebiorcow, rzemieslnikow, kupcow. W nadchodzacych wyborach parlamentarnych zbudujemy blok wyborczy, do ktorego wejda przedstawiciele tych wlasnie grup spolecznych - powiedzial lider ROP Jan Olszewski. ROP ocenia, ze "elity wladzy daza do skupienia jak najwiekszych srodkow ekonomiczno-finansowych budujac wlasna warstwe oligarchii gospodarczo-politycznej". Polityka taka zagraza podstawowym interesom krajowych producentow - dodal Olszewski. Przymierze Gospodarcze ma zapewnic srodowiskom drobnych przedsiebiorcow bezposredni wplyw na polityke gospodarcza wladz panstwowych i samorzadowych.
- Zarzad TVP SA postanowil udzielic nagany szefowi "Teleexpressu" Milanowi Suboticiowi i wydawcy tego programu Michalowi Jacoszkowi. Z zastepca szefa "Teleexpressu" Piotrem Rostkowskim zarzad postanowil rozwiazac umowe o prace. Decyzje zarzadu ma zrealizowac dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jacek Bochenek, ktory rowniez uczestniczyl w bankiecie z podwarszawskimi mafioso w klubie "Dekadent" i jak informowala prasa, zwracal fotoreporterom uwage, zeby nie robili zdjec, gdyz "sa na sali osoby, ktore sobie tego nie zycza".
- Prokurator warszawskiego Okregu Wojskowego Slawomir Gorzkiewicz byl po raz czwarty przesluchiwany przez Sejmowa Komisje Nadzwyczajna badajaca legalnosc dzialan organow panstwa w sprawie oskarzen o rzekome szpiegostwo wobec Jozefa Oleksego. S. Gorzkiewocz umorzyl sledztwo w sprawie zarzutow wobec bylego premiera 22 kwietnia br. z powodu nie stwierdzenia przestepstwa. 15 maja br. Konfederacja Polski Niepodleglej zlozyla w Prokuraturze zawiadomienie o przestepstwie, jakie mial popelnic S. Gorzkiewicz, ujawnajac J. Oleksemu chronione tajemnica panstwowa nazwisko zwerbowanego przez Urzad Ochrony Panstwa oficera rosyjskiego wywiadu.
- Sposoby stosowania podsluchow przez UOP i Policje zagrazaja prawom obywatelskim - oswiadczyl Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Adam Zielinski. Rzecznik poinformowal, ze dokonano juz wstepnej analizy materialow i zapowiedzial wystapienie generalne w tej sprawie do prezesa Rady Ministrow po 20 sierpnia. "Trzeba sobie zdawac sprawe z tego, ze kazda ingerencja jest ingerencja w podstawowe prawa czlowieka. Jest ona dopuszczalna w swietle obowiazujacych standardow miedzynarodowych, gdyz panstwo musi sie bronic przed terroryzmem, handlem narkotykami, czy praniem brudnych pieniedzy. Natomiast musi to wszystko sie dziac w taki sposob, aby byly scisle przestrzegane pewne ramy" stwierdzil Rzecznik.
- W ubieglym roku w resorcie spraw wewnetrznych pracowalo 149,119 funkcjonariuszy i zolnierzy zawodowych oraz 35,908 pracownikow cywilnych. Przecietna srednia placa wynosila w ubieglym roku od 779 do 1,100 zlotych. Dane te znalazly sie, zapewne przez przypadek, w przekazanej poslom i prasie informacji o wykonaniu przez resort budzetu za rok 1995.
- Warszawska Prokuratura Wojewodzka wszczela czynnosci wyjasniajace, czy w latach 80. owczesny minister spraw wewnetrznych Czeslaw Kiszczak zawarl ze sluzbami wywiadowczymi b. NRD porozumienie umozliwiajace im dzialanie na terenie Polski. Prokuratura sprawdzi tez, czy b.szef MSW wydal w 1989 r. polecenie skierowane do b.Sluzby Bezpieczenstwa, by prowadzila inwigilacje partii politycznych i zwiazkow zawodowych. Postepowanie zostalo wszczete w zwiazku z publikacjami prasowymi na ten temat. Ma ono na celu stwierdzenie, czy zostalo popelnione przestepstwo i czy mozna wszczac w tej sprawie sledztwo poinformowal rzecznik prasowy prokuratury.
