26 - 30 sierpnia 1996
- W przeddzien 16. rocznicy podpisania w Szczecinie porozumien sierpniowych, przed pamiatkowa tablica u bramy szczecinskiej stoczni okolicznosciowa modlitwe odmowil arcybiskup Marian Przykucki. Wience zlozyli m.in. byly prezydent Lech Walesa, przewodniczacy NSZZ "Solidarnosc" Marian Krzaklewski, oraz przedstawiciele ok. 20 ugrupowan uczestniczacych w konferencji "Solidarnosc-zrodla-terazniejszosc-przyszlosc". Po uroczystosci, Walesa i Krzaklewski uczestniczyli w krotkiej dyskusji ze stoczniowcami. Walesa akcentowal m.in. koniecznosc spolecznego zaangazowania "ludzi Sierpnia" w dzialalnosci posierpniowych ugrupowan. Krzaklewski podkreslal koniecznosc jednosci.
- "Hasla o niepodwazalnosci idei ruchu solidarnosciowego i o niepodzielnosci Zwiazku okazaly sie pustymi slowami, a ci, ktorzy wyglaszali te hasla, pierwsi sprzeniewierzyli sie tym zasadom" powiedzial Marian Jurczyk otwierajac w Szczecinie krajowe obchody 16. rocznicy podpisania porozumien sierpniowych. Zdaniem Jurczyka, jednego z sygnatariuszy ukladu z 30 VIII 1980r., obecne zycie polityczne sprowadza sie do "mafijnej lub partyjnej rozgrywki ludzi, ktorzy powoluja sie na korzenie Solidarnosci, a w gruncie rzeczy hanbia jej chlubne karty". Wszyscy oni, ktorych powiazania z komuna czy agentura nie sa do konca jasne, powinni odejsc, a nie przedstawiac sie "w swietle dobroczyncow naklaniajacych do zjednoczenia".
- Prymas Polski kard. Jozef Glemp zwrocil sie z Jasnej Gory do wiernych, aby rozwazyli zagrozenia, jakie niesie projekt nowej ustawy liberalizujacej przepisy aborcyjne i zapowiedzial, ze dla zwolennikow zabijania nienarodzonych nie bedzie miejsca przed oltarzem. Prymas przemawial do 200 tys. wiernych zgromadzonych na Jasnej Gorze z okazji swieta Matki Boskiej Czestochowskiej. Wg prymasa, Sejm zamierza uchwalic ustawe, ktora odrzucajac rozum wybiera "pozory i racje sily". Argumentacje zwolennikow nowej ustawy antyaborcyjnej Glemp okreslil jako klamliwa. Podkreslil, ze "ustawa zla i niegodna (...) nikogo nie zwalnia od odpowiedzialnosci przed Bogiem, sumieniem i wspolobywatelami".
- Mozliwosc przerwania ciazy z powodu ciezkich warunkow zyciowych lub trudnej sytuacji osobistej kobiety - to glowna zmiana, jaka trzy dni po oredziu prymasa Sejm wprowadzil do ustawy o planowaniu rodziny, ochronie plodu ludzkiego i warunkach dopuszczalnosci przerywania ciazy. Mozna byloby z tego powodu przerwac ciaze, ktora nie trwa dluzej niz 12 tygodni. Aborcja powinna byc przeprowadzona bezplatnie w publicznych zakladach opieki zdrowotnej, a takze w prywatnych gabinetach lekarskich. Niektore srodki antykoncepcyjne beda sprzedawane za odplatnoscia ulgowa. W przyszlym roku szkolnym ma byc wprowadzony przedmiot "Wiedza o zyciu seksualnym czlowieka". Do 8 lat wiezienia Sejm wydluzyl mozliwosc kary za przerwanie ciazy, gdy plod osiagnal zdolnosc do samodzielnego zycia poza organizmem matki.
- „Najbardziej prominentne osoby sposrod poslow SLD nie uczestniczyly w glosowaniu nad ustawa liberalizujaca przerywanie ciazy. W czasie glosowania nie bylo na sali zdecydowanej wiekszosci poslow PSL. Nieobecny byl tez w calosci klub BBWR-KPN, a takze kola KPN oraz BBWR-SW. Maszyna do glosowania popsula sie i wykazala m.in., ze Hanna Suchocka i ja glosowalismy za ustawa, podczas gdy jestesmy jej przeciwni” - oswiadczyl Piotr Nowina-Konopka. Suchocka zazadala reasumpcji glosowania, co byloby jednak ewentualnie mozliwe najwczesniej za dwa tygodnie, bowiem wniosek musi rozpatrzyc Prezydium Sejmu. W kuluarach b.premier powiedziala, ze "ustawa przynosi hanbe temu parlamentowi".
