30 wrzesnia - 4 pazdziernika 1996
NOBEL Wislawy Szymborskiej
- Otoczka jest zawsze taka sama; w dniu ogloszenia literackiej Nagrody Nobla dokladnie o godzinie 13., otwieraja sie wielkie drzwi krolewskiej Akademii Szwedzkiej, ukazuje sie w nich przewodniczaca wysokiego jury i namaszczonym glosem oglasza kto zostal laureatem. W tym roku padlo nazwisko Wislawy Szymborskiej. Zgodnie z utrwalonym od niepamietnych czasow rytualem przy ogloszeniu nagrody podaje sie krotka motywacje. Tym razem uhonorowano poetke za „ironiczna precyzje i umiejetnosc laczenia historycznych i biologicznych pierwiastkow w zyciu czlowieka”. Szymborska jest nieobliczalna, w werdykcie komitetu noblowskiego czytamy, ze jest ona "Mozartem poezji" wzbogaconym o "furie Beethovena".

Wislawa Szymborska
- Wyrozniono polska poezje i poetke, choc kontrkandydatem Szymborskiej byl przeciez amerykanski Zyd Bob Dylan! Milion dolarow trafi jednak we wlasciwe rece. Podkreslano wielokrotnie, ze Wislawa Szymborska jest indywidualistka. Jej styl nie stal sie nigdy glosem pokolenia. Jesli wolno jej poezje porownywac to tylko z Herbertem Miloszem, Rozewiczem.
- Od czwartej rano mojego czasu dziele sie radoscia i odpowiadam na pytania dziennikarzy. Dla mnie to jest wielka radosc, nie tylko jako kolegi i przyjaciela Wislawy, ale rowniez jako propagatora polskiej poezji w Ameryce. Nagroda jest, po prostu, potwierdzeniem wysokiej pozycji polskiej poezji w swiecie. Rozmawialem z Wislawa przed chwila. Ona jest cudowna. Z nagroda wiaza sie tez pewne dolegliwosci w pierwszym okresie. Przezywalem to sam, ja czuje ulge, wiem. co ja czeka. Teraz przezywa to ona - powidzial Czeslaw Milosz, ktory w 1980 roku rowniez odebral literacka nagrode Nobla.
- "Jestem zaskoczona - powiedziala Szymborska w pierwszym wywiadzie po ogloszeniu decyzji. - Tylu przeciez innych kandydatow do Nobla bylo wymienianych, a nie dostali nagrody. Ciesze sie glownie ze wzgledu na literature polska. Ciesze sie, ze literatura polska zostala dostrzezona"
- "Spodziewalem sie nagrody dla Wislawy Szymborskiej i nie bylem w tych oczekiwaniach odosobniony" -powiedzial S.Lem. "Wisce ta nagroda sie po prostu nalezala" - stwierdzil zamieszkaly w Krakowie pisarz.
- "Jest to jedna z najradosniejszych wiadomosci, jakie do mnie dotarly w ostatnich latach (...) Dla mnie Szymborska ucielesniala i ucielesnia wielkosc polskiej poezji XX wieku oraz dojrzale, moralne, madre postawy obywatelskie" - brzmi komentarz A.Szczypiorskiego.
- "Jestem szalenie zadowolony, ze literacki Nobel znow trafil w polskie rece" - powiedzial G. Herling-Grudzinski, pisarz zamieszkaly w Neapolu.
- Tadeusz Nyczek (krytyk literacki): -Trudno komentowac to wydarzenie komus takiemu jak ja, ktory od lat krazy wokol poezji Szymborskiej i zywi sie nia. Nobel dla Wislawy przezywam jako pochwale tego, co dla mnie samego jest najwazniejsze. Przyznam, ze dziwi mnie decyzja komisji w Sztokholmie, bo nie zawsze przyznawano te nagrode rzeczywiscie najwiekszym z wielkich. Tym razem wybor byl naprawde trafny. Szymborska jest jednym z najwiekszych poetow, tak wlasnie, nie poetek, ale poetow. Ludzie lubia oddzielac poezje od poezji kobiecej. W tym przypadku to kryterium absolutnie nie ma zastosowania. Wobec Szymborskiej mozna stosowac jedynie kryterium absolutnej jakosci. Nobla nie dostal ani Gombrowicz, ani Herbert, ani Staff, ani Przybos, dostala ona. To najmadrzejsza decyzja, jaka podjeto w ciagu ostatnich kilkunastu lat. Lubie poezje Wislawy za specyficzne poczucie humoru. To sztuka perfekcyjnie intelektualna i gleboka. Tworczosc kogos, kto patrzy na swiat z gorycza i zachwytem rownoczesnie. Na Wislawe ta nagroda spadla jak grom z jasnego nieba. Kiedy jej gratulowalem sukcesu, przypomnial mi sie stary dowcip: "Kazdy dostaje to, na czym mu najmniej zalezy". Ona nie lubi publicznego rozglosu. Jest osoba zamknieta, zyjaca tylko w kregu najblizszych przyjaciol. Byla przerazona, czy potrafi zniesc zycie laureatki Nagrody Nobla.
