2 -6 wrzesnia 1996
- Liderzy Polskiego Stronnictwa Ludowego spotkali sie w celu omowienia spraw zwiazanych z odwolaniem ministra wspolpracy gospodarczej z zagranica Jacka Buchacza i przerwaniem w srode przez PSL rozmow koalicyjnych z SLD. Prezes PSL Waldemar Pawlak powiedzial, ze nie otrzymal jeszcze oficjalnej odpowiedzi MSW na jego prosbe o udostepnienie materialow, ktore mialy jego zdaniem wplyw na decyzje premiera o odwolaniu ministra Buchacza.
Ministrowi Buchaczowi postawiono powazne zarzuty. Dotycza one lokowania akcji przedsiebiorstw panstwowych w spolkach z udzialem kapitalu prywatnego bez przetargu. Dobor kapitalu prywatnego nastepowal "po uwazaniu". Osoba "lepiej uwazana" mialby byc ponoc prezes Banku Staropolskiego - dowiedziala sie nieoficjalnie "Trybuna". Wedlug rozmowcow dziennika, "spolki, do ktorych wyprowadzano majatek panstwowy, wdawaly sie w ryzykowne operacje finansowe. Przejmowaly ryzyko z roznych firm, ktore upadaly badz ponosily olbrzymie straty.A firmy te powiazane byly ponoc personalnie z ludzmi, ktorzy operacje te wspolnie z min. Buchaczem przygotowywali".
Komentujac kryzys w koalicji zwiazany z odwolaniem ministra Jacka Buchacza, przewodniczacy Unii Wolnosci Leszek Balcerowicz powiedzial,ze jesli Buchacz rzeczywiscie byl odpowiedzialny za "nieprawidlowosci na styku pieniedzy publicznych i prywatnych", to jest to kolejny sygnal, ze nalezy konsekwentnie dokonczyc prywatyzacje, aby odebrac politykom okazje do naduzyc.
- Ratowanie czlowieka z nalogu alkoholizmu jest bardzo wazne dla ratowania przyszlosci narodu - powiedzial prymas Polski Jozef Glemp podczas promocji II tomu ksiazki pt. "W trosce o trzezwosc narodu". Obecny na spotkaniu, minister zdrowia i opieki spolecznej Jacek Zochowski stwierdzil, ze od wielu lat trwaja rozne akcje i proby wychowania narodu w trzezwosci. Podkreslil, ze Kosciol katolicki zawsze byl "przeslem poprzez historyczne daty i trudne epoki" w walce o trzezwosc narodu i w tej walce o zawsze zajmowal miejsce poczesne.
- Wg nowych rozwiazan przyszlej ustawy o dyscyplinie wojskowej, cywilny zwierzchnik otrzyma w resorcie obrony wladze dyscyplinarna nad podwladnym - zolnierzem - pisze "Rzeczpospolita". Minister bedzie mogl np. ukarac szefa Sztabu Generalnego, dzis najwyzszego ranga wojskowego - dodaje dziennik. Niektore punkty ustawy nie podobaja sie kadrze, nawyklej do tradycji, kiedy to dowodca mial zawsze racje. Wspolautorzy z MON argumentuja, ze rezim wojskowy trzeba cywilizowac, do czego zobowiazuje ratyfikowana przez Polske 1 lutego 1995 r. europejska konwencja w sprawie zapobiegania torturom i innemu nieludzkiemu lub ponizajacemu traktowaniu - informuje gazeta.
- Po raz pierwszy w historii lotnictwo polskie i niemiecka Luftwaffe odbywaja wspolne manewry. W dniach 3-9 wrzesnia w ramach Partnerstwa dla Pokoju lotnicy polscy i niemieccy cwicza wspolnie scenariusz akcji pokojowej w ramach sil ONZ. Zadaniem cwiczen jest zorganizowanie i wyprobowanie koordynacji dzialan sil powietrznych w celu dopilnowania pozorowanego zakazu lotow na ograniczonym obszarze. W tym celu w Coelpin (Meklemburgia-Pomorze Zaodrzanskie) zorganizowano kwatere glowna wspolnego dowodztwa i trzy stanowiska dowodzenia - jedno niemieckie i dwa polskie na obszarze objetym cwiczeniami: Greifswald-Boitzenburg-Stargard-Gryfice.