- Prezydent Aleksander Kwasniewski podpisze liberalizacje ustawy antyaborcyjnej, dlatego ze jest to realizacja jego obietnic wyborczych - powiedzial rzecznik prezydenta Antoni Styrczula, komentujac decyzje Sejmu dopuszczajaca mozliwosc przerywania ciazy ze wzgledow spolecznych. A. Styrczula przypomnial, ze A.Kwasniewski jeszcze jako kandydat na prezydenta mowil, ze jesli taka inicjatywa zostanie zgloszona przez poslow i uzyska wiekszosc w parlamencie, to wtedy podpisze liberalizacje ustawy antyaborcyjnej. Ustawa trafi do podpisu prezydenta po rozpatrzeniu jej przez Senat i ustosunkowaniu sie Sejmu do ewentualnych poprawek Senatu.
- Sekretarz generalny Episkopatu Polski bp Tadeusz Pieronek, komentujac decyzje Sejmu dotyczaca uchwalenia poprawek liberalizujacych ustawe antyaborcyjna, powiedzial: "Jest to po prostu przylozenie przez Sejm RP reki do potwornej zbrodni, ktora bedzie wykonywana w majestacie prawa na dziesiatkach czy na setkach tysiecy istnien ludzkich". Sekretarz Episkopatu zaakcentowal, iz jest przerazony tym, jak ludzie niewierzacy, ale takze i wierzacy "moga brac na swoje sumienie tak straszliwa odpowiedzialnosc".
- Wplynelo oficjalne powiadomienie o zaginieciu redaktora Jerzego Slawomira Maca z tygodnika "Wprost" - poinformowala warszawska policja. Trwa akcja poszukiwawcza. Zastepca redaktora naczelnego "Wprost" Marek Zieleniewski powiedzial, ze Mac wyszedl z redackji ok. godz. 15.00 nie zabierajac ze soba dokumentow, pieniedzy ani kluczykow do samochodu. Zdaniem Zieleniewskiego, "rzecza przedwczesna jest laczenie jego znikniecia z jakimkokwiek tematem", ktory poruszal Mac w swoich artykulach. Warto dodac, ze z tych wlasnie powodow w marcu i w maju mialy miejsce napady na red. Maca. Dwukrotnie podpalono drzwi jego mieszkania, raz doszczetnie zdemolowano mu samochod. Sledztwo przeprowadzone wsrod czlonkow sluzb specjalnych wykluczylo ich udzial w tych dzialaniach. Poszukiwania trwaja, a policja nie wyklucza porwania, a nawet morderstwa.
- Komisja koordynujaca negocjacje izraelsko-palestynskie na temat statusu ziem okupowanych wznowi prace w przyszlym tygodniu - poinformowano po zakonczeniu spotkania glownych negocjatorow w Jerozolimie. Bedzie to pierwsze spotkanie komisji od czasu powstania prawicowego rzadu Izraela Benjamina Netanjahu. Mieszkancy Zachodniego Brzegu Jordanu, Strefy Gazy oraz arabskiej Wschodniej Jerozolimy na apel Jasera Arafata masowo wzieli udzial w strajku generalnym. Jest to protest przeciwko izraelskim planom rozbudowy osiedli zydowskich na okupowanych ziemiach arabskich oraz przeciw polityce rzadu Izraela w kwestii Jerozolimy. Strajk mial sie zakonczyc w poludnie. Izraelski minister obrony zaaprobowal plany budowy nowych domow w osiedlach zydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy. Plany te zostaly zamrozone przez poprzedni, laburzystowski rzad Izraela. Nie podano liczby domow, jakie maja byc zbudowane na okupowanych ziemiach arabskich w ramach uruchamianego programu. Zdaniem mediow izraelskich, mozna mowic o 2-3,5 tysiacach mieszkan.
- "Bitwa o Jerozolime juz sie zaczela" - stwierdzili Palestynczycy z Zachodniego Brzegu Jordanu i dystryktu Gazy, ktorym posterunki armii izraelskiej zagrodzily dostep do Jerozolimy, gdy probowali udac sie na modly do swietych miejsc islamu. O masowy udzial w dzisiejszych modlach zaapelowal Jaser Arafat. Palestynczycy mieli w ten sposob zademonstrowac, ze arabska czesc Jerozolimy nalezy do nich. Ponad 2 tysiace izraelskich policjantow i zolnierzy patrolowalo wschodnia (arabska) czesc Jerozolimy i nie dopuszczalo Palestynczykow do meczetow.