- Maciej Slomczynski (tlumacz, pisarz): - Szczesliwy jestem, bo nareszcie przedarl sie ktos, kto naprawde zasluguje na nagrode. Jest ona spozniona co najmniej o 10 lat, bo Wisia dawno miala wiekszy i powazniejszy dorobek poetycki od poprzednich laureatow. Ciesze sie tez, ze mamy nowego, drugiego juz laureata literackiej Nagrody Nobla w ciagu ostatniego 20-lecia. Tymczasem literatura jest u nas systematycznie niszczona, spychana. Rzad odbiera jej nawet od dawna istniejace przywileje.
- Jan Jozef Szczepanski (pisarz): - Jest to szczesliwa okolicznosc. Jestem jej entuzjasta. Uwazam, ze jest najwieksza poetka Europy. Teraz jej troche wspolczuje, bo wiem, ze jest osoba niezmiernie skromna i delikatna, a to, co teraz sie wokol niej bedzie dzialo, ogromnie ja sfrustruje. Jak osoba o jej skromnosci przezyje takie wyrazy holdu? Po kazdej kolejnej nagrodzie literackiej musielismy ja reanimowac.
- Wislawa Szymborska chce rozpoznawac ludzka sytuacje w kazdym jej przejawie. Jej poezja nie odwoluje sie do bylejakosci cechujacej czesto nasza egzystencje. Laczy cnote z humorem. Szymborska pisze od lat o sprawach zwyklych, o kazdym z nas, o zyciu i o smierci. Pod prostymi slowami ukrywa swoj kunszt - poety i filozofa codziennosci. I ukrywa - dzieki ironii i humorowi - tragiczny wymiar zycia. Trzeba bowiem powiedziec, ze nie trzyma nikogo za reke, nikogo nie pociesza. Traktuje kazdego z nas jak siebie sama.
Jest poetka skromna i dyskretna, a jej poezja powstaje jakby mimochodem, wbrew zawirowaniom politycznym, historii i wszystkiemu, co tylko w pierwszej chwili wydaje sie wazne, i co zwyklismy pisac duza litera. Bo wazne sa tylko te rzeczy, o ktorych mowi Wislawa Szymborska: To, co naprawde plynie, to krew szybko schnaca i zawsze jakies rzeki, jakies chmury.
To wielki dzien dla polskiej poezji. W 1980 roku - Czeslaw Milosz, w 1996 - Wislawa Szymborska... Wsrod kandydatow do Nagrody Nobla wymieniany byl takze wielokrotnie Tadeusz Rozewicz. To troje wielkich poetow polskich z jednej tylko generacji. Czy trzeba nam wiecej, by potwierdzic wielkosc poezji polskiej w XX wieku?
- Minister kultury Francji Philippe Douste-Blazy przeslal Wislawie Szymborskiej gratulacje z powodu otrzymania Literackiej Nagrody Nobla. "Jury wywyzszylo jeden z wielkich glosow wspolczesnej poezji europejskiej, glos nauczony tragedia naszego wieku, pelen inteligencji, humoru i wrazliwosci" - stwierdzil minister. Min.Douste-Blazy wyrazil zadowolenie, ze dziela Szymborskiej sa w wiekszosci dostapne francuskim czytelnikom. Przypomnial, ze wkrotce, nakladem alzackiego wydawnictwa Ancirer, wyjdzie drugi po francusku tom jej poezji.
- Kompromitacja Polski na Targach Ksiazki we Frankfurcie! Choc literackiej Nagrody Nobla dla Wislawy Szymborskiej mozna sie bylo spodziewac, tego dnia na polskim stoisku nie bylo ani jednej ksiazki poetki. Dziennikarze, ktorzy spodziewali sie konferencji prasowej, ze zdumieniem sluchali wyjasnien, ze we Frankfurcie nie ma zadnego polskiego wydawcy Szymborskiej. Nie bylo zadnych informacji biograficznych i bibliograficznych. Stanislaw Kajak, przedstawiciel Ministerstwa Kultury i Sztuki na Targach, nie potrafil porozumiec sie w zadnym jezyku i uciekl ze stoiska, by nie odpowiadac na pytania tlumnie przybylych dziennikarzy. Wstyd, ze zmarnowalismy taka okazje dla promocji polskiej kultury na najwiekszej na swiecie imprezie, zwiazanej z ksiazka. MKiS odmowilo skomentowania tej bulwersujacej sprawy.
