18 - 22 listopada 1996
- Poslowie SLD ostrzegli, ze w razie publikacji "bialej ksiegi" w sprawie moskiewskich pieniedzy, moga ujawnic nieznane szczegoly sprawy "agenta Bolka, spolki Telegraf stworzonej przez PC, czy posla Borusewicza" - informuje "Gazeta Wyborcza". SLD zapewnia, ze dysponuje dokumentami w tych sprawach. "Kolejni szefowie PZPR, kolejni ministrowie spraw wewnetrznych okresu PRL zajmowali sie zwalczaniem opozycji" - czytamy w gazecie. "Dzis dwaj poslowie SLD oskarzaja o agenturalnosc i szantazuja tajemniczymi dokumentami opozycjonistow, tych samych, ktorych przesladowala PZPR" - informuje "GW".
- Tylko papiez Jan Pawel II moze ocenic homilie biskupa polowego gen. dyw. Slawoja Leszka Glodzia wygloszona podczas obchodow Swieta Niepodleglosci i zadecydowac o ewentualnych jej konsekwencjach - powiedzial wiceminister obrony narodowej Andrzej Karkoszka, odpowiadajac na pytanie poslow SLD w sprawie wypowiedzi biskupa wzywajacej - ich zdaniem - do nierespektowania prawa i podwazajacej autorytet wladz panstwowych. A.Karkoszka przypomnial, ze - w mysl obowiazujacych przepisow - osoby duchowne powoluje i odwoluje papiez. "W tej sytuacji, chociaz biskup prowadzi ordynariat polowy, minister obrony narodowej nie moze zawlaszczyc kompetencji przelozonych biskupa" - dodal.
- Minister obrony narodowej Stanislaw Dobrzanski podpisal w Sejmie nowy regulamin Ministerstaw Obrony Narodowej (MON), dajacy cywilnemu szefowi resortu pelna kontrole nad armia i konczacy spor o reforme struktur obronnych panstwa miedzy politykami koalicji, a szefostwem Sztabu Generalnego. Zgodnie z regulaminem, ministrowi obrony podlegaja bezposrednio dowodztwa rodzajow sil zbrojnych. Szef Sztabu Generalnego bedzie mial tyle wladzy, ile udzieli mu minister. Choc Dobrzanski zapewnial, ze pierwszym zolnierzem RP pozostanie nadal szef Sztabu Generalnego, faktycznie najwazniejsza osoba w armii bedzie dowodca sil ladowych (dwie trzecie polskiej armii). Prezydent Aleksander Kwasniewski mianowal na to stanowisko generala Zbigniewa Zalewskiego, jednego z dwoch generalow, ktorzy w czasie glosnego obiadu w Drawsku nie wystapili przeciwko owczesnemu ministrowi obrony Piotrowi Kolodziejczykowi. Szefem sztabu w dowodztwie sil ladowych bedzie general Jozef Flis, ktory tworzyl te nowa strukture. Zastepca szefa Sztabu Generalnego (po Zalewskim) zostal general Marian Robelek, uchodzacy za jednego z najzdolniejszych specjalistow od logistyki w naszym wojsku. Prezydent zwolnil rowniez najblizszego wspolpracownika generala Tadeusza Wileckiego (szefa Sztabu Generalnego) - dowodce Slaskiego Okregu Wojskowego, generala Janusza Ornatowskiego. Zastapil go general Antoni Walczak.
- Jozef Oleksy podczas Seminarium Kierowniczego Aktywu SdRP mowil o zaskoczeniu, jakim mogloby byc opublikowanie danych, w jaki sposob niekorzystnie zmieniaja sie wskazniki w okresie rzadow postkomuny. Jerzy Szmajdzinski i Leszek Miller mowili o sytuacji swojej partii, jej sznsach na sukces w przyszlych wyborach. Licza sie z przegrana. „Mozemy przegrac wybory, ostrzegli przywodcy postkomunistow. - Najgorszy dla nas przeciwnik to blok Solidarnosc - ROP”.