- Na Dolnym Slasku wydzielono tereny jak przewiduje sie zlotonosne - na ktorych prawdopodobnie powstana kopalnie tego kruszcu. W drodze przetargu, rozstrzygnietego w styczniu br. wyloniono dwie firmy, ktore zajma sie poszukiwaniem i ewentualnie eksploatacja zloz. KGHM Polska Miedz S.A. otrzymala tereny w wojewodztwie walbrzyskim niegdys najintensywniej eksploatowane. Silesia Gold Mines Sp.z. o.o., jesli powioda sie poszukiwania, bedzie wydobywala zloto w Legnickiem. W sredniowieczu Dolny Slask byl polskim Eldorado - podkreslil minister ochrony srodowiska Stanislaw Zelichowski.
- Na dworcu Powisle, odnaleziono zaginionego kilka dni wczesniej dziennikarza tygodnika "Wprost", Jerzego Slawomira Maca. Mac byl okaleczony i prawdopodobnie odurzony srodkami farmakologicznymi. Dziennikarz twierdzi, ze niczego nie pamieta. Mac nie pozwolil sie jednak dokladnie zbadac. Przeprowadzono jedynie powierzchowne ogledziny. Lekarze twierdza, ze nie mozna bylo sie z nim porozumiec.
- Ktos podawal mi jakies narkotyki - opowiadal pozniej warszawskiej policji odnaleziony. Pamietal jedynie, ze zostal porwany przez dwoch mezczyzn, kiedy wyszedl z redakcji by odpoczac w pobliskim parku. Policjanci z Dworca Wschodniego mowia, ze Mac byl polprzytomny. Nie reagowal nawet na wlasne nazwisko. Jego przyjaciel twierdzi, ze na rekach ma wyrazne slady nakluc.
Zdaniem policji teoretycznie mozna konstruowac kilka wersji wydarzen: Maca mogli porwac handlarze narkotykow z jego osiedla, mogl tez zostac porwany dla zastraszenia i z zemsty politycznej za artykuly o sprawie Oleksego i moskiewskiej pozyczce dla PZPR. Inna wersja, wedlug policji niemal wykluczona, to sfingowane porwanie dla autoreklamy. W marcu Macowi podpalono mieszkanie na Chomiczowce. Śledztwo wykazalo, ze byla to zemsta osiedlowych handlarzy narkotykow na ktorych trop Mac naprowadzil policje.
W sprawie redaktora Maca policja nabrala wody w usta. Rzecznik prasowy Komendy stolecznej Witold Gieralt powiedzial, ze dla nich cala sprawa jest zakonczona. Nieoficjalnie wiadomo, ze w zwiazku z nia trwa "urwanie glowy". W poblizu mieszkania Maca, jak stwierdzil jeden z sasiadow "bylo az niebiesko od mundurow.
Nazajutrz po odnalezieniu Jerzy Slawomir Mac byl badany przez bieglego sadowego. Badania lekarskie nie potwierdzily przypuszczen, ze byl pod silnym wplywem narkotykow. Nie stwierdzono sladow, ktore wskazywalyby na bicie czy tez uzywanie przemocy wobec dziennikarza. Ruch Stu podejrzewa, ze za sprawa zaginiecia Jerzego Maca stoja sluzby specjalne. - Jako stary konspirator wiem, ze ci, ktorzy zrobili te robote, to profesjonalisci - zapewnial wczoraj prezes Ruchu Stu, Czeslaw Bielecki.