- Minister finansow Grzegorz Kolodko zadecydowal, ze Wislawa Szymborska nie bedzie musiala placic podatku od Nagrody Nobla. "Czesto powtarzam, ze sa dwa filary dobrobytu narodu: kultura i gospodarka. Jesli nawet jeszcze nie wszystko kwitnie, to na pewno idzie ku lepszemu" - oswiadczyl Kolodko. Klamstwo! W jego resorcie wszystko juz wygnilo, a dzieki temu zgnilizna przedostala sie do resortu kultury. W MKiS polska ksiazka rzadzi Zyd Rosner, ktory nie wspomaga polskich tworcow, a promuje na rynku ksiegarskim smietnik z zachodu, niskich lotow wypociny amerykanskich Zydow. Chodzi mu o to, by przestala istniec polska kultura, literatura, poezja. Brawo dla Wislawy Szymborskiej. Zrobila mu Pani brzydki kawal! Dzieki Pani nagrodzie, kilku urzedasow bedzie musialo stulic po sobie uszy! Ale nie to jest najwazniejsze. Liczy sie to, ze wielka tworczosc zostala dostrzezona i dzieki jej prawdziwym wartosciom, znow duzo sie bedzie mowic w swiecie o Polsce i polskiej literaturze.
ABORCJA
- Senat odrzucil liberalizacje ustawy antyaborcyjnej. W glosowaniu imiennym odrzucenie nowelizacji ustawy poparlo 52 senatorow, 40 bylo przeciw, dwoch wstrzymalo sie od glosu. Ok. 10 tys. przeciwnikow aborcji demonstrowalo przed siedziba parlamentu.
- Przewodniczacy senackiego kola Sojuszu Lewicy Demokratycznej Ryszard Jarzembowski powiedzial, ze senatorowie PSL, ktorzy glosowali za odrzuceniem nowelizacji ustawy antyaborcyjnej, naruszyli umowe koalicyjna. Umowa ta zaklada bowiem, ze kluby koalicji nie beda sie wzajemnie przeglosowywac. Zdaniem sen. Jarzembowskiego, ten fakt bedzie mial dalsze konsekwencje dla koalicji. R.Jarzembowski zaznaczyl, ze SLD nie traktuje odrzucenia przez Senat nowelizacji ustawy antyaborcyjnej jako swej porazki.
- Metropolita gdanski abp Tadeusz Goclowski powiedzial, ze ubolewa, iz problem obrony zycia stal sie w Polsce problemem politycznym. Zapytany, czy jest wdzieczny szefowi "Solidarnosci" Marianowi Krzaklewskiemu za namawianie PSL do glosowania za odrzuceniem nowelizacji ustawy antyaborcyjnej odparl, ze zwiazek wypracowal wlasny program etyczny i jego stanowisko w sprawie aborcji jest tego konsekwencja.
- Prezydent Aleksander Kwasniewski potwierdzil, ze podpisze nowelizacje ustawy antyaborcyjnej, jesli Sejmowi uda sie odrzucic weto Senatu. Do przeglosowania weta Senatu wymagana jest bezwzgledna wiekszosc, czyli poparcie 231 poslow. Poprzednio za nowelizacja glosowalo 234 poslow.
PIJANSTWO KWASNIEWSKIEGO
- Minister spraw zagranicznych Dariusz Rosati zwrocil sie do polskiego konsula w USA, by wyjasnic zarzuty, jakie dziennik "Washington Times" postawil prezydentowi Aleksandrowi Kwasniewskiemu. "Washington Times" napisal, ze polski prezydent wystepujac na sesji Zgromadzenia Parlamentarnego ONZ byl nietrzezwy. Rosati nazwal te doniesienia wierutnym klamstwem. Dodal, ze caly czas towarzyszyl prezydentowi i ze Kwasniewski nie pil alkoholu. Jednoczesnie Rosati powiedzial, ze nie ma podstaw, aby wniesc sprawe do sadu, poniewaz autorka artykulu nie napisala wprost, ze zarzuty dotycza prezydenta Polski i nie podala jego nazwiska.

