7 - 11 pazdziernika 1996
- Urzad Ochrony Panstwa przeszedl pod bezposrednia kontrole premiera. Cala reforma UOP sprowadzila sie do zmiany zwierzchnika. Teraz zamiast ministra spraw wewnetrznych, bedzie nim premier. Czy cos to zmieni? Pewnie nie. Mozna jedynie przypuszczac, ze premier, z natury rzeczy bardziej zajety niz ministr innymi sprawami ogolnopanstwowymi, bedzie jeszcze mniej kontrolowac UOP. Dodajmy, ze w ten sposob Cimoszewicz, tzw. Carex jest pierwszym, ktory ma dostep do swoich akt w MSW.
(Z listy Macierewicza: „Cimoszewicz Wlodzimierz, ur. 13.09.1950 r., posel SLD, okreg nr 25 - Bialystok. Zarejestrowany pod numerem 13613 w dniu 25 wrzesnia 1980 roku przez Wydz. II Dep. I MSW - jako KO pseudonim "Carex". Pozyskany do wspolpracy 15 wrzesnia 1980 roku w zwiazku z planowanym wyjazdem na stypendium do Nowego Jorku. Wspolprace zerwano w roku 1984 w niejasnych okolicznosciach. Podejrzewano figuranta o zwiazki z amerykanskimi sluzbami specjalnymi. Materialy zlozono do archiwum dnia 24 sierpnia 1984 roku, pod numerem J-8938.”)
Tymczasem sejmowa komisja do zbadania projektow lustracyjnych zaapelowala do szefa MSW o zaprzestanie niszczenia akt UB i SB. Kpt. Antoni Zielinski , dyrektor Biura Ewidencji i Analiz UOP oswiadczyl, ze z Gdanskiej Delegatury UOP zniknelo 95 proc. teczek. Rzecznik prasowy MSW Ryszard Hincza zapowiedzial, ze jeszcze w pazdzierniku gdanska prokuratura rozpocznie sledztwo w sprawie zaginiecia materialow SB. Kiedy i na czyje polecenie zniknely dokumenty z delegatury UOP w Gdansku.
- W ostatnim dniu swojego urzedowania minister przeksztalcen wlasnosciowych komunista Wieslaw Kaczmarek sprzedal tyton i piwo. W ten sposob wszystkie fabryki uzywek w Polsce znalazly sie w rekach obcego kapitalu. Za Lodzka Wytwornie Papierosow Skarb panstwa wzial jedynie 100 tysiecy nowych zl. Podpisal takze pan minister zobowiazanie na oddanie Polskiej Miedzi.
- Prokuratura Wojewodzka w Krakowie zarzucila b. ministrowi przeksztalcen wlasnosciowych liberalowi Januszowi Lewandowskiemu zlamanie przepisow ustawy o obrocie gospodarczym i poswiadczeniu nieprawdy. Straty, jakie poniosl 4 lata temu Skarb panstwa wyniosly ok. 24 mld. starych zl.
- W tydzien po nieszczesliwym podpisaniu w Warszawie kontraktu na dostawe gazu z Rosji do Polski, rzad wegirski zrobil dokladnie odwrotnie. Uruchomiono nowy gazociag laczacy Wegry z Europa Zachodnia. Nitka gazociagu biegnie od wegierskiego miasta Gyoer do Baumgarten w Austrii. Tym samym Wegry wlaczyly sie do zachodnioeuropejskiego systemu gazociagow i ich zaleznosc od dostaw gazu z Rosji wydatnie sie zmniejszyla. Gaz ktory poplynie nowo uruchomiona nitka bedzie pochodzil z Holandii, Norwegii, Niemiec, danii i czesciowo z Rosji. Przykro patrzec jak inny kraj postkomunistyczny potrafi sie zdobyc na obrone swej suwerennosci gospodarczej, a rzad Cimoszewicza nic nie robi w tym kierunku.