Moje znikniecie jest zwiazane z "szeroko pojetymi interesami jednej z partii koalicyjnych, ktore ogniskuja sie w waznej instytucji zycia publicznego" - powiedzial dziennikarz "Wprost" Jerzy Slawomir Mac w pierwszej publicznej wypowiedzi po swoim odnalezieniu w poniedzialek. Zasugerowal, ze chodzi o telewizje publiczna, a w gre wchodza "ogromne pieniadze". W wywiadzie dla Radia RMF Mac stwierdzil, ze termin jego porwania nie byl przypadkowy, gdyz mial w tym czasie odbyc wazne spotkania, dzieki ktorym mial uzyskac informacje zwiazane - jak zasugerowal - z obecna sytuacja w telewizji publicznej. Poinformowal, ze wkrotce zlozy formalne doniesienie o przestepstwie, ktorego ofiara padl.
- Amerykanski atak rakietowy na cele irackie zostal zakonczony - podala siec telewizyjna CNN. Stany Zjednoczone dokonaly ataku rakietowego na cele irackie, przede wszystkim na urzadzenia obrony przeciwlotniczej - poinformowal rzecznik Pentagonu. Rakiety zostaly wystrzelone zarowno z pokladu samolotow, jak i okretow floty wojennej USA znajdujacych sie na wodach Zatoki Perskiej.
Iracki przywodca Saddam Husajn wezwal irackie sily zbrojne do stawienia oporu Amerykanom. Polecil zestrzeliwanie wszystkich obcych samolotow, ktore narusza iracka przestrzen powietrzna. Husajn dodal, ze Irak nie uznaje juz stref zakazanych dla irackiej armii, ustanowionych przez USA, Wielka Brytanie i Francje po wojnie w Zatoce Perskiej. Iracka artyleria przeciwlotnicza zniszczyla duza liczbe rakiet wystrzelonych przez Amerykanow, a straty Iraku sa minimalne - oswiadczyl Husajn w wystapieniu telewizyjnym.
NATO w pelni popiera amerykanska operacje wojskowa w Iraku - oswiadczyl wysoki ranga przedstawiciel Paktu. Jego zdaniem,atak rakietowy USA na cele wojskowe w rejonie Bagdadu byl "wywazona i odpowiednia reakcja na brutalne akcje Irakijczykow przeciwko ludnosci cywilnej". Rzad Wielkiej Brytanii w pelni popiera amerykanski atak rakietowy na cele irackie - poinformowano w Londynie. Francja wyraza zaniepokojenie rozwojem sytuacji w Iraku po amerykanskim ataku rakietowym - poinformowalo francuskie MSZ. W rozmowie z prezydentem Clintonem prezydent Francji Jacques Chirac oswiadczyl, ze rozumie motywy, jakie kieruja USA, ale nie ma przekonania do slusznosci dzialan militarnych.
Nazajutrz nad ranem sily zbrojne USA przeprowadzily w rejonie Zatoki Perskiej kolejny, drugi juz atak rakietowy na cele wojskowe w poludniowym Iraku. Wedlug Bialego Domu, celem akcji bylo zapewnienie bezpieczenstwa amerykanskim samolotom, ktore zaczna patrolowac poszerzona "strefe zakazu lotow" w poludniowym Iraku.
Mimo krytycznych wypowiedzi przedstawicieli Rosji wobec amerykanskiego ataku na Irak, rzecznik Departamentu Stanu wyrazil nadzieje, ze Moskwa bedzie wspolpracowac z Waszyngtonem w naklanianiu Saddama Husajna do ustepstw. "Bylismy w scislym kontakcie z Rosjanami w ostatnich kilku dniach" - powiedzial rzecznik Nicholas Burns. Minister spraw zagranicznych Rosji Jewgienij Primakow znany jest ze swych dobrych kontaktow z Hasajnem jeszcze z okresu ZSRR. Jego owczesne dzialania byly jednak traktowane przez USA jako sabotowanie wspolnego miedzynarodowego frontu przeciw Irakowi.
- Stosunki wzajemne miedzy Federacja Rosyjska i Republika Czeczenska nie moga byc traktowane jak stosunki miedzy dwoma panstwami - oswiadczyl w srode szef administracji prezydenta Rosji Anatolij Czubajs. Czubajs poinformowal, ze prezydent Jelcyn otrzymal dokumenty podpisane przez Aleksandra Lebiedzia i Aslana Maschadowa w Chasawjurcie zaraz po powrocie sekretarza Rady Bezpieczenstwa do Moskwy. Prezydent dotychczas nie sporzadzil zadnych pisemnych wnioskow po przejrzeniu tych dokumentow, ale ich ocena, jaka zaprezentowal we wtorek premier Czernomyrdin, jest - zdaniem Czubajsa - "sprawiedliwa".