Swiety Aleksander
- "Nie naduzywam alkoholu" - powiedzial prezydent Kwasniewski. Dodal, ze nigdzie w prasie nie znalazl informacji o tym, jakie glupstwa mialy pasc z ust szefa panstwa w momencie, gdy rzekomo znajdowal sie pod wplywem alkoholu. Pytany, czy skieruje sprawe do sadu, prezydent odparl, ze podejrzewa, iz teksty nt. naduzywania przez niego alkoholu pisane sa przy udziale prawnikow. Sprawia to, ze bardzo trudno byloby konkretnym osobom postawic zarzuty. Kwasniewski powiedzial, ze podczas pobytu w USA korzystal z samolotu,ktory zostal mu zaoferowany za posrednictwem ambasady polskiej. Oferta firmy G-Tech byla korzystna, prezydent nie widzial powodow, by ja odrzucic.
- W Palacu Prezydenckim rozwazane jest powolanie Korpusu Dziennikarskiego, "grupy obiektywnych, rzetelnych przedstawicieli mediow" - przyznal Antoni Styrczula, rzecznik prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego, komentujac doniesienia prasowe na ten temat. Styrczula wyjasnil, ze ma "ograniczone zaufanie do niektorych dziennikarzy", gdyz bywaly sytuacje, ze ukazywaly sie informacje, "mimo zastrzezen do ich publikacji". Jego zdaniem, to "co sie ostatnio dzieje, przypomina z gory zaplanowana strategie, ktora ma na celu zdyskredytowanie prezydenta i jego urzednikow". Rzecznik zaprzeczyl jednak, jakoby dziennikarze planowanego Korpusu mieli byc dyspozycyjni i dobrze pisac o prezydencie.
- Powrot ze szczytu ekonomicznego w szwajcarskim Davos, wizyta na Bialorusi, spotkanie z prezydentem Litwy, cwiczenia wojskowe " Szerszen'96" w Wicku Pomorskim. Kazda z tych okazji byla dobra dla prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego, by sie napic - twierdzi dziennik "Rzeczpospolita". Potwierdzaja to rozmowcy "Super Expressu":
- Nie dalem relacji z pijanstwa w Brzesciu, bo uwazalem, ze wystarczajacym wstydem jest juz to, ze prezydent sie upil - mowi warszawski dziennikarz radiowy. - A poza tym, co z tego, ze ja widzialem. Nie ma alkomatu. Dam relacje, a Kancelaria Prezydenta wcisnie ludziom, ze prezydent byl chory, albo zmeczony. "Prezydent Kwasniewski za kolniez nie wylewa. Swiadkowie widzieli to nieraz" - pisze "Super Express".
- Aleksander Kwasniewski zarzucil polskim mediom brak obiektywizmu i nierzetelnosc w informowaniu o jego osobie. Prezydent powiedzial Programowi I Polskiego Radia, iz ostatnie ataki na niego (demonstracja Ligii Republikanskiej i NZS na Uniwersytecie Warszawskim, publikacje prasowe na temat korzystania przez prezydenta z prywatnych samolotow podczas pobytu w USA i jego sklonnosci do alkoholu) wiaza sie z tym, ze do wyborow pozostal rok i ze w badaniach opinii publicznej urzad prezydenta ma dobre notowania. Chodzi o oslabienie prezydenta - uwaza Kwasniewski. Prezydent obawia sie, ze teraz media wytkna mu - na przyklad - niewlasciwe upodobania seksualne.
- Inicjatywe zainstalowania w Palacu dziennikarzy PAP - zdaniem "Zycia Warszawy" - forsuje sekretarz stanu Marek Siwiec, ktory mial zaproponowac prezesowi PAP Wlodzimierzowi Gogolkowi udostepnienie agencji pokoju w Palacu. Mial tez zasugerowac, ze w zamian za pierwszenstwo w dostepie do informacji dziennikarze PAP byliby zyczliwi wobec dzialan glowy panstwa. Siwiec oznajmil natomiast, ze inicjatywa w tej sprawie nalezala do PAP-u. Rzecznik prezydenta Antoni Styrczula oswiadczyl, ze uzgodnienia te zapadly za jego plecami. Gogolek zaprzecza, by jego podwladni w zamian za ulatwienia w pracy mieli pisac o Kwasniewskim pochlebnie. Innego zdania sa dziennikarze PAP. "Nie ma oficjalnego nakazu, ale naciski z gabinetu prezesa sa czytelne: o wladzy mamy pisac zyczliwie" - powiedzial "Zyciu" jeden z dziennikarzy agencji. Podobne obawy zywi byly prezes PAP Krzysztof Czabanski: "To paranoja! Prezes PAP wysyla pisarczykow do obslugiwania dworu".