- Bliskowschodni proces pokojowy znalazl sie w fazie krytycznej w zwiazku ze wznowieniem przez izraelski rzad Benjamina Netanjahu kolonizacji zydowskiej na ziemiach okupowanych i odmowa uzgodnionego wczesniej wycofania izraelskich wojsk z Hebronu - powiedzial glowny doradca prezydenta Egiptu Hosni Mubaraka - Osama el Baz. Przypomnial, ze w swietle prawa miedzynarodowego budowanie kolonii na terenach podbitych jest bezprawne. Osama el Baz powrocil do Kairu z Paryza po rozmowach z wyslannikiem USA Dennisem Rossem i doradca premiera Izraela Dore Goldem. Krol Jordanii Husajn rozmawial dzis przez telefon z premierem Izraela nt. przeszkod na drodze do wznowienia bliskowschodniego procesu pokojowego.
- Sad w Korei Poludniowej skazal na kare smierci bylego prezydenta tego kraju - Czon Du Hwana - glownego architekta wojskowego zamachu stanu sprzed 17 laty - oraz na kare 22,5 lat wiezienia jego najblizszego wspolpracownika i nastepce na urzedzie prezydenta - Ro Te Wu. Wyrok nie jest prawomocny - obaj oskarzeni zapowiedzieli odwolanie sie do sadu wyzszej instancji. Czon Du Hwan i Ro Te Wu odpowiadali przed sadem za udzial w wojskowym zamachu stanu z 1979 r. i za pozniejsza o rok - masakre ponad 200 studentow w miescie Kuangdzu. Sad uznal pierwszy z zarzutow- zdrady stanu, natomiast nie potwierdzil oskarzenia o ludobojstwo w Kuangdzu. Obaj prezydenci zostali uznani za winnych przyjmowania lapowek. Wraz z dwoma bylymi prezydentami, przed seulskim sadem odpowiadalo 14 innych b.generalow - uczestnikow wydarzen z 1979 r. Sad orzekl wobec nich kary 4-10 lat wiezienia. Jednego z oskarzonych uniewinniono, co wywolalo glosne protesty tlumu, zgromadzonego przed budynkiem sadu. Ten sam sad uznal prezesow koncernow: Daewoo, Samsung, Dong-Ah i Jinro za winnych lapownictwa. Sad wymierzyl im kary 2-2,5 lat wiezienia. W toku postepowania dowiedziono, iz w latach 1988-1993 czterej biznesmeni wreczali olbrzymie sumy owczesnemu prezydentowi Ro Te Wu i jego wspolpra cownikom w zamian za uzyskanie intratnych kontraktow rzadowych.
Na podstawie doniesien agencyjnych

KOMENTARZ REDAKCYJNY
W 1990 roku w restauracji „Zazamcze” we Wloclawku bawilo sie kilku barczystych chlopcow. Stali przy barze i raczyli sie drinkami. W pewnym momencie do baru podszedl mezczyzna spoza grupy i równiez zamowil drinka. To nie spodobalo sie najwyrazniej jednemu z chlopcow i jak zeznaja swiadkowie, bez powodu uderzyl mezczyzne w twarz. Na dokladke kopnal go w siedzenie. Ciosy byly tak silne, ze mezczyzna przez dluzsza chwile nie mogl wstac. To rozbawilo chlopcow, ktorzy smiali sie i szydzili z poszkodowanego. W knajpie zapanowala cisza. Zaden z gosci nie smial zaprotestowac. Barczystymi chlopcami byli przeciez czlonkowie kadry narodowej bokserow, a tym, ktory popisal sie celnym ciosem byl brazowy medalista olimpijski z Seulu Andrzej Golota.
Mezczyzna poszedl do lazienki, by przemyc krwawiaca twarz, chlopcy wypili po kolejnym drinku i wyszli z baru. Za brama Golota zauwazyl, ze ma rozdarta koszule. „To wina tego sk...” - orzekl i wraz z czterema przyjaciolmi wtargnal jak burza do baru. „Gdzie jest ten sk...” - zapytal szatniarza, a ten wskazal lazienke. Mezczyzna na zadanie Goloty podal mu swoj portfel, ale bylo w nim tylko 10 tys. zl. „Moja koszula kosztowala 20 dolarow. Musisz mi dac 200 tysiecy!” - ryknal napastnik. Mezczyzna rozlozyl rece. Golota wyciagnal pistolet, na ktory otrzymal pozwolenie miesiac wczesniej i przystawil go mezczyznie do glowy. „Zdejmuj spodnie, buty, koszule, wszystko!” - rozkazal. Gdy ten byl juz w samych slipach napastnik zaczal go masakrowac. Wspomagali go czterej towarzysze.
