4 - 8 listopada 1996


Na podstawie doniesien agencyjnych i gazet z Polski



OSWIADCZENIA
Ruchu Odbudowy Polski


Ruch Odbudowy Polski
00-020 Warszawa
ul. Chmielna 30/3

Warszawa, 3 listopada 1996

OSWIADCZENIE
w sprawie rosyjskiej propozycji utworzenia Strefy Wolnego Handlu
miedzy Polska, a Federacja Rosyjska

14 pazdziernika 1996 przebywajacy w Polsce wicepremier Federacji Rosyjskiej Oleg Dawydow przedlozyl polskiemu rzadowi projekt „Memorandum o liberalizacji wzajemnego handlu miedzy Federacja Rosyjska a Rzeczpospolita Polska” oraz projekt „Rosyjsko-polskiego miedzyrzadowego programu wspolpracy inwestycyjnej”. Rosyjskie propozycje zmierzaja do uwtorzenia miedzy Polska a Rosja Strefy Wolnego Handlu.
Ruch Odbudowy Polski uwaza te projekty za kolejne dzialania wladz rosyjskich obliczone na zaklocenie procesu dochodzenia naszego kraju do czlonkostwa NATO i - w dalszej perspektywie - w Unii Europejskiej.
Przedstawione przez ministra Dawydowa memorandum to kontynuacja projektow odtworzenia niekorzystnych uzaleznien gospodarczych miedzy Rosja a Polska, ktorych konsekwencja byloby ograniczenie gospodarczej i politycznej suwerennosci naszego panstwa. Wysuwajac kolejne propozycje wspolpracy gospodarczej Rosjanie licza, ze znajda w Polsce wplywowe srodowiska, ktore przedloza dorazne grupowe korzysci ponad interes panstwa polskiego. Przestrzegamy rzadzaca koalicje przed probami uwiklania polskiej gospodarki w porozumienia, ktore w istocie prowadzic maja do odtworzenia w Europie Srodkowej mechanizmow gospodarczych i politycznych znanych az nazbyt dobrze z czasow RWPG.
W szczegolnosci przyjecie zawartych w Memorandum propozycji rosyjskich skutkowac bedzie:

  • powrotem rosyjskich dostawcow sprzetu wojskowego na rynek polski. Zwolnione z cla MIG-i beda pozornie tansze od ofert zachodnich. W sposob zasadniczy zaklociloby to proces integracji Polski z NATO;
  • rozbiciem porozumieniem CEFTA. Rosjanie wystapili z propozycja utworzenia strefy wolnego handlu jedynie wobec Polski, liczac przynajmniej na wzbudzenie uzasadnionej nieufnosci wsrod Czechow, Slowakow, Wegrow;
  • zakloceniem negocjacji miedzy Polska i Unia Europejska. Polska przystepujac do niej w 1998 nie moze byc zwiazana niekorzystnymi porozumieniami z panstwami trzecimi;
  • pogorszeniem stosunkow polsko-ukrainskich. Rzad w Kijowie slusznie stara się, by Rosja nie uzyskala na zachodzie, w tym w Polsce, przywilejow szczegolnych w ostatecznym rachunku prowadzacych takze do ogranizenia suwerennosci Ukrainy.
  • W ramach programu wspolpracy inwestycyjnej strona rosyjska proponuje stworzenie w Polsce systemu tranzytowych gazociagow dla dostaw rosyjskiego gazy ziemnego, a takze rzadowego wsparcia dla sieci rosyjskich stacji benzynowych w Polsce. W zamian polskie przedsiebiorstwa uzyskalyby mozliwosc wziecia udzialu w modernizacji Magnitogorskiego Kombinatu Metalurgicznego „w ramach kredytow udzielonych przez polskie banki”.
    Zblizajaca sie wizyta premiera Wlodzimierza Cimoszewicza w Moskwie to dobra sposobnosc do powiedzenia rosyjskim politykom, ze Polska takimi propozycjami nie jest zainteresowana. Sprzeciw polskiej opinii publicznej powinien byc dla rzadu przestroga przed podjeciem narzuconych przez Moskwe godzacych w polska racje stanu propozycji.