- "Mam 20 kilogramow zdjec z Magdalenki i 15 tasm VHS z nagraniami" - mowi gen. Czeslaw Kiszczak, ktory pracuje nad scenariuszem do filmu dokumentalnego o rozmowach w Magdalence w 1989 r. "Ze sporzadzeniem tej dokumentacji byly pewne klopoty, bo przedstawiciele opozycji jak ognia unikali fotoreportera ... Gdybym tych materialow odpowiednio nie zabezpieczyl, pewnie do dzisiaj zostalyby zniszczone. Wielu ludzi z owczesnej opozycji niechetnie przypomina sobie o tym, ze wladza zostala im podana na zlotym talerzu" - dodaje. Najtrudniejszym zadaniem - przyznaje general - bedzie selekcja i obrobka materialu, poniewaz "czesc filmow robiono na specjalnym sprzecie".
Na podstawie doniesien agencyjnych

Czar Magdalenki...
Zaden z komunistycznych zbrodniarzy i przestepcow, ktorzy uczestniczyli w Okraglym Stole, nie zostal ukarany za to, co robil w czasach PRL. W opinii publicznej wywoluje to przypuszczenie, ze chroni ich jakas tajna umowa zawarta przed lub w czasie trwania Okraglego Stolu. Wiele komentarzy wywolaly nastepujace wydarzenia:
Sierpien 1994 - uniewinniono generalow SB Ciastonia i Platka, oskarzonych o kierowanie morderstwem ksiedza Jerzego Popieluszki. W czasie postepowania prokuratorskiego okazalo sie, ze nie mozna postawic zarzutow Czeslawowi Kiszczakowi. Na poczatku postepowania Minister Sprawiedliwosci Wieslaw Chrzanowski odsunal od prowadzenia sledztwa prokuratora Witkowskiego, ktory chcial rozszerzyc krag podejrzanych o kierownictwo MSW i Biura Politycznego PZPR. „To byl proces manipulowany - powiedziala Teresa Paradowska, lawnik, ktora sprzeciwila sie uniewinnieniu generalow SB.
Marzec 1995 - prokuratura umorzyla sledztwo przeciwko Jaruzelskiemu i Kiszczakowi podejrzanym o zniszczenie stenogramow z posiedzen Biura Politycznego z lat 1982-1989.
Maj 1995 - ostatecznie umorzono sledztwo przeciwko Leszkowi Millerowi i Mieczyslawowi Rakowskiemu, oskarzonym o nielegalne transakcje dewizowe (pozyczali pieniadze od KPZR dla upadajacej PZPR).
Lipiec 1995 - Sejm nie zgodzil sie na uchylenie immunitetu poselskiego Ireneusza Sekuly, oskarzonego o naduzycia finansowe.
Grudzien 1995 - Prokuratura umorzyla sprawe przeciwko Aleksandrowi Kwasniewskiemu, ktoremu zarzucano poswiadczenie nieprawdy w dokumentach zlozonych u marszalka Sejmu.
Luty 1996 - sejmowa komisja odpowiedzialnosci konstytucyjnej odmowila postawienia autorow stanu wojennego przed Trybunalem Stanu.
Kwiecien 1996 - Sad Wojewodzki w Gdansku umorzyl sprawe przeciwko Jaruzelskiemu odpowiedzialnemu za masakre na Wybrzezu w grudniu 1970 roku. Jaruzelski grozil, ze postawienie go przed sadem spowoduje, ze „z wielu glow spadna aureole”.
Kwiecien 1996 - prokuratura ostatecznie umorzyla sprawe przeciwko Jozefowi Oleksemu, podejrzanemu o szpiegostwo na rzecz wywiadu Rosji, a wczesniej KGB.