Na podstawie doniesien agencyjnych i gazet z Polski

Niemieccy antysemici
W Zabrzu graly narodowe jedenastki pilkarskie Polski i Niemiec. Znacznie bardziej interesujace od wyniku, byly wydarzenia rozgrywajace sie na trybunach. W polaczeniu z pozniejszymi doniesieniami prasowymi o skandalu w Zabrzu, sam mecz staje sie wydarzeniem marginalnym. Równiez bijatyka kibicow obu druzyn nie zbulwersowala prasy niemieckiej. Wrocmy na stadion. W czasie niemieckiego hymnu mozna bylo zobaczyc setki mlodych Niemcow stojacych z wyciagnieta reka w hitlerowskim pozdrowieniu. Pojawily sie tez transparenty w j. niemieckim, na ktorych mozna bylo przeczytac: „Witamy Was - Zydzi Schindlera”. Wznoszono okrzyki: „Bedziemy w Polsce prac Zydow”.
Stadiony europejskie od dawna sa miejscem chuliganskich wybrykow. Mozna bylo na nich zobaczyc wlasciwie wszystko. Bitwy, pozary, smierc. Nigdy jednak nie pojawily sie napisy, czy hasla antyzydowskie, nie widzielismy tez nigdy kibicow niemieckich w hitlerowskim pozdrowieniu.
Nic dziwnego, ze minister spraw zagranicznych Niemiec Klaus Kinkel oburzony tym co sie stalo, wyslal do polskiego ministra Dariusza Rosatiego przepraszajacy list. Choc mial on charakter prywatny, nalezy docenic, ze zostal napisany i wyslany. Jak tymczasem na to, co wydarzylo sie w Zabrzu, zareagowaly polskie wladze i polskie media. Tak, jakby wydarzenie o ktorym mowa, mialo miejsce w zupelnie innym kraju. Swiadcza o tym ogladane komentarze, albo ich zupelny brak, oraz calkowite milczenie polskich wladz. Jesli nawet pojawila sie jakas notka w polskich gazetach, to jej glowna cecha bylo przeslizniecie sie po temacie i nienazwanie rzeczy po imieniu. Np. korespondent „Zycia Warszawy” z Bonn, red. Michal Jaranowski piszac o sprawach uzywa okreslen: „niemieccy nacjonalisci”, „awanturnicy”, a o calym zajsciu - „wybryki”, „skandal”. Z jego korespondencji wynika, ze reakcja Niemcow - to znaczy pismo Klausa Kinkela, przeproszenie Polakow przez trenera niemieckiej druzyny, szefa niemieckiego zwiazku pilkarskiego - byla silniejsza niz Polakow. W niemieckiej prasie wiceprzewodniczacy Centralnej Rady Zydow w Niemczech Michael Friedman stwierdzil, ze organa porzadku w Niemczech „sa zbyt poblazliwe dla neonazistow i im podobnych awanturnikow”. Brak reakcji Polakow, powtorzmy to, tworzy wrazenie, jakby cale to szokujace wydarzenie nie mialo miejsca w Polsce, tylko w jakims niemieckim miescie Zabrzu, od ktorego tak niedaleko leza Oswiecim i Brzezinka.
„Gazeta Wyborcza” nie zakipiala z oburzenia. Piszacy na jej lamach dyzurni intelektualisci nie przemowili, polskie organizacje zydowskie jakby w calosci wyjechaly lub nie wrocily jeszcze z urlopow, no i to, co jest absolutnie zdumiewajace - to calkowity brak reakcji tak niezwykle aktywnego w lipcu laureata Pokojowej Nagrody Nobla - Eli Wiesela. Podobnie nieobecny okazal sie rabin Avi Weiss. W polskiej telewizji nie odbyla sie ani jedna dyskusja na ten temat. Rzecznicy prezydenta i rzadu tym razem nie mieli nic do powiedzenia.
I jeszcze jedna niezwykle charakterystyczna rzecz. Zarowno w relacjach prasowych polskich i niemieckich, w slowach przeprosin i krytyk, nawet z ust wspomnianego Michaela Friedmana, ani razu nie padlo slowo antysemityzm.
Mlodzi Niemcy, pochodzacy w wiekszosci z terenow bylej NRD, nazwani zostali skinheadami, neonazistami, awanturnikami, nacjonalistami, awanturnikami. Nikt ich nie okreslil mianem antysemitow.
Wojciech Reszczynski: Niemieccy antysemici, Nasza Polska, 19 wrzesnia 1996
Skrotow dokonano w ramach PoloniaNet - Chicago.
Powrot do poczatku strony
Archiwum Tematow Tygodnia"
Powrot do strony WIADOMOSCI
Powrot do strony PUBLICYSTYKA
PoloniaNet, strona glowna
netpol@interaccess.com