- Nie wiadomo jeszcze, czy nastapi zmiana na stanowisku Ministra Spraw Zagranicznych, jak chcialoby SLD. Minister Rosati bardzo narazil sie komunistom za zaangazowanie w sprawe przyspieszenia ratyfikacji Konkordatu. Oredownikiem pozostawienia Rosatiego na stanowisku jest jak do tej pory Kwasniewski. Rosati inaczej realizuje polityke Kwasniewskiego niz SLD. Jednak inicjatywa w tej sprawie nalezy do premiera Cimoszewicza. Wzmocniony po ponownym porozumieniu koalicyjnym moze powrocic do sprawy nowej obsady spraw zagranicznych. W oczekiwaniu na zmiany, resort przestal wlasciwie pracowac. Po aresztowaniu w Turcji polskich obywateli przedstawiciel tamtejszej ambasady polskiej powiedzial wpublicznym radio, ze nie pojedzie na postepowanie w tej sprawie, bo jest za daleko. Znacznie blizej jest za to do obsadzenia komunistycznymi emerytami placowek dyplomatycznych. Po Ewie Spychalskiej, pojawiaja sie sygnaly o koejnch wyjzach emerytalnych. Znany piewca socjalizmu daniel passent wybiera sie do Chile. Trudno wiec oprzec sie wrazeniu, ze MSZ Rosatiego zajmuje sie juz wylacznie emeryturami dla zasluzonych dzialaczy PZPR.
- Lech Walesa zaskarzyl w Naczelnym Sadzie Administracyjnym decyzje gdanskiej Izby Skarbowej wzywajacej go do zaplacenia podatku od miliona dolarow. Skarge do gdanskiego oddzialu NSA wyslal wczoraj pelnomocnik bylego prezydenta. L.Walesa domaga sie uchylenia decyzji Izby z 9 wrzesnia. Zobowiazuje go ona do zaplacenia ok. 400 tys. zl zaleglego podatku z tytulu honorarium wyplaconego przez wytwornie "Warner Bros" za prawo do nakrecenia o nim filmu biograficznego.
- Od kilku dni ukazuje sie nowa gazeta Tomasza Wolka „Zycie”. Juz w pierwszym numerze ukazala sie relacja Henryka Szafira z Tel-Avivu, korespondenta numer 1, filosemickiego, choc polskojezycznego programu Stanislawa Kedzi „Radio dla Ciebie” w Chicago. Powolujac sie na zaufane i pewne zrodla podajemy informacje, ze pieniadze na „Zycie” Wolek uzyskal podczas wizyty w Chicago od lewicujacych przedsiebiorcow polskojezycznych, ktorzy kilka miesiecy pozniej podejmowali na prywatnych party Aleksandra Stolzmana Kwasniewskiego. Czesc kosztow gazety pokrywa rowniez Lech Walesa, ktory narzeka, ze nie ma pieniedzy na zaplacenie podatku od 1 miliona dolarow... Gazeta ta ma byc bowiem tuba propagandowa Pierwszego Wedkarza Rzeczpospolitej, co z uwagi na osobe Wolka, jest nie tylko wielce prawdopodobne, ale wrecz pewne.
- „Zycie” zaczelo swa dzialalnosc od programowego zwalczania osobistych wrogow Walesy. W deklaracjach programowych „Zycia” wszystko brzmialo pieknie: niezaleznosc, etyka dziennikarska, uczciwosc, staroswieckosc, nastawienie na odbiorcow o pogladach nieco konserwatywnych... W ten sposob Wolek i jego ludzie formulowali w pierwszym numerze pisma swoje credo. Z bieda wytrzymali w tych postanowieniach niecaly tydzien. „Zycie” z 3 pazdziernika przynioslo obrzydliwy atak na ROP, Olszewskiego, Wrzodaka, „Solidarnosc” i reszte tych, ktorym jeszcze nie przestalo zalezec na Polsce. Argumenty ow tekst czeerpie z propagandy komunistycznej, z enuncjacji roznych „rozowych” oszolomow... Fatalnie jest tak „popuscic” w majtki od razu na starcie. Brzydki zapach ciagnie sie potem i ciagnie. A najgorsze jest to, ze niektorzy pojmuja niezaleznosc dziennikarska, jako niezaleznosc takze od prawdy, zdrowego rozsadku, czy wreszcie elementarnych zasad przyzwoitosci.
- Najprawdopodobniej nie powstanie jednak "korpus dziennikarski", tj. grupa stale akredytowanych przy Urzedzie Prezydenta dziennikarzy - poinformowal rzecznik prezydenta. Styrczula wyjasnial, ze pomysl zorganizowania korpusu dziennikarskiego byl jednym z wielu, ktore mialy ulatwic kontakt Urzedu Prezydenta z mediami. Pomysl ten spotkal sie z nieprzychylna reakcja srodowiska dziennikarskiego.
- Prokuratura Warszawskiego Okregu Wojskowego wezwala plk. Ryszarda Kuklinskiego na przesluchanie na 30 bm. - poinformowal mjr Bogdan Wlodarczyk. Po uchyleniu w ub.r. przez Sad Najwyzszy wyroku 25 lat wiezienia Kuklinski jest nadal formalnie podejrzany o zdrade i dezercje. Wedlug wlasnych slow, Kuklinski od 1970 do 1981 r. przekazal amerykanskiemu wywiadowi 35 tys. stron poufnych dokumentow Ukladu Warszawskiego. Uprzedzil takze USA o planowanym wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. W 1984 r. sad wojskowy PRL skazal Kuklinskiego zaocznie na kare smierci, zamieniona w 1990 r. na 25 lat wiezienia.