Sierpien 1996 - Sad Wojewodzki w Warszawie uniewinnil Czeslawa Kiszczaka, wspoloskarzonego w procesie mordercow gornikow kopalni „Wujek”. Wyglaszajac ostatnie slowo przed wydaniem wyroku, Kiszczak stwierdzil, ze przy Okraglym Stole zagwarantowano mu calkowita bezkarnosc.
A oto wypowiedzi niektorych uczestnikow Okraglego Stolu, ktorzy w Magdalence reprezentowali strone solidarnosciowa:
Alojzy Pietrzyk: - Wokol Walesy, ktory przewodniczyl naszej stronie wciaz krecily sie takie osoby, jak Bronek Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Adas Michnik. (...) W Magdalence wyczulem gre, by co bardziej radykalnych dzialaczy „S”, mniej ugodowych - zlagodzic. Juz dobor uczestnikow spotkan o tym swiadczyl. (...) Na kolejna Magdalenke pojechano w skladzie okrojonym, mnie pominieto. Stawalem sie niewygodny, zwlaszcza ze przy podstoliku gorniczym wynieslismy sprawe naprawienia krzywd ofiarom stanu wojennego. Czesc naszych doradcow nie dopuszczala, by przy glownym stole byly poruszane jakiekolwiek windykacje ze strony solidarnosciowej. (...) Pomalu wychodzily na jaw wczesniejsze uzgodnienia. Wyczuwalo sie, ze przedtem odbywaly sie rozne spotkania. Wynikalo z nich, ze nad PRL-em zaczyna zawisac jakas ochronna tarcza. A niewtajemniczeni mieli zludzenie, ze cos zalezy od naszego przygotowania i sily przekonywania.
Pierwsze spotkanie w Magdalence zakonczylo sie niesamowitym obiadem. Niektorzy ze strony OPZZ, ze strony rzadu i naszej juz w tym czasie bardzo szybko potrafili znalezc wspolny jezyk. Potrafili i napic sie razem. Komitywa miedzy niektorymi byla tak wielka, ze przy odjezdzie gdy wszedlem do minibusu, ktorym nas transportowano, towarzystwo bylo juz wymieszane. Miedzy naszymi siedzieli OPZZ-owcy i rzadowi.
(...) odbylo sie posiedzenie KKW zwolane przez Walese. Zwiazane bylo wylacznie z wyborami do parlamentu i wyborem prezydenta. KKW liczyla 20 osob, ponadto uczestniczyli w niej zwykle doradcy (Geremek, Mazowiecki, Stelmachowski, Kuron, Michnik) z prawem zabierania glosu, ale bez prawa glosowania. Z reguly posiedzenia prowadzil Janusz Palubicki.
Bylem zwolennikiem wolnych wyborow i przegralem. Prof. Geremek jako przewodniczacy zespolu reform politycznych Okraglego Stolu, przekonal KKW, ze powinnismy przyjac propozycje wyborow okrojonych - dla nich 65 proc., dla nas 35. A potem nastapila najbardziej haniebna chwila. Na stanowisko prezydenta zaproponowano dwie kandydatury: Kiszczaka i Jaruzelskiego. Jak mozna bylo na posiedzeniu KKW „S” w ogole brac pod uwage Kiszczaka i Jaruzelskiego na najwzyzszy urzad w panstwie? Ocenilem to jako niesamowity upadek, wrecz profanacje „S”. A tu bez zadnych protestow, niemal natychmiast doszlo do glosowania: Kiszczak, albo Jaruzelski. Padlo stwierdzenie, ze jak prezydentem ma byc taki typ jak Kiszczak, to lepiej postawic na Jaruzelskiego. Po tym stwierdzeniu Palubicki poddal wniosek o poparcie Jaruzelskiego pod glosowanie. Tylko ja bylem przeciw, dwoje wstrzymalo sie. Reszta byla za. Z wiekszoscia najwyrazniej wczesniej odbyly sie rozmowy, wszystko bylo bardzo umiejetnie przygotowane. (...)
Wynik posiedzenia KKW sprawil, ze obrady Okraglego Stolu ruszyly z kopyta i szly bardzo pieknie.