Prokurator wszczal przeciwko Golocie sledztwo, chcac pociagnac go do odpowiedzialnosci karnej. Grozilo mu nie mniej niz 5 lat, wiec przez zielona granice uciekl z kraju. Kilka tygodni pozniej okazalo sie, ze jest w Chicago. W Polsce wydano za nim list gonczy. Rozpoczela sie jego kariera piesciarska na zawodowym ringu. Rozlozyl na deskach po kolei 23 rywali, za kazdym razem faulujac. Jednego ugryzl w szyje, innego walnal „z byka”, ostatniego polozyl na ringu bijac ponizej pasa. Za te ostatnie brewerie zostal zdyskwalifikowany.
Tydzien po tej dyskwalifikacji Golote podjal Aleksander Kwasniewski prezydent RP , syn zydowskiego ubeka Stolzmana, w progach nowojorskiego konsulatu, czyli na terenie panstwa polskiego. Bandyte przyjeto z wszelkimi honorami. O liscie gonczym wprawdzie wspomniano, lecz jako o glupstwie, ktorym nie warto dluzej zawracac sobie glowy. „Chcesz jechac do Polski? - zapytal Kwasniewski. - Nie ma sprawy, zalatwie ci list zelazny”. Jak obiecal tak uczynil. Golota pojechal do Polski, odwiedzic rzekomo chora matke.
Ktos zapyta, jakim cudem prezydent wymogl na sadzie wydanie listu zelaznego, wszak jest to podobno instytucja niezawisla? Pomijajac juz to, warto zastanowic sie nad postepowaniem prezydenta, bedacego - jak sam deklaruje - prezydentem wszystkich Polakow. Skoro on sam prawo traktuje instrumentalnie i manifestuje to na kazdym kroku, trudno spodziewac sie, ze piastujac to stanowisko zechce uwolnic Polske od niekorzystnych zjawisk spolecznych, jakimi sa wszelkie przejawy bandytyzmu, takze przestepczosc zorganizowana. Widac, ze Kwasniewski holduje obecnemu bezholowiu prawnemu, brakowi odpowiednich aktow prawnych, od nowej konstytucji poczynajac, a na nowym kodeksie karnym konczac, po to, by dla osobistych celow wykorzystywac rozgardiasz prawny w Polsce. Dzieki niemu moze np. przyholubic Golote. Bo to Kwasniewski potrzebuje dzis Goloty, a nie odwrotnie. Do czego? Ano przypomnijmy sobie do czego partyjnym kacykom w okresie PRL byli potrzebni slawni sportowcy, Irena Kirszensztajn-Szewinska, swego czasu Jerzy Pawlowski, Ryszard Szurkowski, czy slynni pilkarze i popularni trenerzy. Dla zbicia kapitalu popularnosci, wszak ludzie kochaja slynnych sportowcow, laskawiej tez spogladaja na politykow, ktorzy sie z nimi przyjaznia.
Zblizaja sie wybory parlamentarne, wiec przy okazji na popularnosci niektorych sportowcow Kwasniewski chce najwyrazniej zdobyc punkty dla swojej grupy politycznej. Kto wie jednak, czy bliska znajomosc z Golota nie stanie sie dla niego koniem trojanskim. Wszak kazdy kij ma dwa konce, a ten z Golota moze zostac wymierzony przeciwko Kwasniewskiemu. Ludzie maja dobra pamiec i ponad wszystko wola sportowcow dzentelmenow, a nie knajpianych zabijakow.
Co do Goloty, nic do niego nie mam. Predzej czy pozniej trafi na kogos, kto go nauczy ringowej kindersztuby. I nie tylko... Co zas do gangsterstwa polityczno-prawnego, jakie uprawia Kwasniewski, czuje, ze juz niedlugo wroca czasy, kiedy ten, chcac uniknac rozmow z dziennikarzami na trudne tematy, znow bedzie sie salwowal ucieczka przez okno po drabinie, jak to juz kiedys ladnie pokazala polska telewizja. Widzialem to, podobnie jak polowa Polski i doszedlem do wniosku, ze czasami slynny zydowski spryt moze byc tez rozbrajajaco naiwny. Co zas do wyborow, kwasni i smutni faceci spod znaku SDRP sami sie kompromituja na kazdym kroku. Trudno wiec spodziewac sie sukcesu, skoro wystawili do wiatru nawet swoj najwierniejszy elektorat, czyli emerytow i rencistow. Ostatnio wykazuja wielki talent w zrazaniu sobie wyborcow, odzierajac ich z wszelkich zludzen. I dobrze. Ludzie, ktorzy im zawierzyli moga nareszcie namacalnie przekonac sie, co warte sa hasla wyborcze eks-komunistow i w jaki sposob wcielane byly przez caly czas w zycie. Miejmy nadzieje, ze te wnioski zawaza przy nastepnych wyborach.
AD
Powrot do poczatku strony
Archiwum Tematow Tygodnia"
Powrot do strony WIADOMOSCI
Powrot do strony PUBLICYSTYKA
PoloniaNet, strona glowna
netpol@interaccess.com