- Po 7 latach tzw. prywatyzacji i ekspansji na rynek firm zagranicznych polska gospodarka praktycznie przestala istniec. Kapital zagraniczny nastawil sie na maksymalne wykorzystanie przemyslu wydobywczego. By ulatwic prosperite obcemu kapitalowi likwidowane sa krajowe zaplecza badawczo-rozwojowe. W ciagu ostatnich pieciu lat zostala zlikwidowana produkcja na potrzeby energetyki oraz ustal eksport urzadzen energetycznych. Zlikwidowano rowniez produkcje przyrzadow polprzewodnikowych, w tym tranzystorow, ukladow scalonych, ograniczono wyrob obrabiarek sterowanych numerycznie, dzwigow, wind itp. Wsrod zlikwidowanych przedsiebiorstw znalazly sie: CEMI - zaklad produkcji polprzewodnikow w Warszawie, Zaklady Radiowe Kasprzaka w Warszawie, Zaklady Komputerowe ELWRO we Wroclawiu, zaklady podzespolow elektronicznych Telepod w Krakowie, Lodzkie Zaklady Elektroniczne Fonica produkujace odtwarzacze plyt kompaktowych. Przemysl krajowy stracil ponad 200 tys. miejsc pracy w fabrykach, w ktorych od zatrudnionych wymagano najwyzszych kwalifikacji zawodowych. Zdumiewajace przy tym jest to, ze 20 proc. firm zagranicznych, ktore dzialaja w najbardziej oplacalnych obszarach rynku wykazuje straty. Jesli to prawda, a nie szwindel podatkowy, to podwazony zostal sens prywatyzacji przeprowadzanej w celu podniesienia rentownosci i sprawnosci ekonomicznej zakladow.
- Wedlug oficjalnej statystyki w Kazachstanie zyje 60 tys. Polakow, a w pozostalych republikach Azjatyckich - po paruset. Ale trudno temu wierzyc. W samym Kazachstanie zyje co najmniej 100 tys. Polakow - powiedzial dr Janusz Kamocki, etnograf, badacz Azji tygodnikowi „Nasza Polska”. - Osobiscie przypuszczam, ze okolo 200 tys. W Uzbekistanie zyje 3 do 6 tys. rodakow. Polacy w Kazachstanie to ludzie przesiedleni w latach 1936-37 z graniczacych z Polska terenow owczesnej Ukrainy sowieckiej. Byli osiedlani w kolchozach pod specjalnym nadzorem NKWD. Dopiero po smierci Stalina otrzymali dokumenty pozwalajace im na opuszczeni wsi. Z tym, ze narodowosc byla tam wspisana wedlug uznania urzednika. Nie kazdy mial dosc determinacji, aby upierac sie przy wpisaniu pochodzenia polskiego, skoro wiadomo bylo, ze narodowosc ta bedzie przeszkoda w zyciu, utrudni osiedlenie sie w miescie, zapisanie dzieci do szkol. Nie mozna wiec wierzyc statystyce. Do dzis nie wiadomo, co stalo sie z Polakami wywiezionymi z Bialorusi. Podobno trafili do republiki Komi, ale tam nikt chyba nie przezyl. Kilkadziesiat rodzin przyjechalo juz z Kazachstanu do Polski. Ale chce to zrobic o wiele wiecej. Wladze RP zwalily ten problem na barki poszczegolnych gmin.
Niemcy wkladaja sporo wysilku dla sprowadzenia swych rodakow z Kazachstanu, ale nie opieraja sie na organizacjach spolecznych, lecz na konsekwentnej dzialalnosci administracji panstwowej. I maja rezultaty. Sensowna organizacja dzialan jest znacznie mniej kosztowna niz obecna partyzantka i pozwala lokowac przesiedlencow nie przypadkowo, lecz zgodnie z potrzebami kraju.
- "Gazeta Wyborcza" ustalila, ze mocodawcami bojowek studenckich, ktorymi kierowal Jerzy Folcik, byly funkcjonariusz SB, byli Krzysztof Kruszewski, Ireneusz Nawrocki i Jerzy Boleslawski. Kruszewski jest dzisiaj profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i wyklada na Wydziale Pedagogiki (w dawnej siedzibie "Solidarnosci" Regionu Mazowsze na ul. Mokotowskiej). Nawrocki - szefem Rady Nadzorczej kombinatu "Polska Miedz", najwiekszej polskiej spolki, zas Boleslawski, byly prezydent Warszawy (1986-90) - doradca w prywatnej firmie handlowej. Kruszewski byl wowczas sekretarzem Komitetu Warszawskiego PZPR, a Nawrocki i Boleslawski kierowali warszawskim ruchem studenckim i mlodziezowym.
- Posel Jerzy Dziewulski z SLD powiedzial dzisiaj Radiu Zet, ze sluzby specjalne za posrednictwem prasy ksztaltuja opinie publiczna. Jego zdaniem, nie mozna przechodzic nad tym do porzadku dziennego i dlatego zglosil w Sejmie interpelacje do ministra spraw wewnetrznych w sprawie domniemanych powiazan niektorych dziennikarzy tygodnika "Wprost" z SB i UOP.
- Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy - Aleksander Kwasniewski, Algirdas Brazauskas i Leonid Kuczma - w wydanym wspolnym oswiadczeniu dotyczacym sytuacji na Bialorusi wyrazili glebokie zaniepokojenie rozwojem zdarzen w tej republice. Zaznaczajac fakt, ze dobre i konstruktywne stosunki pomiedzy krajami naszego regionu stanowia niezwykle istotny wklad w stabilnosc, pokoj i dobrobyt calej Europy podkreslili, ze stosunki pomiedzy wszystkimi krajami naszego regionu powinny byc regulowane zgodnie z zasadami okreslonymi w Karcie Narodow Zjednoczonych, Powszechnej Deklaracji Praw Czlowieka, Aktu Koncowego KBWE i Paryskiej Karty Nowej Europy. Bialoruski konflikt powinien byc rozwiazany na drodze konstytucyjnej, przy jednoczesnym respektowaniu praw czlowieka i wolnosci obywatelskich, zgodnie z miedzynarodowymi normami i uniwersalnymi zasadami demokracji, wzywaja sygnatariusze oswiadczenia. Powolujac sie na bliskie sasiedztwo z Bialorusia i troska o jej przyszlosc, trzej prezydenci zadeklarowali jednoczesnie respektowanie jej suwerennosci.
- Prezydent Bill Clinton wyrazil zadowolenie z aresztowania w Waszyngtonie wysokiego funkcjonariusza Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), ktory prowadzil szpiegowska dzialalnosc na rzecz Rosji, i ocenil to jako wynik dzialan zarzadzonych przez niego po podobnej aferze w 1994 roku. Na lotnisku w Waszyngtonie aresztowano w sobote Harolda Nicholsona, ktorego oskarzono nastepnie o sprzedaz tajemnic wywiadowczych Moskwie, za co otrzymal 120 000 dolarow. Clinton odmowil odpowiedzi na pytanie dotyczace podjecia przez USA ewentualnych srodkow odwetowych wobec Rosji w zwiazku z ostatnia afera szpiegowska. Przypomnial tylko, ze podsekretarz stanu Strobe Talbott zlozyl protest oficjalny ambasadorowi Rosji w Waszyngtonie.
Zdemaskowanie kolejnego domniemanego rosyjskiego szpiega w szeregach CIA moze okazac sie nowym dotkliwym ciosem dla amerykanskiego wywiadu, wystawiajac na niebezpieczenstwo jej agentow i zagrazajac ujawnieniem w szczegolach funkcjonowania tajnych sluzb USA na calym swiecie. Co gorsza przypadek Harolda Nicholsona, rosyjskiego "kreta" w CIA, czyli podwojnego agenta, moze odstraszyc obcokrajowcow, wypatrzonych przez CIA na wspolpracownikow, i zerwac kontakty agencji z obywatelami USA, jako informatorami. "Ludzie zaczna troche sie wzdragac ze zbyt scislym wspolpracowaniem z Wujkiem Samem z obawy przed kolejnym kretem, umieszczonym w CIA" - powiedzial jeden z bylych funkcjonariuszy wywiadu.
Na podstawie doniesien agencyjnych i gazet z Polski
OSWIADCZENIA
Ruchu Odbudowy Polski
Ruch Odbudowy Polski
00-020 Warszawa
ul. Chmielna 30/3
Warszawa, 3 listopada 1996
OSWIADCZENIE
w sprawie rosyjskiej propozycji utworzenia Strefy Wolnego Handlu
miedzy Polska, a Federacja Rosyjska
14 pazdziernika 1996 przebywajacy w Polsce wicepremier Federacji Rosyjskiej Oleg Dawydow przedlozyl polskiemu rzadowi projekt „Memorandum o liberalizacji wzajemnego handlu miedzy Federacja Rosyjska a Rzeczpospolita Polska” oraz projekt „Rosyjsko-polskiego miedzyrzadowego programu wspolpracy inwestycyjnej”. Rosyjskie propozycje zmierzaja do uwtorzenia miedzy Polska a Rosja Strefy Wolnego Handlu.
Ruch Odbudowy Polski uwaza te projekty za kolejne dzialania wladz rosyjskich obliczone na zaklocenie procesu dochodzenia naszego kraju do czlonkostwa NATO i - w dalszej perspektywie - w Unii Europejskiej.
Przedstawione przez ministra Dawydowa memorandum to kontynuacja projektow odtworzenia niekorzystnych uzaleznien gospodarczych miedzy Rosja a Polska, ktorych konsekwencja byloby ograniczenie gospodarczej i politycznej suwerennosci naszego panstwa. Wysuwajac kolejne propozycje wspolpracy gospodarczej Rosjanie licza, ze znajda w Polsce wplywowe srodowiska, ktore przedloza dorazne grupowe korzysci ponad interes panstwa polskiego. Przestrzegamy rzadzaca koalicje przed probami uwiklania polskiej gospodarki w porozumienia, ktore w istocie prowadzic maja do odtworzenia w Europie Srodkowej mechanizmow gospodarczych i politycznych znanych az nazbyt dobrze z czasow RWPG.