Potem odbylo sie jeszcze pare posiedzen w Magdalence. Wciaz rosla komitywa warszawiakow z obu stron barykady. Mieli juz stale, wrecz towarzyskie - przy wodce - kontakty.
Jesli Kiszczak powoluje sie na rozstrzygniecia Okraglego Stolu, zwalniajace go z poniesienia odpowiedzialnosci, to moze chodzic jedynie o ustalenia podjete w waskiej grupie osob. Bardzo dobrze bylo widac, ze niektorzy uczestnicy rozmow afiszowali sie z generalami, wrecz brudzia wypijali, jak na przyklad Adam Michnik. To te osoby daly generalom pewne gwarancje, ale nie publiczne, tylko w rozmowach kuluarowych.
Od lewej: Tadeusz Mazowiecki, Lech Walesa, pijacy zdrowie generalow Adam Michnik, Janusz Reykowski i uszczesliwiony Aleksander Kwasniewski
Jaroslaw Kaczynski:- W ramach tej umowy logicznie miescilo sie i to, ze partnera z ktorym sie rozmawia nie wsadza sie do wiezienia. Ten sposob myslenia potwierdzaja pozniejsze wypowiedzi Jacka Kuronia. Kuron domagajac sie przestrzegania umow Okraglego Stolu powolywal sie na swoj honor. Kiszczak mogl byc przekonany, ze porozumienie przy Okraglym Stole gwarantuje mu nietykalnosc. (...) Przy Okraglym Stole powstal uklad, ktory mial uniemozliwic ukaranie komunistow za ich dzialalnosc w latach osiemdziesiatych, a byc moze i za wczesniejsza dzialalnosc.
Jest jeszcze cos, co zapewnia komunistom bezkarnosc - szantaz. (...) Komunisci maja dostep do znacznie wiekszej ilosci materialow kompromitujacych, niz mial Macierewicz.
Adam Strzembosz: - Znam wypowiedz Jacka Kuronia:ludzi z ktorymi sie rozmawia, nie wsadza sie do wiezien Ja w jednym z wywiadow protestowalem przeciwko mozliwosci niestosowania istniejacego prawa. Powiedzialem, ze umowy nie moga byc wiazace dla organow scigania. Natomiast Adam Michnik powiedzial, ze dla niego bylyby wiazace.
Lech Kaczynski: - W latach dziewiecdziesiatych parokrotnie mowiono mi, ze niektorzy liderzy solidarnosciowi zasiadajacy przy Okraglym Stole maja pewne poczucie lojalnosci wobec osob z ktorymi rozmawiali. Zawsze mnie denerwowalo, ze bardziej czuli sie zobowiazani wobec komunistycznego partnera, niz wobec swoich „towarzyszy broni” z lat osiemdziesiatych.
Wspolna biesiada. Od lewej: Zbigniew Bujak, przemawiajacy Ireneusz Sekula,
Czeslaw Kiszczak i Bronislaw Geremek.
Leszek Piotrowski: - Umowa gwarantujaca Kiszczakowi, Jaruzelskiemu i innym niekaralnosc w zamian za oddanie czesci wladzy byla mozliwa. Jesli miala miejsce to podczas tajnych konwektykli w Magdalence.(...) Te „randki” utrzymywane byly w tajemnicy. Teraz wielu politykow zaprzecza, jakoby zawierano jakiekolwiek tajne umowy w Magdalence - np. posel Bronislaw Geremek, ale z wypowiedzi i zachowan Jaruzelskiego i Kiszczaka mozna wyciagnac wnioski wrecz odwrotne.
Opracowano na podstawie rozmowy Anity Gargas z Alojzym Pietrzykiem
pt. „Glowa zostala nienaruszona” i artykulu Tomasza Sakiewicza pt. „To wisialo w powietrzu”,
zamieszczonych w Gazecie Polskiej 35 (163) z dnia 29 sierpnia 1996 roku.
Powrot do poczatku strony
Archiwum Tematow Tygodnia"
Powrot do strony WIADOMOSCI
Powrot do strony PUBLICYSTYKA
PoloniaNet, strona glowna
netpol@interaccess.com