- Krystyna Kersten - filosemicka histo(-e?)ryczka i publicystka, znana z publikacji wymierzonych w dobre imie Polski i Polakow zostala laureatka tegorocznej Nagrody Polskiego (!?) PEN Clubu im. Jana Strzeleckiego. Nagroda Edytorska PEN Clubu uhonorowano eseistke Marie Danilewicz-Zielinska, a Nagroda PEN Clubu im. komandora Kazimierza Szczesnego - Jana Kazimierza Sawickiego. Nagrody zostana uroczyscie wreczone 14 bm. w siedzibie Polskiego PEN Clubu w Warszawie.
- Przewodniczacy rady nadzorczej telewizji publicznej Karol Jakubowicz zlozyl rezygnacje z zajmowanego stanowiska. "Przyczyna mojej decyzji jest sytuacja w TVP S.A." -oswiadczyl.Jakubowicz chce jednak pozostac czlonkiem Rady. "Rada nadzorcza teoretycznie ma pelnic nadzor nad dzialalnoscia zarzadu, ale warunki prawne sprawowania tego nadzoru sa ogolnikowe. Daja one tak niewielkie mozliwosci dzialania, ze w gruncie rzeczy rada nadzorcza nie jest w stanie na biezaco wplynac na bledy czy tez poprawienie bledow, ktore dostrzega" powiedzial Jakubowicz. Rada nadzorcza ma rozpatrzyc rezygnacje Jakubowicza 5 listopada.
- Masoneria dziala w Polsce w sposob najzupelniej legalny. Wsrod ministrow rzadu Tadeusza mazowieckiego bylo kilku masonow. Otwarcie do przynaleznosci przyznaje sie kilka osob: prof. Tadeusz Cegielski (historyk, dziekan Wydzialu Historycznego Uniwesytetu Warszawskiego), prof. Janusz Maciejewski (historyk literatury na UW), dziennikarz Wojciech Gielzynski... Choc masoni strzega tajnosci nazwisk swoich czlonkow ze sfer politycznych, to nieoficjalnie mowi sie o takich osobach, jak: Adam Michnik, Marcin Krol, Aleksander malachowski, Andrzej szczypiorski, Jerzy giedroyc, Jerzy szacki, Aleksander Gieysztor. W latach 1961-1989 w Polsce dzialala jedynie nieformalna loza „Kopernik”. Wsrod jej czlonkow byli prof. Jan Wolski, Antoni Slonimski, Jan Kielanowski, Klemens Szaniawski, Jan Jozef Lipski, Ludwik Cohn i Edward Lipinski. Od 1991 roku dziala zwiazana z masoneria angielska Wielka Loza narodowa Polski skupiajaca w sobie dawne loze „Kopernik”, „Przesad zwyciezony”, „Walerian Lukasinski”, „France”. Pierwszym Wielkim Mistrzem WLNP zostal tadeusz Gliwic, a po jego smierci stanowisko to piastuje prof. Janusz maciejewski. Polske penetruje rowniez masoneria zwiazana z „Wielkim Wschodem Francji”. Cegielski potwierdza, ze masoni chca dzialac w mysl zasady „musi sie czuc masonerie wszedzie, nie powinno sie jej odkryc nigdzie”.
Na podstawie doniesien agencyjnych i gazet z Polski

Zmienic ordynacje
Z Jerzym Przystawa, profesorem fizyki teoretycznej, radnym Wroclawia, rozmawia Krzysztof Gorski
- Dlaczego ordynacja wiekszosciowa, ktorej Pan sie domaga, jest lepsza od proporcjonalnej?