- Przewodniczacy zarzadu regionu Dolny Slask NSZZ "Solidarnosc", Tomasz Wojcik wystapil z wnioskiem do prezesa Najwyzszej Izby Kontroli o zbadanie, z jakich funduszy zostaly pokryte wszystkie koszty wyjazdu przedstawicieli wladz na Igrzyska Olimpijskie w Atlancie. "Rozumiem, ze prezydent musi pojechac podpisac porozumienia miedzynarodowe, ale nie musi siedziec na trybunie honorowej i obserwowac Igrzyska Olimpijskie za nasze pieniadze" - powiedzial Wojcik. "Interesuje mnie, czy pan Kwasniewski zaplacil za swoj wyjazd z wlasnej pensji, czy to my - podatnicy - oplacilismy te kosztowna podroz, a teraz bedziemy sie targowac z ministrem Kolodko o kilka groszy" - dodal przewodniczacy regionu Dolny Slask.
- Okregowa Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamieci Narodu w Lodzi przekazala Prokuratorowi Generalnemu Republiki Ukrainy akta sprawy zamordowania w czerwcu 1941 r. przez funkcjonariuszy NKWD w Busku na Ukrainie co najmniej 40 obywateli polskich. Wg komisji, dowody dostepne w kraju zostaly wyczerpane, a sledztwo powinno byc kontynuowane w celu ustalenia sprawcow. We wrzesniu 1939 r., po zajeciu Buska przez Armie Czerwona, NKWD rozpoczelo aresztowania wsrod Polakow. Pod koniec 1941 r., oddzialy NKWD uciekajac z Buska przed Niemcami, wymordowaly wiezniow.
- Izraelskie samoloty ostrzelaly rakietami stanowiska proiranskiego Hezbollahu w dolinie Bekaa we wschodnim Libanie, na polnoc od miasta Baalbek. Brak jest szczegolow ataku, ktory nastapil w dwa dni po ostrzale artyleryjskim posterunkow izraelskich w tzw. strefie bezpieczenstwa w poludniowym Libanie, powodujac smierc jednego zolnierza i zranienie wielu innych. W tym roku w Libanie zginelo 17 zolnierzy izraelskich.
- W Wolgogradzie doszlo do kolejnego zamachu terrorystycznego, w ktorym zginal zastepca dowodcy 20. dywizji zmechanizowanej, pulkownik Jurij Kim. Wybuch nastapil, gdy Kim opuszczal mieszkanie. Prowadzone jest sledztwo, w ktorym rozpatrywane sa rozne wersje przyczyn zamachu. Pulkownik Kim walczyl w Czeczenii, a takze zajmowal sie biznesem.
- Na drodze, ktora dojezdza do pracy z podmoskiewskiej rezydencji premier Wiktor Czernomyrdin, eksplodowal ladunek wybuchowy o mocy co najmniej 300 gramow trotylu. Wybuch nastapil na 3 minuty przed przejazdem samochodu rosyjskiego premiera. Nie bylo zadnych ofiar. To nie byl zamach na Wiktora Czernomyrdina - uwazaja ludzie z otoczenia rosyjskiego premiera.
- Dwa dni pozniej Borys Jelcyn przyjal dymisje calego rzadu Wiktora Czernomyrdina. Prezydent wystosowal list do Dumy Panstwowej z propozycja powierzenia Czernomyrdinowi misji sformowania nowego rzadu. Zgodnie z konstytucja Rosji, premier sklada dymisje swego rzadu w rece nowo wybranego prezydenta Federacji. Jelcyn podpisal dekret o odwolaniu rzadu w calym skladzie i natychmiast zwrocil sie do izby ustawodawczej parlamentu z prosba o zgode na mianowanie szefem nowego rzadu dotychczasowego premiera, Wiktora Czernomyrdina.