    Przewodniczacy Ruchu Odbudowy Polski
    Jan Olszewski


    Antypolonizm bez reakcji

    Od wielu juz lat trwa wsciekla kampania plugawienia narodu polskiego, inspirowana przez opetane antypolska obsesja miedzynarodowe srodowiska zydowskie i opanowane przez nia media, oskarzajace Polakow o antysemityzm i udzial w zbrodniach hitlerowskich. Szczegolnie obrazliwe sa tu wybryki Zydow amerykanskich i kanadyjskich. Ambasady RP w Waszyngtonie i Ottawie nie zajmuja wobec tych haniebnych, szkalujacych nasz wizerunek za granica publikacji zadnego stanowiska. Nie domagaja se tez przeprosin. Wysilki miejscowych organizacji polonijnych nie zostaly wsparte jakakolwiek pomoca „naszych” dyplomatow.
    Ambasadorem Rzeczypospolitej w USA do niedawna byl Kazimierz Dziewanowski, dziennikarz ustanowiony dyplomata w nagrode za filosemicka postawe za pisywanie o narodowym smrodku i zasciankowym ciemnogrodzie. Calkowicie obce byly mu takie impoderabilia, jak patriotyzm, poczucie dumy narodowej. W Ottawie jest nim Tadeusz Diem, ale wszystko zostalo po staremu. Wiecej - w ostatnim okresie antypolska kampania ulegla nasileniu. Szefowie polskiej dyplomacji uparcie milcza. Wedlug nich - nic sie nie dzieje.
    W patriotycznym protescie przeciwko tej kampanii jednoczyla sie tylko Polonia. List prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej E. Moskala do A. Kwasniewskiego z 10 maja 1996 r. w ktorym wyrazil on zaniepokojenie z powodu zbytniej uleglosci polskich wladz panstwowych wobec zydowskich zadan wykazal troske o polskie interesy i reagowanie wszedzie tam, gdzie sa one naruszane, a takze podal przyklady konsekwentnego tworzenia przez spolecznosc zydowska niekorzystnego wizerunku Polski w swiecie. Pismo to spotkalo sie z oskarzeniami komunistycznych wladz w Warszawie o mieszanie sie do wewnetrznych spraw Polski.
    Polonia amerykanska ze zdumieniem przecierala oczy widzac wladze polskie gromiace Polonie za usilowanie zabrania glosu w istotnych dla ojczyzny sprawach i z furia potepiajace autora listu oraz solidaryzujace sie ze stanowiskiem Zydow amerykanskich. Ambasada RP na czele z ambasadorem Jerzym Kozminskim wraz z najbardziej antypolskimi i polakozerczymi srodowiskami zydowskimi w USA rozpoczela wkrotce akcje intryg i knowan dla usuniecia E. Moskala ze stanowiska za podnoszenie otwarcie sprawy stosunkow polsko-zydowskich w sposob, w jaki mowi sie o nich w kazdym polskim domu. Rzad polski i polskie placowki dyplomatyczne w USA w odwecie za jego stanowisko praktycznie zerwaly z nim wszelkie kontakty. Rozpoczely poszukiwanie „niezaleznych” inicjatyw polonijnych i organizacji „z ktorymi daloby sie wspolpracowac”.
    American Jewish Committee zerwal stosunki z KPA i wycofal sie z dialogu z Polonia oswiadczajac, ze bedzie sie staral znalezc innych partnerow wsrod Polonii amerykanskiej. Amerykanscy Zydzi zagrozili, ze dialog bedzie trwal nie z KPA, lecz z mlodsza i swiatla Polonia. Pochodzacy z Warszawy szef Zydowskiej Ligi przeciw Znieslawieniu, A. Foxman, pospieszyl z pochwala listu Kwasniewskiego (przy okazji nie omieszkal przypomniec o zwrocie mienia pozydowskiego). Gdy Polonia, w tym Rada Dyrektorow KPA poparla jednak gremialnie stanowisko E. Moskala, spotkalo