Przede wszystkim dlatego, ze daje wyborcom realny wplyw na sklad parlamentu, ponadto zapewnia odpowiedzialnosc posla przed wyborcami, a nie przed kierownictwem partii, jak to ma miejsce w przypadku ordynacji proporcjonalnej. Tutaj przede wszystkim trzeba sie zasluzyc liderom partyjnym, od ktorych zalezy nominacja, zas lista partyjna gwarantuje, ze mozna byc odrzuconym wielokrotnie przez wyborcow, a mimo to wchodzic systematycznie do parlamentu. Prosze tylko pomyslec: w poprzedniej kadencji Sejmu poslowie w ciagu dwoch lat 274 razy zmienili przynaleznosc partyjna. Niektorzy z poslow zmieniali przynaleznosc cztery razy. To jest oszustwo wobec ktorego wyborca jest bezradny. A nie powinien byc. Taka sytuacja jest nie do pomyslenia w przypadku ordynacji wiekszosciowej z jednomandatowymi okregami wyborczymi. W tym przypadku posel doskonale wie, ze jezeli bedzie nie w porzadku wobec wyborcow, nie ma co liczyc na reelekcje. Poza tym posel, ktory ma poparcie kilkudziesieciu tysiecy wyborcow, jest zupelnie innym poslem, niz ten ktory ma za soba stu wyborcow i koterie partyjna. Jest bowiem od tej koterii niezalezny, zachowuje sie jak czlowiek, ktory rzeczywiscie jest osoba publicznego zaufania.
- Ordynacja wiekszosciowa to nie jest zaden nowy wynalazek, zadne odkrywanie Ameryki...
Przeciwnie, jest to wynalazek stary, praktykowany od stuleci, a dzis stosowany w najsprawniej funkcjonujacych panstwach, takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja. Dzis na temat ordynacji wyborczych, stosowanych na swiecie wiemy wszystko, a przede wszystkim, jak ktora funkcjonuje i komu sluzy. Dlatego tez opowiadajac sie za taka, a nie inna ordynacja, nie opieramy sie na hipotezach, tylko na konkretnej wiedzy.
Amerykanie stosuja ordynacje wiekszosciowa od poczatku. System, jaki sie wskutek tego uksztaltowal jest sprawny, z dwiema wielkimi partiami: Partia Republikanska i Partia Demokratyczna, z konstytucyjnym obowiazkiem przeprowadzenia prawyborow dla wylonienia przywodztwa. Koteria partyjna nie moze tam wystawic na liste wyborcza kogo chce. Liderzy partii sie zmieniaja. Przywodca partii nie jest skads przywieziony i postawiony na czele, ani nie funkcjonuje w wyniku zasiedzenia czy jakiejs prehistorii. Wszystko jest weryfikowane w kolejnych prawyborach.
- W wydanej niedawno ksiazce pt. „Otwarta ksiega” wspomina Pan o referendum sprzed trzech lat, w ktorym Wlosi opowiedzieli sie za zmiana systemu wyborczego...
Rzeczywiscie w 1993 r. w zupelnie niezwyklym w historii tego kraju referendum, 85 proc. Wlochow wypowiedzialo sie za zmiana ordynacji wyborczej z proporcjonalnej na wiekszosciowa z jednomandatowymi okregami. Przez dziesieciolecia demokracja wloska funkcjonowala fatalnie. Wciaz odtwarzal sie ten sam uklad, ktorego nie mozna bylo zmienic. Mielismy permamentne koalicje i permamentna niestabilnosc rzadow. Od 1948 roku we Wloszech bylo 51 rzadow, czyli 1 rzad przypadal na 10,6 miesiaca. Rozwinely sie rozmaite plagi, a wsrod nich korupcja partyjna. Wreszcie Wlosi poszli po rozum do glowy.
- A wiec jeszcze raz z ziemi wloskiej do Polski?
Mysle, ze powinnismy wyciagac wnioski z wloskiego przykladu i przeprowadzic w Polsce referendum. Przede wszystkim potrzebna jest otwarta publiczna debata na temat ordynacji, ktora proponujemy. Obywatelski Ruch na Rzecz Okregow Jednomandatowych otwiera biura w roznych miejscach kraju. Przekonujemy ludzi, zbieramy podpisy. W najblizszych tygodniach powolany zostanie zespol parlamentarny, ktory bedzie inicjowal zmiane systemu wyborczego. Sadze, ze w jego skladzie znajda sie senatorowie „Solidarnosci”, ktora w swoim projekcie konstytucji wpisala ordynacje wiekszosciowa.
- To co proponujecie uderza w obecny uklad, w istniejaca scene polityczna...
Oczywiscie. zawsze ordynacja jednomandatowa stanowi zagrozenie dla ukladu wladzy. Dla polskiej elity politycznej bedzie to zagrozenie bardzo powazne. A wiec na pewno beda sie przed tym bronic.
Krzysztof Gorski: Zmienic ordynacje, Nasza Polska 12.09.1996
Powrot do poczatku strony
Archiwum Tematow Tygodnia"
Powrot do strony WIADOMOSCI
Powrot do strony PUBLICYSTYKA
PoloniaNet, strona glowna
netpol@interaccess.com