W szczegolnosci przyjecie zawartych w Memorandum propozycji rosyjskich skutkowac bedzie:
powrotem rosyjskich dostawcow sprzetu wojskowego na rynek polski. Zwolnione z cla MIG-i beda pozornie tansze od ofert zachodnich. W sposob zasadniczy zaklociloby to proces integracji Polski z NATO;
rozbiciem porozumieniem CEFTA. Rosjanie wystapili z propozycja utworzenia strefy wolnego handlu jedynie wobec Polski, liczac przynajmniej na wzbudzenie uzasadnionej nieufnosci wsrod Czechow, Slowakow, Wegrow;
zakloceniem negocjacji miedzy Polska i Unia Europejska. Polska przystepujac do niej w 1998 nie moze byc zwiazana niekorzystnymi porozumieniami z panstwami trzecimi;
pogorszeniem stosunkow polsko-ukrainskich. Rzad w Kijowie slusznie stara się, by Rosja nie uzyskala na zachodzie, w tym w Polsce, przywilejow szczegolnych w ostatecznym rachunku prowadzacych takze do ogranizenia suwerennosci Ukrainy.
W ramach programu wspolpracy inwestycyjnej strona rosyjska proponuje stworzenie w Polsce systemu tranzytowych gazociagow dla dostaw rosyjskiego gazy ziemnego, a takze rzadowego wsparcia dla sieci rosyjskich stacji benzynowych w Polsce. W zamian polskie przedsiebiorstwa uzyskalyby mozliwosc wziecia udzialu w modernizacji Magnitogorskiego Kombinatu Metalurgicznego „w ramach kredytow udzielonych przez polskie banki”.
Zblizajaca sie wizyta premiera Wlodzimierza Cimoszewicza w Moskwie to dobra sposobnosc do powiedzenia rosyjskim politykom, ze Polska takimi propozycjami nie jest zainteresowana. Sprzeciw polskiej opinii publicznej powinien byc dla rzadu przestroga przed podjeciem narzuconych przez Moskwe godzacych w polska racje stanu propozycji.
Przewodniczacy Ruchu Odbudowy Polski
Jan Olszewski

Gdy Ruch Odbudowy Polski oglosil Umowe z Polska, komunisci i ich sojusznicy uznali, ze zawarty tam program obnizenia podatkow i podwyzki plac jest demagogiczny, a nastepnie zaczeli w sejmie przescigac sie w obietnicach obnizenia progow podatkowych i podwyzek uposazen. Gdy 10 listopada ROP opublikowal Karte Niepodleglosci, Kwasniewski postanowil pouczyc Polakow, ze o niepodleglosc Polski tak naprawde walczyli towarzysze z PZPR, a "Gazeta Wyborcza" raczyla wypomniec, ze ROP nie zlozyl czolobitnej deklaracji lojalnosci wobec zjednoczonej Europy.
Duzo dalej poszly srodki masowego przekazu. Demonstrujace w Warszawie, Krakowie, Lublinie i we Wroclawiu partie nacjonalistow nazwano obrazliwie skinami. A gdy pokojowa demonstracje napadly zwyrodniale lewackie bojowki, media uznaly, ze "doszlo do zamieszek", ktorym "obie strony byly winne". Przemilczano fakt, ze wszedzie w Polsce oficjalne, komunistyczne obchody zostaly zepchniete na margines a organizatorzy narodowych marszow podkreslali, ze komunisci pozostaja poza wspolnota polskiej niepodleglosci. Po 7 latach eksperymentu "okraglego stolu" majacego zalegalizowac komunistow w polskim zyciu publicznym, dac im wlasnosc i uznanie, okazalo sie, ze nadal sa oni uwazani za to czym sa w istocie - za grupe bandytow, ktorzy przemoca i klamstwem zdobyli wladze nad narodem. Przy okazji komunisci ujawnili swoj plan , ktory ma obowiazywac w okresie wchodzenia Polski do NATO. Wobec nieuchronnosci tego procesu i zblizajacej sie kleski wyborczej byli namiestnicy Kremla staraja sie przekonac opinie publiczna, ze sa "dwie Polski" - europejska i nacjonalistyczna, postepowa i ciemna, wywodzaca sie sposrod bylych zwolennikow obozu komunistycznego i z "band klerykalno-reakcyjnych". Polska sie podzielila - mowia wspolnie Kwasniewski i Michnik, Szczypiorski i Cimoszewicz. Byli funkcjonariusze komunistyczni ze sfalszowanym dyplomem maja nadzieje, ze uda im sie zawlaszczyc przynajmniej czesc Polski. Ale to zludzenia, panowie, Polska jest jedna, i wkrotce sie o to upomni.
ANTONI MACIEREWICZ
Glos - 12-14 listopada 1996
netpol@interaccess.com