sie to z natychmiastowa reakcja w postaci talmudycznego wywodu Tomasza Wroblewskiego (vel Fejgina) na lamach „Wprost”, iz slabosc KPA wynika paradoksalnie z sily Moskala i poparcia, jakim cieszy sie on wsrod wielomilionowej Polonii (sic!). A w oczach administracji amerykanskiej i dzialaczy zydowskich Kwasniewski objawil sie jako swiatly polityk europejski, zwalczajacy wszelkie przejawy nacjonalizmu i koltunstwa. Nic tez dziwnego, ze dzialacze zydowscy wkrotce ocenia, iz w ostatnim okresie nastapil wyrazny wzrost zaufania srodowisk zydowskich w USA wobec prezydenta i ministra spraw zagranicznych. Podczas wizyt Kwasniewskiego w USA jej najwazniejszym elementem staly sie zabiegi wobec srodowiska i prasy zydowskiej. Kwasniewski rozmawial glownie z przedstawicielami organizacji zydowskich i Rada Muzeum Holocaustu. Dla zasluzonego dla Polski i polskosci E. Moskala - czasu nie mial. Spotkal sie jedynie z kilkoma osobami pochodzacymi z Polski, reprezentujacymi glownie siebie i nie mogacymi w zaden sposob uchodzic za przedstawicieli srodowisk polonijnych w USA. Usluzni dziennikarze towarzyszacy dworowi Kwasniewskiego napisali, iz spotkal sie on ze „smietanka polonii amerykanskiej” - F. Grossem i R. Horowitzem. Takie zachowanie prezydenta upowaznia do postawienia pytania, ktory narod jest mu blizszy? Obserwujac dzialania polskiej dyplomacji ma sie powazne watpliwosci, czy Polska jest krajem suwerennym. Czy wypada takze, aby minister spraw zagranicznych rozpoczynal swa oficjalna wizyte w USA od calodniowych spotkan ze srodowiskami zydowskimi w Nowym Jorku?
    W latach PRL wladze komunistyczne odwracaly sie od Polonii tylem, a faktycznie je zwalczaly. Emigracje uwazaly za reakcyjna, posadzaly ja o nacjonalizm i klerykalizm, a wartosci narodowe i patriotyzm za idee wsteczne. Pracownicy konsulatow, rekrutujacy sie przewaznie z wojskowej i cywilnej bezpieki, doslownie brali sobie do serca aforyzm Reja, ze Polacy nie gesi, swoj jezyk maja, i w zdecydowanej wiekszosci jezykow obcych sie nie uczyli. Stad tez mowiaca po polsku Polonia byla naturalna baza i obiektem agenturalnych dzialan, a takze polem „osiagniec zawodowych”.
    Dzisiaj ferajna Kwasniewskiego i Geremka podtrzymuje te zarzuty. Dodatkowo zas smiertelnym grzechem Polonii amerykanskiej jest to, ze w jej wladzach jest za malo Zydow. Sam Rosati w telewizji polskiej powiedzial, ze Polonia nie jest w pelni oddana celom, do jakich zmierza rzad polski. Poniewaz i obecnie konsulaty polskie obsadzili ludzie okreslonego pochodzenia etnicznego, a zawodowo dawni stalinowscy UB-owcy i politrucy, domniemywac nalezy, ze glownym zadaniem sluzby konsularnej RP jest sledzenie polskich antysemitow i prawicowych oszolomow. Obrona dobrego imienia Polakow oraz promowania interesow Polski jest dla nich kategoria obca. Dewiza naszej sluzby dyplomatycznej jest obecnie: „Co dobre dla Zydow, dobre i dla Polski”.


    Opracowano na podstawie artykulu Krzysztofa Goreckiego pt. „Antypolonizm polskiego MSZ (2)”, Nasza Polska 42 (56) 16 pazdziernika 1996.


  • Powrot do poczatku strony
  • Archiwum Tematow Tygodnia"
  • Powrot do strony WIADOMOSCI
  • Powrot do strony PUBLICYSTYKA
  • PoloniaNet, strona glowna

  • netpol@interaccess.com