- Najpierw dowodztwo czeczenskich separatystow poinformowalo o zdobyciu przez sily czeczenskie miast Argun i Gudermes, ktore sa polozone w odleglosci 15 i 40 kilometrow od stolicy Czeczenii Groznego. Czeczeni mieli przetrzymywac rosyjskich dowodcow wojskowych w Argunie. Kontrolowali takze wszystkie wazne obiekty. Gudermes partyzanci zajeli bez walki i zaproponowali Rosjanom, aby wycofali sie z miasta. Z kolei dowodztwo rosyjskie w Czeczenii twierdzilo, ze Argun jest otoczony przez zolnierzy rosyjskich. Od switu ciezkie walki toczyly sie w Groznym. Stolice Czeczenii zaatakowalo okolo 350 bojownikow czeczenskich. Byli uzbrojeni w czolgi i 10 transporterow opancerzonych. Sekretarz Rady Bezpieczenstwa prorosyjskich wladz Czeczenii Ruslan Cekajew oswiadczyl, ze rozkaz ataku na Grozny wydal osobiscie przywodca separatystow czeczenskich Zelimchan Jandarbijew, a operacja dowodzil szef sztabu sil czeczenskich Aslan Maschadow. Rosyjska komisja rzadowa ds. rozwiazania konfliktu w Czeczenii zagrozila wycofaniem sie z wszelkich negocjacji, jesli przywodca czeczenskich separatystow Zelimchan Jandarbijew nie potepi dokonanej ofensywy na stolice republiki - Grozny.
- Nazajutrz wieczorem czeczenscy powstancy opanowali stolice republiki Grozny, po trwajacej dobe ofensywie przeciwko Rosjanom - podala agencja Interfax. Separatysci przeprowadzili szturm na budynki prorosyjskiego rzadu czeczenskiego, w ktorych znajdowalo sie wielu obywateli Rosji "w podrozy sluzbowej" - dodaje agencja. W pobliskim hotelu przebywali dziennikarze 20 agencji prasowych. Kolumna rosyjskich pojazdow opancerzonych zblizyla sie do Groznego, aby odeprzec ofensywe czeczenska. Oddzialy Czeczenow wycofaly sie z Argunu i udaly sie w kierunku poludniowym. W kolejnym duzym miescie republiki - Gudermesie - tego dnia panowal spokoj.
- Kilka godzin pozniej separatysci czeczenscy przypuscili kolejny szturm na siedzibe rzadu prorosyjskiego i inne budynki administracji panstwowej w centrum Groznego. Przywodca czeczenski Szamil Basajew, ktory kierowal operacja wojskowa w Groznym oswiadczyl, ze jego ludzie "calkowicie panuja nad miastem". Zaprosil do Groznego delegacje: rosyjska i czeczenska na rozmowy pokojowe i stwierdzil, ze "jest w stanie zapewnic im bezpieczenstwo". Wedlug relacji dziennikarza AFP, "w miescie rzeczywiscie nie widac zadnego rosyjskiego zolnierza". Dowodzi to, ze Czeczeni opanowali niemal caly Grozny. Dowodztwo czeczenskich separatystow wydalo rozkaz aresztowania szefa administracji czeczenskiej Doku Zawgajewa i innych czlonkow prorosyjskich wladz republiki. W rozkazie "prokuratury generalnej" Iczkerii (jak separatysci nazywaja Czeczenie) stwierdza sie, ze osoby te sa oskarzone o "organizowanie masowych przestepstw przeciwko ludnosci cywilnej oraz o "prowokowanie dzialan militarnych na terytorium Iczkerii".
- Sytuacja wymknela sie calkowicie spod kontroli dowodztwa rosyjskiego w stolicy Czeczenii Groznym, gdzie siedem tysiecy rosyjskich zolnierzy jest okrazonych przez bojownikow czeczenskich. Rosyjskie jednostki zablokowane w Groznym nie podejmuja nawet proby atakowania bojownikow ograniczajac sie do biernej obrony". Czeczenscy partyzanci poinformowali o zdobyciu gmachu prorosyjskiego rzadu czeczenskiego - symbolu wladzy Moskwy, oraz polozonego w odleglosci okolo 100 metrow budynku ministerstwa spraw wewnetrznych. Separatysci opanowali takze wieksza czesc Argunu, trzeciego co do wielkosci miasta w Czeczenii.
- Stan zdrowia Borysa Jelcyna to w dalszym ciagu wielka zagadka, od ktorej moga zalezec losy Rosji w najblizszej przyszlosci. Inauguracja drugiej kadencji prezydenckiej Jelcyna byla dobra okazja dla dyplomatow i komentatorow, jesli chodzi o zorientowanie sie "na jaki wysilek stac jeszcze Borysa Jelcyna". Tekst przysiegi Jelcyn odczytal jak twierdzili obserwatorzy - bezbarwnym glosem. Zauwazyli oni, ze do stolika na ktorym lezal egzemplarz konstytucji Jelcyn podszedl z wyraznym trudem. Wywolalo to kolejne spekulacje na temat stanu zdrowia rosyjskiego prezydenta. Blogoslawienstwa prezydentowi Jelcynowi udzielil patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksij II. Ceremonie zakonczyl salut armatni i bicie kremlowskich dzwonow. Po ceremonii zaprzysiezenia Borys Jelcyn udal sie na urlop, ktory potrwa prawdopodobnie miesiac. Moskiewskie gazety przypuszczaja, ze w tym czasie Jelcyn podda sie operacji serca, bowiem cierpi on na niewydolnosc zastawek sercowych.
- Rosja zgodzi sie na przyjecie do NATO Polski, Czech i Wegier, ale za cene pozostawienia w sferze jej wplywow poradzieckich krajow baltyckich - twierdzi czolowy publicysta "Washington Post", Jim Hoagland. Jego zdaniem, jest to cena zbyt wysoka i administracja prezydenta Clintona powinna raczej skoncentrowac sie na poparciu dla rozszerzenia Unii Europejskiej niz na rozszerzeniu Sojuszu Atlantyckiego.
- Greccy wlasciciele poteznej niegdys, komunistycznej, moskiewskiej "Prawdy" zawiesili ukazywanie sie pisma. Wlasciciele m.in. oskarzaja dziennikarzy "Prawdy", ze za duzo pija, a za malo pracuja. "W tej gazecie uprawia sie ciezkie pijanstwo" - mowia. Redaktor naczelny, od ktorego dymisji zalezy publikacja pisma, wyznal: "Byc moze nie jestesmy najlepiej zorganizowani pod tym wzgledem, ale kiedy pracuje sie w gazecie, ktora od lat sie rozpada, a zarobki starcza zaledwie na butelke wodki, coz innego mozna robic?". W 1991 roku "Prawda" miala 11 mln nakladu, obecnie - 228 tysiecy.
- Rzecznik ambasady USA w Kuwejcie ujawnil, ze ambasadzie przekazano groŸby zamachow na obiekty USA w emiracie. W ambasadzie zaostrzono srodki bezpieczenstwa.
- "Calkowicie sfabrykowanymi" nazwal doniesienia o planowanym przez tajne sluzby USA porwaniu przywodcy Serbow bosniackich Radovana Karadzicia w celu postawienia go przed haskim Trybunalem ds. Zbrodni Wojennych w b.Jugoslawii rzecznik Bialego Domu, Mike McCurry. O planach porwania Karadzicia z jego siedziby w bosniackim Pale informowal w niedziele brytyjski dziennik "The Sunday Times" powolujac sie na zrodla wywiadu amerykanskiego i brytyjskiego.
Na podstawie doniesien agencyjnych
Powrot do poczatku strony
Archiwum Tematow Tygodnia"
Powrot do strony WIADOMOSCI
PoloniaNet, strona glowna
netpol@interaccess.com